Chociaż już tradycyjnie w poniedziałek kalendarz nie obfituje w dane, to od wtorku wypełniony będzie ważnymi odczytami i wydarzeniami. Na pierwszy ogień poznamy PMI z Państwa Środka. Odczyt będzie istotny, ponieważ pokaże czy ostatnie dobre dane z Chin to tylko krótkotrwałe odbicie w spowalniającej gospodarce, czy dłuższe wyhamowanie niekorzystnej tendencji. W kolejnych dniach poznamy PMI z pozostałych gospodarek od Australii, przez Europę, po USA i Kanadę. W środę cała seria danych począwszy od zmiany zatrudnienia w Nowej Zelandii, raport ADP o nowych miejscach pracy w sektorze prywatnym oraz najważniejsze wydarzenie tygodnia, protokół z posiedzenia FOMC i konferencja Jerome Powella, którą zaplanowano na godz. 20:30. W czwartek uwaga inwestorów skupiona będzie na posiedzeniu Banku Anglii. Opublikowane będzie kwartalny raport BoE na temat inflacji, ale to decyzja bankierów centralnych o wysokości stóp procentowych i minutki z posiedzenia banku będą pilnie śledzone przez inwestorów. Pół godziny po publikacji minutek głos zabierze szef banku Mark Carney. Pierwszy piątek miesiąca to dane z amerykańskiego rynku pracy. 

 

Na rynku surowcowym od kilku dni do łask powróciło złoto. Ceny kruszcu wybiły się powyżej krótkoterminowego oporu na 1279,60 USD za uncję osiągając w godzinach rannych 1286 USD. Ceny miedzi po stabilizacji się w wąskim zakresie wahań 288-290 USD powróciły do spadków dochodząc do kolejnego technicznego wsparcia 284-285 USD za 100 funtów zatrzymując spadki. Dzisiaj ceny miedzi ponownie testują od dołu poprzednie wsparcie. Ropa WTI oddaje znaczną część zysku po wzroście zapasów ropy w USA i zwiększonym wydobyciu. 

 

Zeszły tydzień zakończył się za oceanem na plusie. Wciąż otwarta jest kwestia, czy kolejne dni przyniosą nowe historyczne szczyty na S&P500. Nie udało się dokonać tej sztuki w piątek po świetnych danych o PKB. Być może inwestorów zaniepokoiły gorszy od oczekiwań odczyt deflektora PKB i PCE core. W ostateczności indeksy DJIA, S&P500 oraz Nasdaq zakończyły dzień odpowiednio 0,31%, 0,47% i 0,34%. 

 

W dobrych nastrojach rozpoczynają tydzień inwestorzy w rejonie Azji i Pacyfiku. Na tamtejszych giełdach dominuje kolor zielony: Hong Kong (0,77%), Singapur (1,38%), Szanghaj (-0,21%). Indeks szerokiego rynku Asia Dow nad kreską 0,36%. 

 

Piątek nad Wisłą nie przyniósł rozstrzygnięcia w walce byków z niedźwiedziami pomimo, że ci pierwsi osiągnęli przewagę. Indeks WIG20 przez ostatnie cztery tygodnie wyrysowywał na wykresie świece z małymi korpusami i bardzo długimi cieniami. Oznacza to, że gracze bronią zdobytych przyczółków i nie pozwalają osiągnąć przewagi jednej ze stron. Dzisiaj początek handlu przy Książęcej bardzo spokojny. WIG20 (0,21%) pozostaje w okolicach wczorajszego zamknięcia. Zyskują walory: Santander (1,66%) i PGE (1,44%). Najwięcej tracą: CCC (-9,35%) i Lotos (-2,07%). 

 

Negatywne zaskoczenie ze strony CCC. Grupa szacuje, że w pierwszym kwartale osiągnęła stratę netto 155,5 mln PLN, czyli o 40 mln więcej niż zakładał rynek. W komunikacie podano, że wpływ na wynik miały koszty funkcjonowania przejętych spółek (KVAG, Shoe Express, Dee Zee i Gino Rossi)

 

Na rynku PLN obserwujemy na przestrzeni tygodni stabilizację, a kurs rodzimej waluty porusza się w niewielkim przedziale wahań.

 

GBPPLN – kupujący osiągnęli tegoroczne maksimum na 5,0735. Para wychodząc ponad dotychczasowy ważny opór na poziomie 4,9200 sprawia, że ten na chwilę obecną stał się technicznym wsparciem. Kolejną strefą oporu jest natomiast 5,0850-5,1100 z początku 2017 roku. 

 

USDPLN – para pozostaje w konsolidacji w górnym zakresie wahań pod oporem na  3,8586. Średnioterminowe wsparcie jest na poziomie 3,7100. Ostatnie silne umocnienie USD w stosunku do rodzimej waluty należy traktować jako test popytu, bowiem do wybicia oporu zabrakło tylko 0,5 grosza.

 

EURPLN – kurs pozostaje w konsolidacji pomiędzy 4,3400 a 4,2600. 

 

CHFPLN – kurs kształtuje się pomiędzy 3,7330 a 3,8400. 

 

PLNJPY – sufit na poziomie 29,70 został utrzymany. Wsparcie jest na 28,00.

 

Poprzedni artykuł>