Piątek zapoczątkował kilka ważnych dni dla naszej waluty. Poznaliśmy już dane na temat inflacji, która z godnie z oczekiwaniami wyniosła r/r 2%. Agencja Moody's podała natomiast swój rating dla Polski, który pozostał na niezmienionym poziomie A2, jednocześnie agencja podniosła perspektywę ratingu z negatywnej do stabilnej, co jest na pewno dobrą informacją.

Dziś podawane będą dane na temat inflacji bazowej. Spodziewa się, że wzrost cen bez uwzględnienia energii i żywności r/r w kwietniu wyniósł 0,7%. Publikacja przewidziana jest na godzinę 14:00. Jutro zaplanowane są dane na temat wstępnego PKB, którego prognoza wynosi aż 3,9%. Warto zaznaczyć, że poprzedni odczyt został już zrewidowany z 2,7% do 2,5%.

W środę natomiast poznamy decyzję NBP na temat stóp procentowych. Rynek nie spodziewa się żadnych zmian, co jest uzasadnione, ponieważ RPP zapowiadało, że zmian nie będzie co najmniej do 2018 roku. W obronie niskich stóp procentowych wciąż stoi niska inflacja bazowa, jeżeli wzrost cen będzie widoczny także poza energią i żywnością, RPP z pewnością zacznie podwyższać koszt pieniądza.

W czwartek podawane będą dane na temat zatrudnienia, a w piątek czeka nas seria danych związanych z produkcją przemysłową oraz sprzedażą detaliczną. Prognozy są gorsze od odczytów sprzed miesiąca. Jednak wciąż r/r sprzedaż detaliczna ma być na poziomie 8,9%, a produkcja na 2,35%.

Dobre dane z końcówki tygodnia oraz ogólna stabilna sytuacja na świecie przekładają się na stabilną sytuację na rynku walutowym. Dodatkowo wygrana partii Merkel w wyborach lokalnych w najliczebniejszym niemieckim landzie wspierają euro a tym samym polskiego złotego. Trzeba jednak mieć na uwadze gdzie znajdują się kursy naszej waluty.

USDPLN jest na wsparciu na poziomie 3,8440, którego przebicie ponad tydzień temu dało bardzo dynamiczne odbicie i powrót aż do 3,9000. Pozwala to sądzić, że inwestorzy po teście wsparcia ponownie będą chcieli zaatakować wyższe poziomy. Z technicznego punktu widzenia istnieje duże prawdopodobieństwo odbicia w kierunku 3,9240. Byłoby to spójne także z zasadą "kupuj plotki, sprzedawaj fakty". Ostatnie dane z Polski nie zmieniają znacząco dobrej opinii o sytuacji gospodarczej w kraju, są jedynie jego potwierdzeniem. Jeżeli w tym tygodniu nie zostaną opublikowane zaskakująco dobre odczyty PKB i sprzedaży detalicznej, należy spodziewać się odreagowania.

Wciąż będzie to jednak korekta do spadkowego trendu jaki panuje także na EURPLN. Tutaj inwestorzy walczą ze wsparciem na 4,2100. Wykres ma bardziej prospadkowy wydźwięk, jednak podobnie jak na USDPLN można spodziewać się wzrostów do 4,2500 lub 4,2800.

GBPPLN po słabym zeszłym tygodniu dla funta, ponownie zbliżył się do dolnego ograniczenia trendu bocznego. Wahań należy się spodziewać w zakresie 4,9300 - 5,1100.

CHFPLN zatrzymał się na 4,8420. Aktualnie powinien przetestował wcześniej przebite wsparcie na poziomie 3,8900.

WIG20 po nieudanej dwukrotnej próbie przebicia ponad 2400 punktów w zeszłym tygodniu, dziś kieruje się do 2350 punktów. Przebicie tego poziomu pozwoli na spadki w kierunku 2300 pkt., czyli poprzednich szczytów. Nie zmienia to jednak wyglądu długoterminowego wykresu WIG20, który wciąż jest w trendzie wzrostowym.