Miniony tydzień dał ostatecznie umocnienie się polskiego złotego. Gołębi ton wypowiedzi prezesa NBP i przewodniczącego Rady Polityki Pieniężnej, pana Glapińskiego został zrównoważony przez nieco wyższe odczyty finalnej inflacji, która wyniosła 2% r/r zamiast 1,9%. Dziś o godz. 14:00 podane zostaną odczyty inflacji bazowej, która da odpowiedź na pytanie jak dużym czynnikiem we wzroście cen jest żywność i ceny energii. Prognozuje się, że zmiana bazowego CPI r/r wyniesie 0,6% w stosunku do 0,5% w maju. 

 

W środę czekają nas informacje na temat wynagrodzeń i zatrudnienia. Obie dane mają utrzymać swoje tempo wzrostu względem poprzedniego roku. Wynagrodzenia mają wzrosnąć 7%, a zatrudnienie o 3,7%. Dopóki wynagrodzenia rosną kilkukrotnie szybciej niż ceny, to spodziewać się można rozwoju gospodarki i wzrostu PKB. Historycznie niski poziom bezrobocia, który wynosi aktualnie 5,9% powinien jednak ostatecznie doprowadzić do wzrostu cen, ze względu na ostrzejszą walkę o pracownika. Problemy z tym związane przeżywa branża budowlana, której marże zaczęły być znikome po okresie dosłownej walki o ręce do pracy. Firmy podbierały sobie pracowników, podbijały stawki, ponieważ nie było komu dokończyć podjętych się zadań. 

 

Jednym z największych inwestorów i odbiorców usług budowlanych jest państwo, które podjęło się inwestycji infrastrukturalnych, takich jak drogi, których ma powstać 330 km i koleje. Plany jakie były znane oraz nowe pomysły takie jak inwestycje w drogi wodne, wzbudzały nadzieję, że branża budowlana mocno odżyje po bumie jaki przeżyła w czasie budowy autostrad i stadionów przed Euro 2012. Niestety tak jak i wtedy, tak i teraz, mocno niedoszacowane budżety na projekty powodują, że firmy które wygrywają przetargi, albo same nie są w stanie dostarczyć robót w terminach i cenach, albo ich podwykonawcy upadają ze względu na brak zysków. Trudno winić tutaj bezpośrednio Skarb Państwa, ponieważ zasady przetargu są dość klarowne, wygrywa najtańsza oferta. Problem jest raczej w tym, że firmy startują do przetargów, których nie są w stanie zrealizować. Z drugiej strony, każdej firmie zależy na zleceniach,a to napędza spiralę niezrealizowanych inwestycji czy też falę bankructw. Według Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa bieżący rok otworzył szczyt w zamówieniach na usługi budowlane, a potrwa on do końca 2020 roku. W tym czasie będzie największe obciążenie firm i niestety możliwa fala bankructw. Szacowana luka, którą budżet państwa musiałby dopłacić, ale firmom opłacało się realizować zlecone już projekty, to 10 mld zł.  Sytuację w branży dobrze obrazuje WIG-Budownictwo, który w zeszłym tygodniu zaliczył kolne lokalne minimum. Wartość indeksu zbliżyła się do poziomów z 2014-2015 roku. 

 

W środę poznamy na temat produkcji przemysłowej, w tym także w sektorze budowlanym. Po spadku dynamiki w maju, czerwiec ma ponownie być lepszy. Oczekuje się wzrostu na poziomie 6,1% r/r. Natomiast ceny produkcji sprzedanej przemysłu mają wzrosnąć o 3,6% r/r, co może wzbudzać duży niepokój. W maju wzrost cen PPI wyniósł 2,8%, zatem jeżeli prognozy się spełnią, to oznaczać będzie to skokowy wzrost dynamiki o 0,8 pkt. % Na koniec tygodnia zostanie zaserwowana sprzedaż detaliczna, która ma wynieść 7,9% r/r, względem 7,6% w maju. 

 

WIG20 rozpoczął tydzień spokojnie, wciąż znajduje się poniżej kluczowego oporu na poziomie 2180 punktów. Kolejne opory znajdują się na 2240 oraz 2280 punktów. Wybicie tego ostatniego doprowadzi do załamania trendu spadkowego i możliwości większych wzrostów. 

 

USDPLN kluczowe wsparcie znajduje się na poziomie 3,6320 oraz 3,6100 - 3,6000. Wybicie w dół niższej bariery otworzy drogę do odwrócenia trendu i głębszych spadków. Opór natomiast znajduje się na 3,7500 oraz 3,8000. 

 

EURPLN osiągnięcie 4,4000 doprowadziło do realizacji zysków. Kolejne wsparcie znajduje się na 4,2800. Opory są aktualnie na 4,3700 oraz 4,4000.

 

GBPPLN kurs nie jest w stanie wybić ponad 5 zł, jeżeli jednak by się to udało, to kolejnymi oporami są 5,0600 i 5,0900. Wsparcia znajdują się na 4,8650 oraz 4,8300.

 

CHFPLN najważniejszy opór znajduje się na poziomie 3,8000, wybicie w górę otworzy drogę do 3,8400 oraz dalej do 3,9000. Krótkoterminowy opór jest natomiast na 3,7400. Najbliższe wsparcie jest na 3,6900.

Poprzedni  artykuł>