Polski złoty zaczyna tydzień od umocnienia, które może pokazywać nastawienie inwestorów względem danych jakie mają być opublikowane w bieżącym tygodniu. Jednocześnie warto zwrócić uwagę na poziomy na jakich znajdują się poszczególne pary walutowe z polskim złotym. Wydaje się, że bieżący tydzień będzie decydujący dla przyszłego, średnioterminowego trendu.

 

Zaczynając od przeglądu danych makroekonomicznych, we wtorek o 10:00 poznamy produkcję przemysłową za styczeń. Po grudniowej zadyszce, powinna pojawić się poprawa. Względem roku wcześniej, produkcja ma wzrosnąć o 8%, względem grudnia o 4,1%. W sektorze budowlano-montażowym oczekuje się wzrostu o 17,6% r/r. O tej samej godzinie zostaną opublikowane informacje o sprzedaży detalicznej. Z jednej strony spodziewany jest spory spadek względem grudnia, ponieważ aż o 21%, jednak jest to rzecz normalna, wynikająca z tego, że grudzień to miesiąc zakupów świątecznych, a styczeń zwykle jest ratowaniem budżetów domowych po wydatkach z grudnia. Natomiast cieszyć może odczyt r/r, który prognozuje się na poziomie 7,3%. Oczywiście, pod warunkiem, że faktycznie takie dane zostaną opublikowane. 

 

Po finalnych danych odnośnie inflacji konsumenckiej, które podane były w zeszły czwartek, jutro poznamy informacje o cenach produkcji sprzedanej. CPI r/r w styczniu wyniosło 1,9%, natomiast PPI ma wynieść 0,1%. Jeżeli te dane się potwierdzą, to jeszcze bardziej presja inflacyjna zostanie zmniejszona. Rada Polityki Pieniężnej spodziewała się wzrostu inflacji w pierwszym kwartale 2018 roku, jednak na razie jest w tym temacie względny spokój. W czwartek poznamy protokół z posiedzenia RPP oraz podaż pieniądza M3 za styczeń Względem roku wcześniej, ma ona wzrosnąć o 4,8%. 

 

Na koniec tygodnia poznamy informację o stopie bezrobocia, która ma wzrosnąć do 6,9%. Są to już jednak informacje finalne, które dawno są w cenach, ponieważ poznaliśmy już informację o zatrudnieniu i wynagrodzeniach. Ponadto Minister Rafalska informowała, że ministerstwo spodziewa się podwyższenia stopy bezrobocia w styczniu, co jest zjawiskiem naturalnym. Zdecydowanie ważniejsze będą dane w kolejnych miesiącach, które powinny przynieść dalsze obniżanie się tej stopy. Przypomnijmy, że w grudniu bezrobocie wyniosło 6,6%, co było najniższym odczytem w dziejach wolnorynkowej Polski. 

 

Niestety giełda tak pozytywnie nie reaguje na te dane jak można by było się spodziewać. Wciąż presja indeksów zagranicznych pcha WIG20 w dół. W zeszłym tygodniu inwestorzy podjęli próbę zamknięcia luki powyżej 2450 punktów, jednak pomysł ten został szybko wykorzystany przez podaż. Aktualnie rynek walczy o zachowanie wsparć na poziomie 2400 punktów. Kluczowa bariera z punktu widzenia trendu wzrostowego znajduje się na poziome 2370 pkt. Najlepiej radzi sobie dziś sektor bankowy rosnąc o 0,7%, natomiast najgorzej ma się sektor odzieżowy ze stratą 0,7%. Głównym powodem są spadki na LPP.

 

LPP podało wstępne wyniki za IV kwartał 2017 roku, które okazały się słabsze od oczekiwań. Wzrost przychodów ze sprzedaży wyniósł 16%, czyli gorzej niż w całym roku, w którym było to 17%. Nie oznacza to jednak strat, wręcz przeciwnie, spółka zarobiła w IV kwartale prawie dwukrotnie więcej niż rok temu. Zysk operacyjny za IV kwartał 2017 roku wyniósł 373 mln zł wobec 199 mln zł przed rokiem, a za cały rok wyniósł 575 mln zł wobec 226 mln zł przed rokiem. Inwestorzy jednak mieli większe oczekiwania i dziś kurs traci ponad 1%. Kluczowe wsparcie wciąż znajduje się na poziomie 9000 zł. 

 

Zobaczymy jakie wyniki za IV poda CCC, aktualnie znamy jedynie wyniki sprzedaży za styczeń, które podane były 1 lutego. Wyniki te są lepsze o 21,1% względem stycznia 2017 roku. Nie posiadamy tak szczegółowych danych z LPP, dlatego, że spółka podjęła decyzję na początku stycznia, że nie będzie publikowała miesięcznych danych na temat sprzedaży. 

 

USDPLN w minionym tygodniu obronił poprzednie dna na poziomie 3,3200 - 3,3100. Poziom ten stanowi silne wsparcie, którego pokonanie otworzy drogę do 3,2700. Głównym oporem jest poziom 3,4250, dopiero jego wybicie odwróci tendencję ze spadkowej na wzrostową. 

 

EURPLN umocnienie się złotego ściąga cenę poniżej wsparć na 4,1600 - 4,1500. Następne wsparcie znajduje się na 4,1000. Gówna strefa oporu znajduje się w przedziale 4,1850 - 4,1900, przebicie tych poziomów może doprowadzić do odwrócenia tendencji spadkowej na wzrostową.

 

GBPPLN najbliższe opory znajdują się na poziomach 4,7700 oraz 4,8400 i dopiero przebicie tej bariery pozwoli na rozwinięcie się większego impulsu wzrostowego, z celami na poziomach 4,9400 oraz 5,0600. Silne wsparcie jest na poziomie 4,6800 - 4,6600. Wybicie tego poziomu powinno doprowadzić do spadków najpierw do 4,6460, a następnie do 4,5800. 

 

CHFPLN  dopóki kurs znajduje się powyżej 3,5810 bardziej prawdopodobne są wzrosty. Aktualnie kurs testuje opór na 3,6200 jego wybicie może doprowadzić do wzrostów do kolejnego ważnego oporu czyli, 3,6800, którego pokonanie otworzy możliwość rozwinięcia się trendu wzrostowego. Wsparcia znajdują się aktualnie na poziomie 3,5500 oraz 3,5200.