Rynki w USA kontynuowały wczoraj swoje odbicie po osłabnięciu huraganu IRMA. S&P500 wspięło się na nowy historyczny szczyt, DJIA natomiast zamknął się na nowym najwyższym poziomie.

 

Wsparcie przyszło również od strony Sekretarza Skarbu, Steve’a Mnuchina, który powiedział, że administracja stara się, by przynajmniej część zmian w systemie podatkowym została wprowadzona do końca roku. Mówi się, że Kongres chciałby wypracować kompromis obniżając podatek dla firm z 35% do 23%.

 

Premiera nowych urządzeń Apple wyszła zgodnie z oczekiwaniami, zarówno dla iPhone 8, ale także dla iPhone X czy iPhone 10 oraz z nowym Apple Watch, który nie potrzebuje iPhone do wykonywania i odbierania połączeń. Cena nowego iPhone X została ustalona na 999 dolarów, choć zakupić go będzie można dopiero w listopadzie, ze względu na niedobory części. Po premierze, akcje Apple lekko zaczęły tanieć ze względu na niezadowolenie z powodu opóźnień.

 

W Europie wzrosty nie były już tak jednolite, wybicia na indeksie DAX oraz EuroStoxx50 były wsparte przez spadek euro, natomiast FTSE100 zamknął dzień niżej ze względu na wzrosty funta.

 

Dziś jest ważny dzień dla rynków, ponieważ po wczorajszych danych na temat inflacji z Wielkiej Brytanii, dziś podane zostaną dane na temat wzrostu płac. Ponadto poznamy finalne odczyty CPI z Niemiec za sierpień, która ma być na poziomie 1,8%.

 

Wczoraj obserwowaliśmy nowe roczne szczyty na GBPUSD, który wybił ponad 1,3300, po tym jak inflacja w Wielkiej Brytanii wzrosła do 2,9% w sierpniu. Jest to poziom ostatnio widziany w maju, a wcześniej takie wartości inflacji widziane były cztery lata temu. Za taki wynik w głównej mierze odpowiadają ceny paliw oraz cen odzieży, które odwróciły wakacyjny marazm. Niepokój powodują jednoczesne wzrosty w bazowym CPI, cenach wkładowych oraz sprzedaży detalicznej, które są wynikiem zeszłorocznej decyzji Banku Anglii o obcięciu stopy procentowej oraz kontynuacji programu stymulacyjnego.

 

Można powiedzieć, że Bank Anglii ma szczęście, ponieważ jeżeli CPI wzrosłoby zaledwie o 0,1% mocniej, czyli o 3% w ujęciu r/r, to Mark Carney musiałby tłumaczyć się przed ministrem skarbu z jakiego powodu bank centralny doprowadził do przebicia celu inflacyjnego, a prawdopodobnie zrzuciłby to na banki, co byłoby ironiczne.

 

Po takich odczytach inflacji rosną oczekiwania rynku względem decyzji na temat podwyżki stóp procentowych w Banku Anglii, zwłaszcza, że niektórzy członkowie MPC są zaniepokojeni tym, że inflacja staje się większym problemem niż powinna być.

 

Dzisiejsze dane na temat płac i zatrudnienia będą miały niebagatelne znaczenie na jutrzejszą decyzję Banku Anglii, jeżeli zaobserwujemy kolejne oznaki zacieśniania się rynku pracy w postaci wzrostu płac. W ostatnich miesiącach średnie zarobki wzrosły z 1,7% do 2,1%. Za lipiec oczekuje się dalszego wzrostu do poziomu 2,2%, a stopa bezrobocia ma pozostać na najniższym poziomie od 42 lat, czyli na 4,4%.

 

Dobre dane z rynku pracy spowodowałby, że główny ekonomista BoE, Andrew Haldane byłby skłonny do dołączenia do pozostałych dwóch jastrzębich członkó w rady, Michaela Saundersa oraz Iana McCaffertyego. W trójkę próbowaliby przeforsować podwyżkę stóp procentowych. Haldane sugerował, że "rozpoczęcie procesu wycofywania niektórych z dodatkowych środków stymulujących wprowadzonych w sierpniu zeszłego roku, byłoby rozważnym krokiem w drugiej części tego roku", chociaż zastrzeżeniem było, że dane muszą wspierać taki ruch.

 

W drugiej części dnia otrzymamy nowe informacje z USA na temat cen wsadowych producentów, gdzie oczekuje się wzrostu z 1,9% do 2,5%, co jest dość widocznym ruchem w górę. Widząc, że w ostatnich dniach dolar amerykański znacząco się odwrócił, silne dane mogłyby wspierać dalsze wzrosty dolara i przyspieszyć ich dynamikę.

 

Oczekiwania względem wzrostu stóp procentowych, zarówno w Wielkiej Brytanii jak i w USA, znacząco się zmieniły w ostatnim czasie. Prawdopodobieństwo podwyżki w USA wzrosło z 20%, do 30% w ciągu tygodnia.

 

EURUSD – spadek poniżej 1,1980 w tym tygodniu dość klarownie pokazuje, że mamy za sobą krótkoterminowy szczyt na 1,2090. Przebicie w dół poziomu 1,1910 otworzy drogę do kolejnego wsparcia na 1,1820. Na ten moment, główny poziom oporu pozostaje na 1,2170, co stanowi 50% zniesienie ruchu spadkowego mierzonego od 1,3995 do 1,0340.

 

GBPUSD – wybicie ponad poziom 1,3225 spowodował wzrosty ponad poprzednie szczyty na 1,3270, kolejny opór znajduje sie na 1,3320. To spowodowałoby zakończenie kwietniowego wybicia z trójkąta. Wsparcie znajduje się na poziome 1,3220.

 

EURGBP – po spadkach poniżej 0,9040 oraz 50-dniowej SMA, rynek znalazł wsparcie na 0,8980. Kolejne wsparcie znajduje się na 100-dniowej SMA, na poziomie 0,8845. Główny opór wciąż znajduje się na 0.9920/30, a wcześniej barierą dla wzrostów może być linia trendu na poziomie 0,9170.

 

USDJPY – mocne odreagowanie w tym tygodniu powyżej poziomu 108,50 sugeruje, że istnieje duża szansa na powrót ponad 111,00, co pozostawi za sobą klasyczną pułapkę niedźwiedzi w postaci dynamicznego odwrotu po spadku poniżej 108,20.

 

FTSE100 oczekuje się otwarcia 8 punktów niżej na 7 392

 

DAX oczekuje się otwarcia 15 punktów niżej na 12 508

 

CAC40 oczekuje się otwarcia 2 punktów niżej na 5 207