Patrząc z perspektywy tygodnia, główne światowe waluty w zasadzie nie specjalnie ruszyły się z miejsca. Najwięcej umocnił się dolar amerykański, ale i tak ciężko pisać tu o znacznym wzroście wartości. Na przestrzeni tygodnia zyskał on bowiem astronomiczne 0,83%... Najbardziej amerykańska waluta zyskała w relacji z brytyjskim funtem, która to musiała uznać 0,9% utratę wartości. Tuż za funtem szterlingiem najwięcej w relacji do amerykańskiego dolara straciło euro, które potaniało o 0,87%. Trzecią najsłabszą walutą w relacji do dolara był jen japoński, który stracił 0,63%. Natomiast najdzielniej stawiał czoła frank szwajcarski, który stracił względem dolara 0,47%. Waluta helwetów była też drugą najsilniejszą walutą zeszłego tygodnia. Indeks franka szwajcarskiego podskoczył o 0,15%. Pozostałe światowe waluty już tylko traciły na wartości. Najmniej, gdyż symboliczne 0,02%, stracił indeks jena japońskiego. Kolejne miejsca przypadły euro oraz funtowi brytyjskiemu, których indeksy straciły odpowiednio 0,29% oraz 0,54%. Nasz złoty poprzedni tydzień może zaliczyć do względnie udanych. Najbardziej zyskał na wartości kosztem funta szterlinga, którego cena spadła w przeciągu pięciu dni o 1,21% o zakończyła tydzień na poziomie 5,2 zł. Jednoprocentową przecenę w relacji do złotego zaliczyło także euro, które przeceniło się 1,19% i zamknęło handel tuż poniżej 4,36 zł. Frank szwajcarski potaniał natomiast o 0,79% i w piątek wieczorem handlowany był po 4,02 zł. Dolar amerykański stracił natomiast 0,33% i zamknął tydzień przy poziomie 3,97 zł.