Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 73% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

Market Outlook

W USA rośnie zainteresowanie spółkami o najniższej kapitalizacji

W USA rośnie zainteresowanie spółkami o najniższej kapitalizacji

Ciekawie rozpoczął się ostatni tydzień miesiąca ze świąteczną przerwą w Stanach Zjednoczonych. Tak jak można było tego oczekiwać, wzrost zachorowań i ograniczenia w Europie musiały odbić się na odczytach PMI dla usług. Początkowo odczyt został zignorowany, a giełdy rosły po informacji o trzeciej już skutecznej szczepionce na COVID-19. Inwestorzy próbują wycenić dość odległą przyszłość związaną z efektami szczepień i teraźniejszość, która budzi obawy o wzrost gospodarczy w czwartym kwartale i całym roku.

Wczoraj chwilowo lub na dłużej w niełasce inwestorów znalazło się złoto, które wieczorem przebiło wsparcie i dziś rano kontynuuje przecenę. Również ceny srebra spadają kontynuując spadki. Rosną za to ceny ropy po tym, jak poinformowano, że jemeńscy rebelianci wspierani przez rząd Iranu przypuścili atak rakietowy na instalacje naftowe w Arabii Saudyjskiej. Atak nastąpił po wirtualnym spotkaniu państw z grupy G-20.

Patrząc na zmianę wartości amerykański indeksów w ostatnich dniach, widać, że spółki z indeksu Russell 2000 cieszą się coraz większym wzięciem. W minionym tygodniu tylko ten benchmark odnotował wzrost, przy spadkach na pozostałych. Za ostatnie 30 dni Russell 2000 wzrósł o 13%, podczas gdy S&P 500 „tylko” o 4,8%. 

Początek tygodnia to emocjonująca sesja na głównych parkietach Europy. Po wysokim otwarciu początkowe wzrosty szybko zostały zahamowane i kontrole nad rynkiem przejęły niedźwiedzie. Wzrosty w Niemczech zostały zatrzymane na oporze z połowy września, a poziom 13340 okazał się zbyt trudną przeszkodą dla byków. I chociaż najważniejsze indeksy zakończyły dzień w czerwieni, to skala przeceny była kosmetyczna, co może wskazywać na równowagę pomiędzy popytem i podażą. Na gorszą postawę byków mogą rzutować odczyty PMI z sektora usług, które dla Strefy Euro wypadły znacznie poniżej oczekiwań i poniżej odczytu za październik. Dax 30, CAC 40 i mediolański FTSE MIB straciły poniżej 0,1%. Najgorzej wypadł londyński FTSE 100 ze stratą 0,28%. Indeks Stoxx 600 spadł o 0,20%.

W znacznie lepszych nastrojach zakończyli dzień amerykańscy gracze, chociaż i tutaj widoczna była huśtawka nastrojów. Patrząc w szerszej perspektywie na ostatnie dni widać stabilizację notowań i ruch boczny. Po dobrym początku, mniej więcej w połowie sesji Nasdaq i S&P500 znalazły się na czerwonym terytorium, ale już końcówka handlu należała do kupujących. Niemniej wczorajsze wzrosty były niższe niż piątkowe spadki. W ostatecznym rozrachunku Dow Jones zyskał 330 punktów (1,12%), S&P500 wzrósł o 20 pkt. (0,56%), a Nasdaq Composite wzrósł o 26 punktów, czyli 0,22%. Najlepiej wypadły małe spółki. Russell 2000 finiszował z zyskiem 1,85%.

Bazowe rynki akcji w rejonie Azji i Pacyfiku w zdecydowanej większości rosną zachęcone wiadomościami o szczepionkach na koronawirusa i większą pewnością o przekazaniu władzy w USA dla prezydenta elekta Joe Bidena. Jednak ciągle należy brać pod uwagę ryzyko związane z wpływem koronawirusa na gospodarkę w Stanach Zjednoczonych, Europie i niektórych krajach azjatyckich. Po dniu wolnym do gry powrócili inwestorzy z Japonii. Indeks tokijskiej giełdy rośnie o 2,50%, australijski S&P/ASX 200 notuje wzrost o 1,25%, a południowokoreański KOSPI jest nad kreską 0,58%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (0,06%), Szanghaj (-0,33%), Singapur (0,83%), Tajwan (-0,51%), Indonezja (0,80%). Indyjski Sensex zyskuje 0,67%. Indeks Asia Dow skupiający największe firmy regionu rośnie o 1,25%.

Po trzech tygodniach wzrostów na warszawskim parkiecie, ostatni pełny tydzień listopada rozpoczął się po myśli byków. Na tIe głównych parkietów Europy nasz wyróżniał się wynikiem osiągniętym na zamknięciu. Na Starym Kontynencie kupujący rozpoczęli handel z wysokiego C po informacji, że kolejna firma opracowała szczepionkę na koronawirusa. Niestety, optymizm rodzimych graczy szybko zgasł i widać było, że zbliżając się do poziomów z sierpnia pojawili się chętni do realizacji zysków. Można to nazwać zadyszką we wspinaczce pod górę, ale długi górny cień, który pojawił się na dziennej świeczce może oznaczać wyhamowanie lub zatrzymanie wzrostów. Zatem kolejne dni powinny być bardzo ważne dla byczo nastawionych graczy, a „procentowa” zieleń wczorajszej sesji nie przekłada się na faktyczne nastroje na GPW. Na wyciągnięcie zbyt pochopnych wniosków, że rajd w Warszawie się zakończył, jest zdecydowanie za wcześnie, ale pierwsze tego oznaki można upatrywać w układzie technicznym. WIG 20 podąża w stronę sierpniowych szczytów, jednak należy być w tym momencie ostrożnym, ponieważ może przyjąć kształt korekty impulsu trwającego od marca do sierpnia. Jeśli ostatnie wzrosty okażą się falą B w potencjalnej korekcie, to można spodziewać się spadkowej fali C. Póki co wygasły czynniki, które mogą wspierać optymistów. Dobiega końca sezon wyników giełdowych spółek, a impuls wyborczy z USA i szczepionka na COVID-19 mogą być już wycenione. Niemniej nie pojawiły się sygnały do odwrotu i w dalszym ciągu piłka leży po stronie kupujących. Inwestorzy mogą powoli zaczynać wyceniać ryzyko tąpnięcia w gospodarce, wraz z utrzymującą się wysoką liczbą zachorowań. Również ryzyko związane z wetem polskiego i węgierskiego rządu blokujące unijny budżet muszą być brane pod uwagę, a ono jak dotąd zostało zignorowane przez kupujących. Wczorajszemu handlowi na GPW towarzyszył wysoki obrót, który na szerokim rynku wyniósł 1,16 mld złotych. Z tego na blue chipy przypadło 974 miliona złotych. Indeks WIG zyskał 0,73 proc. Nieco mniejszej wielkości zysk odnotował indeks blue chipów. Wzrosty w Azji oraz zyskujące na wartości kontrakty na amerykańskie indeksy sugerowały wysokie otwarcie na GPW. I tak tez się stało. Notowania rozpoczęły się sporych rozmiarów luką wzrostową. Pierwsze dwie godziny handlu to zdecydowana przewaga byków, którym udało się wyciągnąć WIG 20 na dzienne maksimum na poziomie 1860,73 pkt. Od tego czasu do głosu doszli sprzedający i już do końca sesji to oni dyktowali warunki, sprowadzając indeks na dzienne minimum na 1823,32 pkt. Pomimo, że zamknięcie nastąpiło poniżej poziomu otwarcia, luka pozwoliła zachować dodatni bilans sesji. Oznacza to wzrost wartości indeksu o 0,61%. Po dwóch dniach silnego wzrostu Allegro, znaleźli się chętni do realizacji zysków. WIG20 fut zyskał 0,55%, a WIG20usd oddał z dorobku 0,08%, za sprawą umocnienia się  amerykańskiego dolara. Również w zieleni zakończyły dzień średnie i małe spółki mWIG40 zyskał 1,03 proc., a sWIG80 wzrósł o 0,69 proc. W gronie blue chipów 14 spółek przyniosło ich akcjonariuszom zyski, a 6 odnotowało straty. Najwyższą stopę zwrotu ponownie osiągnęły akcje PKN Orlen (5,00%). Towarzyszyły mu PKO BP (3,80%) i PGNiG (3,76%). Po przeciwnej stronie rynku znalazły się Dino, Allegro i KGHM. Walory te straciły odpowiednio 4,48%, 2,20% i 1,05%.

Wzrosty w Azji i zyskujące futuers na amerykańskie indeksy sprzyjają WIG 20 fut, który otwiera się luką wzrostową. W początkowej fazie handlu indeks zyskuje 0,76%.

Stabilizacja na notowaniach złotego.

GBPPLN – wsparcie jest na poziomie 4,8920. Najbliższy opór to 5,12. 

EURPLN – para jest w okolicach wsparcia na 4,48, kolejne jest na poziomie 4,44.

USDPLN – para w okolicach wsparcia na 3,7650. Opór jest na poziomie 3,97.

CHFPLN – wsparcie jest na poziomie 4,14, które jest aktualnie testowane. Umocnienie franka przybliży parę do oporu na 4,3475.

PLNJPY – opór usytuowany na 28,09 skutecznie powstrzymał marsz na północ. Para zeszła poniżej wsparcia na 26,70. Dalsze umocnienie jena jako bezpiecznej przystani może doprowadzić do testu poziomów z maja bieżącego roku na 26,20 i 25,20.

Prezentowany materiał służy wyłącznie celom informacyjnym i nie ma na celu udzielania porad handlowych lub inwestycyjnych. Zastrzegamy sobie prawo do zmiany jakichkolwiek informacji zawartych w niniejszym materiale w dowolnym momencie, w przypadku wystąpienia błędu. CMC Markets nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek straty, które można ponieść, bezpośrednio lub pośrednio, wynikające z inwestycji opartych na jakichkolwiek informacjach tutaj zawartych.


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.

Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 73% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.