Tydzień rozpoczynamy spokojnie ze względu na brak sesji w Londynie oraz w USA. Dwa największe ośrodki finansowe odpowiadają za większość obrotu na rynku międzynarodowym, zatem w takie dni jak dziś płynność na rynku jest zdecydowanie mniejsza. Tym bardziej należy mieć się na baczności w momencie przemówienia Mario Draghiego dziś o godz. 15:00.

Rynek ostatnie dwa tygodnie dyskontował na euro potencjalną zmianę polityki pieniężnej przez EBC, ten jednak nie zrobił nic w tym kierunku. Mimo tego, EURUSD trzyma się wysoko, wciąż utrzymując trend spadkowy. Dzisiejsze słowa Mario Draghiego mogą być zarówno katalizatorem do dalszych wzrostów jak i gwoździem do trumny. Choć ten drugi scenariusz raczej przybierze formę korekty, ponieważ twarde dane w postaci inflacji (w tym tygodniu poznamy m.in. inflację z Niemiec) ostatecznie zmuszą EBC do działania. 

Wraz z korektą na EURUSD mogą zatrzymać wzrosty wartości polskiego złotego. W tym tygodniu poznamy inflację także z Polski. W środę o godz 14:00 zostaną opublikowane wstępne odczyty. Konsensus rynkowy dla wartości r/r jest na poziomie 2,1% względem 2% miesiąc wcześniej. Cel inflacyjny NBP jest aktualnie ustanowiony na poziomie 2,5% więc jest jeszcze miejsce do dalszego wzrostu cen towarów i usług. Także w środę godz. 10:00 podana zostanie ostateczna wartość PKB za I kwartał, która powinna wynieść 4,1% w ujęciu r/r. W czwartek zaplanowana jest publikacja PMI dla przemysłu o godz. 9:00. Analitycy spodziewają się wartości 54,5 za maj, miesiąc wcześniej był to wynik 54,1. 

Dane oraz prognozy kolejnych odczytów są pozytywne i nie powinno być negatywnego zaskoczenia w tym zakresie. Polska gospodarka rozwija się w tempie co najmniej zadowalającym, główne ryzyka dla polskiego złotego znajdują się poza naszymi granicami. Wciąż PLN jest traktowany jako waluta krajów rozwijających się, a co za tym idzie, narażona jest w większym stopniu na ryzyka polityczne oraz wzrost niepewności. Aktualnie rynek jest dość spokojny, co pokazuje indeks VIX utrzymujący się w okolicach 12 punktów. 

GPW jest dziś lekko pod kreską, najwięcej tracą indeksy WIG-LEKI oraz WIG-CHEMIA, natomiast na plusie są WIG-MEDIA oraz WIG-TELEKOM. Żaden jednak z indeksów nie przekracza 1% zmiany. Z ciekawych sytuacji warto zauważyć, że PKN Orlen dotarł do miejsca, z którego może rozpocząć nowy impuls wzrostowy. Z punktu widzenia trendu, poziom 100 zł nie powinien być pokonany, jeżeli akcje mają dalej drożeć. 

USDPLN zatrzymał się powyżej 3,7000. Przedział 3,7000 - 3,8000 może stanowić w najbliższym czasie okres konsolidacji. Trend spadkowy na USDPLN trwa już pół roku oraz cena dotarła do ważnych wsparć z 2015 roku, gdzie właśnie w tym przedziale rynek trwał także pół roku. Wybicie dołem poziomu 3,7000 otwiera drogę do 3,5500 z przystankiem po drodze na 3,6500. Odwrócenie trendu spadkowego będzie miało miejsce po przebiciu poziomu 3,8000 w górę.

Aktualnie kluczowym poziomem z punktu widzenia trendu spadkowego na EURPLN jest 4,2400. Dopóki cena znajduje się poniżej tego wsparcia, można oczekiwać dalszych spadków. W przypadku przebicia 4,1550, otwiera się droga do poziomu 4,1000. Jest to poziom wielokrotnie testowany na przestrzeni ostatnich lat.

Dopóki cena CHFPLN jest poniżej 3,9000, można oczekiwać kontynuacji trendu spadkowego. Na niższym interwale czasowym wyrysowana została potencjalna formacja odwrócenia trendu. Jednak by można było oczekiwać rozwinięcia prowzrostowego scenariusza potrzeba wybicia ponad 3,8420. W przypadku faktycznego odbicia, cena powinna dążyć do poziomu 3,9600, by zamknąć lukę cenową z końca kwietnia. Wybicie dołem przez 3,8000 otworzy drogę do spadków nawet do 3,6820. 

GBPPLN wybił dołem ze strefy wsparcia przebijając 4,8070. Aktualnie cena powinna dożyć do 4,7400. Powody znajdują po stronie Wielkiej Brytanii, w której Partia Konserwatywna aktualnie rządząca traci swoją przewagę w sondażach przedwyborczych. Wcześniejsze wybory parlamentarne były pomysłem pani Premier Theresy May, na to by umocnić swoją przewagę. Niestety dzieje się odwrotnie, choć dopiero po wyborach będzie to potwierdzone. Poziomami oporu są 4,8600, 4,9300 oraz 4,9700. Następnie 5,02 oraz 5,06.