Nie jest zaskoczeniem dzisiejsza spokojna sesja na GPW oraz względny spokój na pozostałych rynkach finansowych na świecie. Dziś o godz. 20:00 poznamy decyzję FOMC na temat stóp procentowych w USA, a o 20:30 będzie miała miejsce konferencja Janet Yellen, która powinna dać najwięcej informacji.

Rynek, na podstawie kontraktów FRA, wycenia na 91% prawdopodobieństwo podwyżek do 0,75%, nie zakłada się natomiast podwyżki do 1%. Decyzja o podniesieniu stóp procentowych o 25 b.p. nie powinno przynieść żadnego zamieszania na rynku, taka decyzja jest już w cenach. Jednocześnie silny dolar oraz spadek wartości złota sugerują nastawienie inwestorów na to, że poza decyzją w grudniu będą zapowiedziane kolejne podwyżki.

Dla GPW konferencja prasowa powinna mieć większe znaczenie niż sama decyzja grudniowa. Z oświadczenia i odpowiedzi na pytania dowiemy się prawdopodobnie jakie perspektywy FED ma na najbliższe miesiące. W przypadku wciąż gołębiego nastawienia lub zapowiedzi  tylko jednej czy dwóch podwyżek w 2017 roku powinien nastąpić dalszy wzrost akcji rynków wschodzących, w tym Polski.

Taka sytuacja osłabiła by też dolara, a tym samym wywindowała ceny miedzi, złota i innych fizycznych towarów wycenianych w dolarach na dużo wyższe poziomy. W przypadku rynku towarowego należy pamiętać, że jest on naturalnych schronieniem przed inflacją. A jej widmo powinno pukać w okna inwestorów, gdyby członkowie Komitetu Otwartego Rynku wciąż wypowiadali się, że nie widzą powodów do zacieśniania polityki pieniężnej w USA.

W tej największej gospodarce na świecie stopa bezrobocia zeszła poniżej stopy naturalnego bezrobocia i utrzymuje się już 3 miesiąc poniżej poziomu 5%. Jak do tej pory zawsze taka sytuacja była poprzedzana podwyżkami stóp. Tym razem wyjątkowo długo utrzymywany jest bliski zeru koszt pozyskania pieniądza. Wydaje się, że FOMC nie ma innej drogi jak podwyżka stóp procentowych. Tak też wydają się sądzić inwestorzy na świecie i pokładają nadzieję, że nie dojdzie do niekontrolowanego wzrostu inflacji.

W przypadku podwyżki o 50 b.p. oraz podania jastrzębiego komunikatu, rynki mogą doznać szoku i początkowo zaliczyć dość mocne korekty jeżeli chodzi o wycenę akcji. Jednak patrząc na historię, nigdy pierwsze podwyżki stóp procentowych nie powodowały bessy na rynku w USA. Dlatego wciąż będzie to jedynie korekta.

Na rynku walutowym spodziewać się należy bardzo dużej zmienności. Spowodowana ona będzie oczywiście decyzją FOMC oraz konferencją, jednak pamiętać trzeba też, że za tydzień rozpoczynają się Święta, które zawsze są czasem mniejszej płynności na rynkach. Inwestorzy mogą wykorzystać nadarzające się okazje do zamykania pozycji i realizacji zysków przed końcem roku i wspomnianym okresem świątecznym.

Skupiając uwagę na rodzimym rynku akcji należy rozwinąć wspomnianego wczoraj Sarinusa, który dziś otworzył się kolejną ogromną luką wzrostową. Problem tylko w tym, że od razu została ona zamknięta, a PAP poinformował, że spółka przechodzi restrukturyzację. Duże cięcia kosztów, zmniejszenie zarządu, zaprzestanie poszukiwań nowych złóż oraz rozpoczęcie rozmów z potencjalnymi partnerami w wydobyciu ropy z Rumunii. Ciężko na ten moment ocenić, czy takie decyzje powinny być dobrze odczytywane przez inwestorów. Z jednej strony na pewno racjonalizacja działań - ograniczenie kosztó w i szukanie partnera do kluczowej działalności przynoszącej przychody, to dobra droga. Fakt jednak, że zaprzestano poszukiwań nowych złóż może budzić obawy. Być może jednak Zarząd nie chce dopuścić do powstania drugiej spółki widmo, która wiecznie szuka, a nic nie wydobywa...