Wczoraj nastroje inwestorów odwróciły się o 180 stopni, po negatywnych wypowiedziach prezydenta Trumpa, dotyczących wojen handlowych już nie tylko z Chinami. Wystarczyło jedno niewiele wnoszące zdanie, jak zwykle bez podania konkretów, że negocjacje z Chinami idą bardzo dobrze, by inwestorzy powrócili do zakupów akcji. Dynamiczne wzrosty na parkietach Europy zakończyły się po godzinie handlu, a gracze wyczekiwali na dane z USA, ale niestety te wypadły rozczarowująco. Raport ADP o nowych miejscach pracy w sektorze prywatnym wyniósł raptem 67 tys. przy oczekiwaniach 140 tys. Po słabych ISM dla przemysłu, rozczarował  ISA dla sektora usługowego. Odczyt 53,9 wypadł znacznie poniżej oczekiwań na poziomie 54,5 i poprzedniego odczytu 54,7. Na te dane nie zareagował rynek akcji, jedynie umiarkowanie stracił amerykański dolar. Bank Kanady pozostawił stopy procentowe na niezmienionym poziomie wskazując, że inflacja pozostanie w okolicy 2% przez najbliższe dwa lata i da silny wzrost wydatkom inwestycyjnym.  


Nie ma światełka w tunelu dla niemieckiego przemysłu. Dynamika zamówień w tym sektorze gospodarki za październik wyniosła -0,4% wobec poprzedniego odczytu 1,5%. Dzisiaj uwagę inwestorów przykują dane z USA publikowane po południu o zamówieniach na dobra trwałe i zamówieniach w przemyśle. Również dziś rozpoczyna się w Wiedniu spotkanie OPEC+. Rynki spodziewają się utrzymania dotychczasowych poziomów wydobycia. Każdy przeciek z Wiednia może wprowadzić podwyższoną zmienność na rynku ropy.  


Ostatnia wypowiedź Trampa wpłynęła na notowania za oceanem. Wszystkie główne amerykańskie indeksy ponownie zaświeciły zielenią. DJIA, S&P500 i Nasdaq Composite odnotowały zyski odpowiednio 0,53%, 0,63% i 0,54%. Jednak po dobrym otwarciu przez cały czas notowań, handel przebiegał dość płasko, co świadczyć może o niepewności inwestorów. Wzrosły małe spółki skupione w indeksie Russell2000, a sam indeks zyskał 0,70%. Wzrostom na Wall Street towarzyszył obrót 3,868 mld USD.


Lepsze nastroje w USA udzieliły się azjatyckim graczom. Nikkei wzrósł o 0,71% . Na pozostałych parkietach: Hong Kong (0,60%), Szanghaj (0,74%), Singapur (0,39%). Asia Dow nad kreską 0,47%.  


Wczorajsza sesja była ósmą z kolei przebiegająca pod dyktando niedźwiedzi. Wzrosty w Europie i na amerykańskich futures nie przełożyły się na nastoje warszawskich inwestorów. Po dobrym starcie, bykom wystarczyło animuszu tylko na pierwszą godzinę handlu i od tego czasu rozpoczął się zjazd na południe. Przy obrocie na szerokim rynku, który wyniósł 787 mln złotych, WIG stracił 0,12 proc. Spadkom nie oparł się indeks blue chipów. W środkowej fazie handlu byki próbowały bronić WIG20 na poziomie 2100 punktów. Obrona okazało się nieskuteczną, a ten istotny techniczny poziom został przełamany. Zamkniecie nastąpiło w bezpośrednim sąsiedztwie minimum dziennego zakresu wahań na 2081,89, co skutkowało stratą indeksu 0,38%. Tym samym niedźwiedziom udało się utworzyć niższe minimum, a kolejnym celem sprzedających stał się poziom 2050 pkt. Podobnie jak WIG i WIG20 w czerwonej strefie wypadły benchmarki WIG20fut, który oddał 0,43 proc. i WIG20USD spadł o 0,16 proc. dzięki słabszej kondycji dolara. Spadkom oparły się średnie i małe spółki. mWIG40 zyskał 0,60 proc., a sWIG80 wzrósł o  0,09%. W gronie blue chipów 8 spółek zakończyło dzień zyskiem, 13 odnotowało spadki, a jedna nie zmieniła ceny. Najlepiej wypadły CCC (3,05%), KGHM (1,84%) i CD Projekt (1,28%). Powodów do zadowolenia nie mieli posiadacze akcji PGE, Tauronu i JSW. Walory przyniosły stratę odpowiednio 4,20%, 4,17% i 4,08%. 


Pozytywny sentyment na rynkach azjatyckich nie przełożył się na początku handlu na wzrosty na GPW. Pomimo, że WIG20fut zyskuje 0,28% notowania kontraktu znajdują się w bliskości wczorajszego dołka. 


RPP zgodnie z długofalową polityką pozostawiła stopy procentowe co pozostało bez wpływu na kurs złotego.


GBPPLN – Para ustabilizowała się powyżej 5 PLN. Dzisiaj handlowana jest po 5,07. 


EURPLN –Para znajduje się pomiędzy 4,40 a 4,2450. Para jest handlowana po 4,28.


USDPLN –Para handlowana jest dzisiaj po 3,86.


CHFPLN – Para obecnie handlowana jest po 3,90.


PLNJPY – Para oscyluje wokół 28,00. 

 

Poprzedni artykuł >