Dane w zeszłym tygodniu ze Stanów Zjednoczonych nie wpłynęły za bardzo na kurs polskiego złotego. Pomimo wzrostu prawdopodobieństwa podwyżki stóp procentowych w grudniu bieżącego roku przez FED do blisko 90%, dolar umocnił się tylko nieznacznie. Przełożyło się to na mieszany dzień na giełdach i na polskim złotym. Warto odnotować, że pomimo wzrostu dolara przez dwa ostatnie tygodnie, polski złoty stracił względem niego relatywnie mało. 

 

Poniedziałek jest bardzo ubogi w dane makroekonomiczne, a dodatkowo nie będzie sesji amerykańskiej ze względu na święto w USA. Tym samym szykuje się też spokojniejsza sesja na GPW. Aktualnie najlepiej radzi sobie sektor odzieżowy, prawdopodobnie za sprawą akcji partii Nowoczesna, której celem jest nieprzepuszczenie ustawy ograniczającej handel w niedzielę. Ustawa wzbudza dużo emocji, ponieważ z jednej strony sklepy boją się zmniejszenia sprzedaży, z drugiej jednak osoby pracujące w centrach handlowych często nie mają wyboru i muszą pracować w niedzielę. Nie mniej jednak, wprowadzanie takich ograniczeń jest ingerencją w wolny rynek. Choć kraje zachodu pokazują, że można w ten sposób żyć i świat się nie kończy, tylko dlatego, że w niedzielę nie da się zrobić zakupów. 

 

Lekko odrabia sektor energetyczny, który w ostatnich tygodniach był pod presją podaży. O zatrzymywaniu swoich wzrostów ani myśli Lotos, a cały WIG20 dalej walczy z oporami na 2480 punktów, choć dziś już podjęta została próba dotarcia do 2500 pkt. Dopóki jednak kurs nie wzniesie się trwale powyżej 2480 - 2500 punktów, wciąż indeks będzie pod presją podaży z celami w rejonie 2420 - 2400 punktów, a następnie na 2360 pkt. 

 

Niestety niemrawo wygląda kurs KGHM, który pomimo silnego odreagowania złota i srebra w piątek i kontynuacji wzrostu ich cen w dniu dzisiejszym, nie kontynuuje swojego odbicia z zeszłego tygodnia. Inwestorzy zdają się być zapatrzeni w cenę miedzi, która na razie jest na minusie. Warto zauważyć jednak, że nawet utrzymanie bieżącej ceny miedzi, ale przy słabnącym kursie polskiego złotego do dolara, oznacza wzrost zysków KGHM. 

 

W tym tygodniu w kalendarzu makroekonomicznym dla Polski, są ujęte jedynie finalne odczyty inflacji konsumenckiej. Podane zostaną w czwartek (CPI) oraz w piątek (bazowe CPI). Oczekuje się potwierdzenia wstępnych danych na poziomie 2,2% r/r dla głównego wskaźnika inflacji. Natomiast bazowe CPI ma wynieść 0,9% r/r względem 0,7% odczytu sprzed miesiąca. 

 

W ostatnim komunikacie RPP oraz w komentarzu prezesa NBP zawarte są dalsze zapewnienia, że na ten moment projekcje inflacyjne zakładają wzrost cen w granicach 1,5 - 2,5%, co pozwala na utrzymanie bieżącego poziomu stóp procentowych nawet do końca 2018 roku. 

 

USDPLN - wzrost powyżej 3,6600 wskazuje na załamanie trendu spadkowego i pojawienie się szansy na odwrócenie tendencji na wzrostową.  Aktualne wsparcie znajduje się na 3,6520, a następnie na 3,6100. Kolejne opory natomiast na 3,7000 oraz 3,7500.

 

GBPPLN - ostatnie spadki funta doprowadziły do przebicia wsparcia na poziome 4,8000. Kolejne wsparcie znajduje się na 4,7700, a następnie 4,7360. Powrót powyżej 4,8600 pozwoli na wzrosty w kierunku 4,9400. 

 

EURPLN - kurs dotarł do zakładanego oporu na 4,3200 testując w ten sposób 50% fali spadkowej trwającej od grudnia 2016 roku do maja 2017. Wsparcie znajduje się na 4,2900. Natomiast dopiero wybicie wsparcia na 4,2300, pozwoli na zanegowanie trendu i powrót spadków w długim terminie. Kolejny opór natomiast zlokalizowany jest na 4,3500.

 

CHFPLN  - poziom 3,8000 jest silnym oporem, do którego rynek powinien dążyć, a pokonanie tego poziomu pozwoli na wzrosty nawet do 3,8920, po drodze z oporami na 3,8430. W przypadku jednak spadków ponownie poniżej 3,7100, będzie można oczekiwać wybicia den na 3,6800 oraz spadków do 3,4900.