Niewątpliwie najważniejszym wydarzeniem na rynku walutowym będzie decyzja Banku Kanady o wysokości stóp procentowych. Inwestorzy spodziewają się utrzymania stóp na niezmienionym poziomie 1,75%. Sam komunikat nie powinien znacznie odbiegać w stosunku do ostatniego posiedzenia. Pozostają jednak trzy kluczowe kwestie. Bank może wskazać na siłę rynku pracy, podniesiony stopień niepewności związany z polityką handlową oraz wzrost ryzyka dla prognoz aktywności gospodarczej. Ważne też będą prognozy PKB i inflacji na następne kwartały. Należy też spodziewać się, że ewentualne podwyżki stóp odłożone zostaną do przyszłego roku jeśli tamtejsza gospodarka zanotuje odbicie po spowolnieniu w końcówce 2018 spowodowanym wolniejszym wzrostem na świecie. 

 

Po dniu wolnym, inwestorzy ze Stanów Zjednoczonych wrócili na parkiety. Powrót ten nie można uznać za szczególnie udany. Po dobrym otwarciu na początku sesji wszystkie indeksy obsuwały się coraz niżej i ani przez chwilę nie widzieliśmy próby ataku byków. W efekcie to niedźwiedzie rozdawały karty. DJIA, S&P500 i Nasdaq znalazły się w czerwonej strefie tracąc odpowiednio 0,93%, 0,84% i 0,39%. Indeks małych spółek Russel2000 spadł o 0,67%. Można doszukiwać się różnych przyczyn spadków na Wall Street. Pierwszą mogła być reakcja na słowa Trumpa zignorowane podczas sesji azjatyckiej i europejskiej, że USA nie są jeszcze gotowe na zawarcie porozumienia handlowego z Chinami. Jednak ważniejszym czynnikiem był spadek rentowności obligacji skarbowych. Inwestorzy na całym świecie zepchnęli rentowności obligacji rządowych w okolicach wieloletnich minimów, odzwierciedlając rosnące obawy, że globalny wzrost gospodarczy zwalnia. Rentowność amerykańskich dziesięciolatek osiągnęły 2,242%, tj. poniżej oprocentowania 6-cio miesięcznych, wycenionych na 2,384%. 

 

Kontrakty futures na Dax30 wybiły dzisiaj linię trendu wzrostowego poprowadzoną od końca grudnia ubiegłego roku oraz 50-cio okresową średnią kroczącą i jeśli ta tendencja się utrzyma to krótkoterminowym celem dla sprzedających będą okolice dołka z 14 maja na poziomie 11800 pkt. 

Dzisiaj na giełdach w rejonie Azji i Pacyfiku panują nienajlepsze nastroje. Giełdom nie pomogła informacja, że Huawei złożył wniosek w amerykańskim sadzie kwestionujący konstytucyjność nałożonych represji na koncern, stwierdzając, że nie ma żadnych dowodów na działalność szpiegowską firmy. Nikkei225 traci 1,21%, a australijski S&P/ASX 200 0,70%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (-0,35%), Szanghaj (0,28%), Singapur (-0,32%). Wśród azjatyckich tygrysów słabo radzi sobie południowokoreański Kapsi tracąc 1,2%. Asia Dow pod kreską 0,59%.

 

Na rynku walutowym najlepiej radzą sobie waluty defensywne – japoński jen i szwajcarski frank. Również od wczorajszego wieczora wyraźnie zyskuje złoto. 

Wczorajszej sesja na GPW przebiegała w lekko pozytywnym nastawieniu. Niewielką przewagą osiągnęli kupujący, którym sprzyjało początkowe dobre nastroje na europejskich parkietach i otwarci w zieleni za oceanem. Siłą napędową wzrostów WIG20 były spółki paliwowe. Lotos zyskał ponad 6%, a Orlen niecałe 3%. Komunikat Orlenu o wznowieniu dostaw ropy rurociągiem przyjaźń do rafinerii w Litvinovie został pozytywnie odebrany przez inwestorów. Spadek nastrojów na fixingu należy przypisać pogorszeniu nastrojów na Wall Street. Cały ruch na warszawskim parkiecie wygenerował wysoki obrót 1,5 miliarda PLN. Ostatecznie WIG 20 zyskał 0,15%. Najsłabiej wypadł LPP oddając 3,31% po słabszych od oczekiwań wynikach.

 

Początek handlu przy Książęcej, podobnie jak w Europie zaczyna się od spadków. WIG20 (-1,45%) otworzył się luką spadkową i podąża w stronę miesięcznych minimów. Na plusie jest tylko Play (0,31%), a JSW, Orange i Pekao próbują przejść na zieloną stronę. Najwięcej tracą spółki energetyczne: PGE (-3,72%) oraz Tauron (-3,77%).  

 

Na rynku PLN obserwujemy na przestrzeni tygodni stabilizację, a kurs rodzimej waluty porusza się w niewielkim przedziale wahań. Ryzykiem dla osłabienia rodzimej waluty szczególnie do USD, CHF i JPY może być spadek apetytu na ryzykowne aktywa i odpływ kapitału z rynków wschodzących.

 

GBPPLN – Zawirowania polityczne i niepewność co dalej z brexitem osłabiła funta do wszystkich walut w tym i do PLN, a para po trzech tygodniach spadków zatrzymała się w okolicach 4,85.  

 

USDPLN – para po osiągnięciu nowego tegoroczne maksimum  3,8664 i kilkudniowej korekcie powróciła w stronę 3,85 południe korygując ostatnie wzrosty.

 

EURPLN – kurs pozostaje w konsolidacji pomiędzy 4,3400 a 4,2600. 

 

CHFPLN – kurs kształtuje się pomiędzy 3,7330 a 3,8400. 

 

PLNJPY – sufit na poziomie 29,70 został utrzymany. Wsparcie jest na 28,00.

 

Poprzedni artykuł >