Już dziś o godz. 13:00 zostanie podana aktualna decyzja w sprawie stóp procentowych w Wielkiej Brytanii, o 13:30 konferencję prasową odbędzie szef Banku Anglii, Mark Carney. Ze względu na oczekiwania inwestorów względem podjęcia kroków stabilizujących inflację w Anglii, spodziewać się można dużej zmienności na parach walutowych związanych z funtem w tych godzinach i po konferencji. Już wcześniejsze dane ukazują nerwowość na rynku, ponieważ usługowy PMI dla Wielkiej Brytanii opublikowany o 10:30, który de facto był zgodny z oczekiwaniami (53,8 względem oczekiwanych 53,6) wzbudził emocje i dość widoczne wybicie na funcie, które zostało następnie w większości zniesione. 

 

W dniu dzisiejszym podawane będą również dane PMI z USA, które mogą być czynnikiem ustawiającym rynek na jutrzejszy dzień, kiedy to opublikowane zostaną dane na temat sytuacji na rynku pracy w USA. Zatrudnienie w sektorze poza rolniczym w USA, wzrost stawki godzinowej oraz wskaźnik partycypacji w rynku pracy będą bacznie obserwowane przez inwestorów w kontekście dalszych poczynań FEDu. Maleje prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych w USA w tym roku. Już nawet w grudniu wynosi ono mniej niż 50%. Dobre dane mogłyby to zmienić. 

 

Sytuacja zarówno na funcie jak i dolarze wymiernie wpływa na polskiego złotego. Korelacja między USDPLN a EURUSD wynosi około -90%. EURUSD wczoraj przetestował poziom 1,1900 i wydaje się, że większa korekta, znosząca do 30% ostatniego ruchu wzrostowego, byłaby zdrowa przed dalszymi wzrostami. Tym samym korekty należałoby się spodziewać na USDPLN i innych parach walutowych związanych z polskim złotym. W przypadku silnych wzrostów funta po decyzji Banku Anglii, naturalnym wydaje się być wybicie na GBPPLN w kierunku 4,8400. 

 

Na złocie widać lekką realizacje zysków ostatnich silnych wzrostów. Brak jastrzębiego wydźwięku Banku Anglii może spowodować jednak dynamiczny powrót wzrostów i atak na poziom 1280 USD, a dalej na 1300 USD. Miedź zatrzymała się w okolicy 285 USD i zbiera siły do wybicia w kierunku 300 USD. W przypadku faktycznie wzrostów na tych dwóch instrumentach, zyska na pewno KGHM, który ma znaczne problemy z pokonaniem drogi do 130 zł, aktualnie kurs testuje wsparcie na 118 - 120 zł, najbliższy opór jest na 125 zł. W przypadku spadku poniżej 117 zł można oczekiwać powrotu tendencji spadkowej w średnim terminie. 

 

Generalnie WIG20 wczoraj po mocnym otwarciu ostatecznie dzień zamknął na sporym minusie, zachowując jednak wsparcia. Dziś po początkowych spadkach wrócił optymizm w ślad za indeksami europejskimi, gdzie również początek sesji był na czerwono, teraz jednak większość indeksów znajduje się w okolicach swoich otwarć lub nieco wyżej. Kluczowe wsparcie dla WIG20 znajduje się na 2330 -2350 punktów, natomiast opór wciąż jest na okrągłych 2400 punktach. 

 

USDPLN utrzymuje silny trend spadkowy, najsilniejsze wsparcie znajduje się na poziomie 3,5500. Kluczowy poziom oporu znajduje się natomiast na  3,6670 - 3,6700, po jego przebiciu cena powinna przetestować opór na 3,7000 i ewentualnie dalej do 3,7500 oraz 3 8000.

 

GBPPLN znajduje się w wąskiej konsolidacji między 4,7200 a 4,7700, ze względu na swoją strukturę, wybicie z tej konsolidacji powinno być bardzo dynamiczne i dać początek silnemu ruchowi. Wybicie w górę powinno być ponad poziom 4,7800, by móc definitywnie mówić o odwróceniu trendu spadkowego. Natomiast w dół ruch ma wsparcie jeszcze na  4,6800.

 

CHFPLN wybił w zeszłym tygodniu zdecydowanie poziom 3,8000 i tym samym otworzyła się droga do 3,6800. Wybicie poziomu 3,8000 zakończyło trwającą od początku 2015 roku konsolidację. Poziom 3,6800 jest miejscem, gdzie w 2011 roku rynek silnie walczył o wzrosty i ostatecznie poległ, by w styczniu 2015 roku, podczas słynnego uwolnienia franka wybić te poziomy i dojść aż do 4,5500. 

 

EURPLN utrzymuje się cały czas powyżej 4,2400 jednak nie potrafi wybić wyżej. Najbliższy opór znajduje się na 4,2750 - 4,2820, po jego wybiciu można oczekiwać dotarcia do 4,3200. Ze względu na wybicie poziomu 4,2400, trend spadkowy na EURPLN został załamany.