Ostatni miesiąc okazał się bardzo mieszany i zmienny na globalnych rynkach akcji. Rynki europejskie nadal borykały się z rosnącym ryzykiem politycznym i potyczkami handlowymi, podczas gdy rynki amerykańskie osiągały dobre wyniki, a Rezerwa Federalna zmieniła swoje nastawienie do agresywnego podnoszenia stóp procentowych w 2019 roku. Być może uzyskamy dzisiaj nieco więcej informacji na ten temat z racji przemówienia przedstawicieli Rezerwy Federalnej. Wypowiadać się będzie Richard Clarida, a także Randal Quarles, John Williams i Lael Brainard.

Zeszłotygodniowe wzrosty amerykańskich akcji wspierane były również przez ostrożny optymizm, że w ciągu weekendu stosunki handlowe między USA i Chinami ulegną uspokojeniu. Ten optymizm okazał się uzasadniony i znalazł odzwierciedlenie w silnym odbiciu w Azji i prawdopodobnie pozytywnym otwarciu w Europie dziś rano, w następstwie weekendowego spotkania prezydenta Trumpa z prezydentem Xi. Obaj panowie zgodzili się na zawieszenie broni, aby umożliwić sobie rozmowy w celu wypracowania kompromisu.  W pewnym sensie było to najwygodniejsze rozwiązanie dla obu stron, biorąc pod uwagę niedawną słabość obserwowaną na wielu światowych wskaźnikach ekonomicznych, która wzbudziła obawy o spowolnienie globalnego popytu. Obawa ta miała swoje odzwierciedlenie w spadającej cenie ropy Brent, która w ciągu miesiąca straciła 21%. Jest to powodem spekulacji na temat ograniczenia produkcji o 1 mln baryłek dziennie, co ma zostać zadecydowane na spotkaniu OPEC w tym tygodniu w Wiedniu.

W rzeczywistości nigdy nie było prawdopodobne, że którakolwiek ze stron zamierza wycofać się ze sporu handlowego. Zwiększanie obostrzeń handlowych bezpośrednio przed Świętami Bożego Narodzenia prawdopodobnie przyniosłoby jednak odwrotny skutek, zatem opcja utrzymania obecnego status quo i odroczenie wzrostu ceł na chińskie towary to nie tylko pozytywny krok, ale także dość łatwe rozwiązanie obecnego problemu. Oznacza to również, że rynki nie powinny obawiać się o eskalację wojny handlowej do przyszłego roku, a zamiast tego mogą skupić się na zbliżającym się głosowaniu parlamentarnym nad umową Brexit Theresy May. Ta niepewna sytuacja prawdopodobnie będzie nadal napędzać zmienność na funcie w nadchodzących dniach, podczas gdy w tym tygodniu posiedzenie OPEC może pomóc w odbiciu cen ropy, po kilku gwałtownych spadkach w ciągu ostatnich dwóch miesięcy. Z drugiej strony rynki kapitałowe rozpoczęły mocny start w ostatni miesiąc 2018 roku, a weekendowy rozejm w Chinach i Stanach Zjednoczonych niesie miły podmuch świeżości na azjatyckich giełdach, który może przełożyć się na silne europejskie otwarcie oraz początek grudnia.

Jeśli chodzi o dane, dzisiaj oczekujemy na odczyty listopadowego indeksu PMI dla przemysłu, który wykazuje utrzymującą się słabość na globalnych rynkach, z japońską produkcją, która osiągnęła w zeszłym miesiącu dwuletnie minimum.

Najnowsze odczyty z Niemiec i Francji również wykazały podobną słabość w zeszłym tygodniu. Dane z Francji były szczególnie rozczarowujące, zaledwie 0,7 punktu od całkowitej stagnacji. Jeśli ta słabość zostanie potwierdzona w dzisiejszych publikacjach, to naprawdę podważa ścieżkę polityczną opartą na wycofaniu przez bank centralny bodźca monetarnego, który był znakiem rozpoznawczym tegorocznych działań cenowych, szczególnie w odniesieniu do polityki pieniężnej Europejskiego Banku Centralnego. Spowalniająca gospodarka będzie szczególnie trudna dla francuskiego prezydenta Emmanuela Macrona, ponieważ dzieje się to w kontekście niepokojów społecznych podczas ostatnich dwóch weekendów, co może spowodować dodatkowe szkody dla już spowalniającej się gospodarki.

Zobaczymy także na ile dobrze radziła sobie włoska gospodarka w obliczu obaw związanych z jej systemem bankowym, a także spowalniającą aktywnością gospodarczą. Możemy oczekiwać w listopadzie odczytu na poziomie 49,2 w porównaniu z październikowym odczytem 48,9. Podczas gdy UE nadal sprzeciwia się ambitnym planom budżetowym rządu włoskiego, być może Komisja UE powinna sama zadać sobie pytanie, co ma nadzieję osiągnąć, jeśli chodzi o ograniczenie planów włoskiego rządu, by wydać trochę więcej, gdy gospodarka wyraźnie spowalnia.

EURUSD – kurs nie zdołał przełamać 1,1500, nadal jednak widzimy ruchy wzrostowe. Dopóki znajdujemy się poniżej, możliwy jest retest 1,1280 w krótkim terminie z potencjalnym ponownym testem dołków z początku listopada.  

GBPUSD – notowania pozostają w konsolidacji powyżej linii trendu poprowadzonej po sierpniowych dołkach i będącej wsparciem. Poniżej 1,2600 może dojść do ruchu w kierunku 1,2000 i dołków z 2017 roku. Potrzebne jest wybicie powyżej 1,2920 by ustabilizować kurs i przetestować zeszłotygodniowe szczyty przy 1,3075.

EURGBP – poziom 0,8940 utrzymuje kurs w ryzach po kolejnym nieudanym przełamaniu tej strefy w zeszłym tygodniu. Notowania pozostają w szerokiej konsolidacji i mogą spowodować spadek w kierunku 0,8820 w krótkim terminie. Powyżej 0,8940 istnieje szansa na wzrost w okolice sierpniowych szczytów na 0,9100. Wsparcie znajduje się przy 0,8740.

USDJPY – wciąż w trendzie wzrostowym  z tegorocznych dołków, jednak potrzebujemy przełamania powyżej 114,00 by utrzymać tendencję. Dopóki notowania utrzymują się poniżej 114,00, wciąż istnieje ryzyko spadku poniżej 112,50 i w kierunku 111,80. Formacja odwrócenia widoczna na wykresie tygodniowym pozostaje aktualna, dopóki kurs znajduje się poniżej 114,20.

FTSE100 - oczekiwany wzrost na otwarcie o 105 punktów do 7 085.

DAX - oczekiwany wzrost na otwarcie o 208 punktów do 11 465.

CAC40 - oczekiwany wzrost na otwarcie o 82 punkty do 5 086.

Poprzedni artykuł>