Najważniejszym wydarzeniem dnia niewątpliwie będzie głosowanie w brytyjskim parlamencie nad umową wynegocjowaną pomiędzy przedstawicielami Unii Europejskiej, a wysłannikami Zjednoczonego Królestwa. Od kilku tygodni obserwujemy niechęć do ratyfikowania przez Izbę Gmin zawartej umowy. Jest wielce prawdopodobnym, że brytyjska premier Theresa May może spotkać się z poważną porażką, a to może skutkować dalszym politycznym zamieszaniem na nieco ponad 10 tygodni przed planowanym odejściem Wielkiej Brytanii ze wspólnoty. Członkowie jej własnej partii i partii opozycyjnej są głęboko podzieleni w kwestii jak powinno wyglądać wyjście z Unii. Urzędnicy po obu stronach coraz częściej oczekują, że planowana data wyjścia Wielkiej Brytanii w dniu 29 marca może się opóźnić i być może taki scenariusz jest rozgrywany w parlamencie. Funt brytyjski, postrzegany na rynkach finansowych jako barometr Brexit, w ostatnich dniach zyskał na wartości wobec dolara być może inwestorzy wyceniają prawdopodobieństwo opóźnienia wyjścia Wielkiej Brytanii z UE. Przegrana Pani premier niewielką ilością głosów, otwiera szansę na łagodne opuszczenie Unii. W samej opozycji wobec jej osoby nie ma jasnej deklaracji jaka forma Brexitu byłaby najlepsza dla wyspiarzy. 

 

Wczorajsza sesja za oceanem zakończyła się na minusie przy stosunkowo niskim wolumenie, natomiast jej przebieg sugeruje, że na bieżących poziomach są chętni do kupowania. Kolejny raz US30 opierał się poziomowi 24 000 pkt. W nocy na kontraktom futures udało się wyjść lekko ponad ten poziom dochodząc do 24100 pkt. Być może pomógł inwestorom zastępca Powella. Richard Clarid w wywiadzie telewizyjnym powiedział, że brak danych spowodowany shutdownem nie jest problemem dla Fed, gospodarka weszła w rok 2019 z solidnym impetem, a FED może pozwolić sobie na cierpliwość i na horyzoncie nie ma recesji. O poranku amerykańskie futures zyskiwały średnio 0,6%.  

 

Sesja w rejonie Azji i Pacyfiku przebiega w dobrych nastrojach: Nikkei zyskał 0,96%, australijski S&P/ASX200 pod kreską 0,71%. Na pozostałych giełdach zielono: Hong Kong (1,78%), Shanghai (1,36%), Singapur rośnie o 1,37%. Indeks szerokiego rynku Asia Dow na solidnym plusie 1,17%.

 

Europejskie parkiety otwierają się bardzo wysoko, a DAX30 testował psychologiczny, okrągły poziom 11000 pkt., po czym zawrócił w kierunku wczorajszego zamknięcia. Inwestorom przy Książęcej 4 na otwarciu udzielił się dobry nastrój. WIG20 otworzył się luką i być może ponownie byki przypuszczą szturm na szczyt z  5 grudnia na poziomie 2350 pkt.  Wsparcie w okolicach 2300 pkt. jednak dzisiejsze ruchy na globalnych parkietach mogą nerwowe w oczekiwaniu na wieści z Wielkiej Brytanii. Po pierwszych godzinach handlu tracą tylko Alior, CD Projekt i PGE, a indeks blue chipów zyskuje 0,55%.

 

Dzisiaj poznaliśmy wskaźnik przyszłej inflacji dla Polski wg BIEC. Wyniósł on 80,4 wobec poprzedniego 81,1. Odczyt pozostaje bez wpływu na PLN. Złoty jako waluta koszyka walut EM może podlegać wahaniom zgodnie z sentymentem rynku do ryzykownych aktywów. Dzisiaj kurs PLN kształtuje się podobnie jak w ostatnich tygodniach i pozostaje stabilny pomiędzy poziomami wsparć i oporów. 

 

GBPPLN – ta para może być narażona na największe wahania. Zbliżamy się do ostatniego etapu Brexitu przed dyskusją i głosowaniem w parlamencie nad porozumieniem podpisanym przez rząd UK. Po dotarciu do oporu na 4,9500, kurs rozpoczął ruch spadkowy. Wsparcie na 4,7300.  

 

USDPLN – para porusza się pomiędzy szczytem z 15 sierpnia na 3,8400, a dołkiem na 3,7300, testując w godzinach rannych poziom wparcia.

 

EURPLN – kurs porusza się w konsolidacji pomiędzy 4,3400 a 4,2600.

 

CHFPLN – kurs kształtuje się pomiędzy 3,7700 a 3,8400. 

 

PLNJPY – para po wybiciu wsparcia na 28,800 podjęła skuteczną próbę powrotu powyżej tego poziomu. 

 

Poprzedni artykuł>