Na rynku walutowym ponownie pojawił się popyt na brytyjskiego funta, po tym jak kanclerz Merkel po raz kolejny zasygnalizowała, że istnieje przestrzeń do rozwiązania spornej kwestii granicy z Irlandią. Wczorajsza konferencja Angeli Merkel i Borysa Johnsona została odebrana przez niektóre media jako przełom w relacjach UE - Wielka Brytania. Co ważniejsze, Brytyjczycy usunęli mechanizm backstopu, jako warunek wstępny przystąpienia do rozmów. Kanclerz Merkel nie powiedziała bezpośrednio, że jest możliwość renegocjacji umowy, a jej wypowiedzi skupiały się na konieczności określenia jasnych obustronnych stosunków pomiędzy Wielką Brytanią, a Unią Europejską. Może sprawić to, że mechanizm backstopu stanie się mało istotnym, jednak takie formy współpracy zostały raz już przez Brytyjczyków odrzucone. Merkel zdaje sobie sprawę, że obecnie elastyczność Unii jest niewielka. Johnson zaakceptował sugestię Merkel, by Wielka Brytania w ciągu 30 dni przedstawiła realną alternatywę względem backstopu. Lekko optymistyczne przesłanie z konferencji napędzało funta, który wczoraj był najsilniejszy z grona walut G-10 i zyskiwał ponad 1% do pozostałych. Para GBPUSD wspięła się do 1,2270.


Dzisiaj na godzinę 16 zaplanowane jest wystąpienie szefa Fed Jerome Powella i być może przedstawi plany Rezerwy Federalnej na najbliższy okres , co będzie miało wpływ na wszystkie klasy aktywów. Wczoraj podczas sympozjum szef Fed z Dallas, Kaplan, w wywiadzie udzielonym CNBC stwierdził, że jeśli konsumpcja utrzyma się na wysokim poziomie, to wzrost gospodarczy w tym roku powinien być na poziomie 2 procent. Powiedział również, że Fed nie ma zbyt wielu opcji kształtowania polityki monetarnej, a cięcie stóp wiąże się z dużymi kosztami i potrzeba czasu by zdecydować co dalej ze stopami procentowymi. Dodał, że Fed nie chce gonić innych krajów w luzowaniu polityki monetarnej.   


Wczorajsza sesja w USA przebiegała w sennej atmosferze przy niskim obrocie, który wyniósł raptem 3 mld dolarów. Tak spokojny przebieg notowań wskazuje na wyczekiwanie inwestorów na dzisiejsze wystąpienie Powella. W efekcie DJIA, S&P500 i Nasdaq zakończyły dzień w okolicach otwarcia, zyskując lub tracąc odpowiednio 0,19%, -0,05% i -0,36%. Podobnie, jak główne indeksy, zachował się indeks małych spółek. Russell2000 oddał 0,25%. 


Giełdy w Azji rosną pomimo niepewności co do wystąpienia Powella i osłabienia się juana. Nikkei zyskał 0,40%. Na pozostałych giełdach: Hongkong (0,58%), Szanghaj (0,49%). Singapur (-0,45%). Indeks szerokiego rynku Asia Dow nad kreską 0,48%. 


Wczorajszy handel na GPW zakończył się niewielką zwyżką WIG20, Indeks zyskał 0,10%. Podobnie jak na pozostałych parkietach, ani kupujący ani sprzedający nie kwapili się do podejmowania poważniejszych decyzji inwestycyjnych. Całemu ruchowi na GPW towarzyszył obrót 669 mln złotych. WIG20 zamknął się w środkowej strefie dziennej zmiany, a niewielkie korpusy świec z trzech ostatnich dni świadczą o równowadze i wyczekiwaniu na dalszy rozwój sytuacji w klasie ryzykownych aktywów. W gronie blue chipów 10 spółek zakończyło handel zyskiem, a 10 spadkiem. Najlepiej wypadły  Lotos, Santander i LPP ze stopami zwrotu odpowiednio 2,86%, 2,26% i 1,42%. Powodów do zadowolenia nie mieli posiadacze akcji JSW (-3%) i  PGNiG (-2,37%). Po otwarciu luką wzrostową WIG20fut powoli pnie się na północ zyskując 1,02%. Tracą tylko Play 1,03%, kilka walorów oscyluje wokół zera. Najlepiej wystartowały JSW, KGHM i Alior zyskując ponad 2%.


Na rynku PLN rysuje się słabość rodzimej waluty, co dużej mierze jest efektem odpływu kapitału od ryzykownych aktywów. 


GBPPLN – Para spadła  na kolejne niższe poziomy zatrzymując się w okolicach  4,65. Krótkoterminowy opór na 4,72 został pokonany i para dotarła do 4,82 po rozmowach Merkel-Johnson. 


EURPLN – para skutecznie obroniła się przed spadkami w okolicach 4,24-4,25. Do głosu doszli kupujący dźwigając chwilowo kurs powyżej 4,37.


USDPLN – siłę dolara widać również w stosunku do rodzimej waluty. Kurs osiągnął poziom nie widziany od ponad dwóch lat. Po realizacji formacji oRGR korektę zatrzymał poziom  3,85, a para zdobyła nowy szczyt na 3,94.


CHFPLN – kurs pokonał poziom czterech złotych osiągając 4,025 i wokół tej ceny kurs pozostaje stabilny.


PLNJPY – siła jena jako bezpiecznej przystani widoczna była przy ataku na wsparcie na poziomie 28,00. Sprzedający bez trudu je pokonali schodząc poniżej wsparcia do 27,00.

 

Poprzedni artykuł >