Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 72% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.

Przegląd rynkowy

Tydzień pod znakiem amerykańskiego rynku pracy

Opublikowane w niedziele dane o chińskim PMI dla przemysłu i usług mogły nieco rozczarować. Oba odczyty wypadły poniżej poprzedniego oraz oczekiwań analityków. Za to in plus zaskoczył odczyt PSI w Australii. Bieżący tydzień to przede wszystkim oczekiwanie na piątkowe dane o kondycji amerykańskiego rynku pracy. Ale zanim zostaną one opublikowane czeka nas spora dawka interesujących odczytów. Już dziś poznamy PMI dla przemysłu dla poszczególnych gospodarek oraz całej Strefy Euro, Wielkiej Brytanii, Kanady i USA. Wtorek rozpocznie się od decyzji Banku Australii o wysokości stóp procentowych. Podobnie jak w pozostałych bankach centralnych, nie oczekuje się zmian w polityce RBA. Środę zdominują odczuty PMI dla sektora usług począwszy od Chin, przez Europę po USA. Dodatkowo z USA poznamy raport API o nowych miejscach pracy w sektorze prywatnym. Oczekiwania wskazują, że w lutym powstało 138 tys. stanowisk pracy. Departament Energii poda dane o tygodniowej zmianie zapasów ropy, benzyny i destylatów. Następnego dnia dane o ilości wniosków o zasiłek dla bezrobotnych złożonych w minionym tygodniu i o zamówieniach w przemyśle. Tydzień zakończy się wspomnianym na wstępie raportem Departamentu Pracy. 
Na rynku obligacji, po dawno niewidzianym przyspieszeniu trendu wzrostowego rentowności amerykańskich papierów, dzisiejszej nocy oprocentowanie dziesięcioletnich obligacji rządu USA cofnęło się z 1,548% do 1,408%. Taki ruch sprzyja wzrostom kontraktów na amerykańskie indeksy. Dow Jones futures zyskuje w godzinach porannych 200 punktów.
Na rynku walutowym od piątku widać realizację miesięcznych zysków, wynikających z umocnienia brytyjskiego funta. W lutym para GBPUSD wzrosła z 1,3566 do 1,4240. Z tego poziomu cofnęła się do strefy 1,39-1,40. Technicznie poziom 1,4250 wyznacza opór wynikający ze szczytów pierwszego kwartału 2018 r. 
Po dwóch dniach silnych spadków cen złota, notowania kruszcu dziś odbiły, powracając do 1750 USD za uncję. Taką reakcję zawdzięczamy uspokojeniu na rynku długu.
Ostatni dzień lutego na głównych parkietach Europy zakończył się spadkami. Przez cały dzień stroną dominujący byli sprzedający. Najmniej, bo 0,67% stracił DAX 30, paryski CAC 40 spadł o 1,39%, a londyński FTSE 100 potaniał o 2,53%. Indeks Stoxx 600 spadł o 1,64%.
Najwięcej emocji widać było na Wall Street. Każdy z głównych benchmarków zachowywał się inaczej. Dow Jones cały dzień utrzymywał się pod kreską, a notowania zakończył stratą 469 punktów, czyli 1,50%. S&P 500 spadł o 0,48%, jednak sama „cyfra” nie oddaje w pełni nastrojów. Pięćsetka oscylowała wokół zera, nie mogąc zdecydować się na kierunek. Nasdaq Composite po kilku dniach spadków powrócił do łask inwestorów zyskując 0,56%. W okolicach punktu odniesienia finiszowały małe spółki. Russell 2000 wzrósł o 0,04%.
Rynki w Seulu są zamknięte z powodu święta narodowego. Po piątkowych silnych spadkach, dziś akcje azjatyckie rosną po tym, jak rentowności amerykańskich obligacji spadają w poniedziałkowym handlu. Indeks giełdy w Tokio zyskuje 2,41%, australijski S&P/ASX 200 rośnie o 1,74%, a południowokoreański KOSPI tąpnął o 2,82%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (1,47%), Szanghaj (1,09%), Singapur (0,99%), Indonezja (1,12%). Indyjski Sensex rośnie o 0,88%. Indeks Azja Dow skupiający największe firmy regionu jest nad kreską 1,70%.
Piątkowa sesja na GPW, choć silnie spadkowa, była ważną z technicznego punktu widzenia. Z pozoru niewiele sią stało, bo w dalszym ciągu obowiązuje trend boczny. Jednak to co ważne do odnotowania, że przy wysokim obrocie byki obroniły kluczowe wsparcie, którego pokonanie oznaczałoby dalszą przecenę WIG 20. W dalszym ciągu giełda w Warszawie radzi sobie relatywnie słabo i jest jedną z najsłabszych w Europie. Od początku trzeciej dekady stycznia indeks blue chipów utknął w trendzie bocznym. Zapędy byków, o czym niejednokrotnie wspominaliśmy, powstrzymywane są w strefie 2000 – 2060 punktów. Dolne ograniczenie na poziomie dołka z 28 stycznia potwierdziło na koniec lutego swoją ważność. Na chwilę obecną okolice 1890 punktów są dobrym miejscem do zakupu akcji. Jeszcze jest nadzieja na wzrosty marcowych kontraktów na  WIG 20. Zamknięcie minionego tygodnia wypadło zdecydowanie powyżej poziomów zamknięcia z poprzednich czterech tygodni.  Póki co sytuacja techniczna na indeksie blue chipów niewiele się zmieniła. Indeks po dotarciu we wtorek i w czwartek w ubiegłym tygodniu do początku strefy 2000-2060 pkt., która to od 2009 roku jest miejscem walki podaży z popytem, cofnął się najpierw w stronę „magnetycznego” poziomu 1950 pkt., by następnie zaliczyć dołek z 28 stycznia. Czy teraz magiczny poziom 1950 z powrotem przyciągnie indeks? Tak dzieje się już od prawie miesiąca, kiedy WIG 20 zbytnio się od niego oddali. Patrząc optymistycznie, kolejnym posunięciem byków powinien być powrót do tej strefy i atak na 2100 pkt., czyli maksimum wzrostów rozpoczętych wiosną ubiegłego roku. Z drugiej strony, wspomniany pułap jest tym poziomem, na którym swój przyczółek zbudował obóz sprzedających. Jeśli miałby się pojawić słabnący sentyment na globalnych parkietach, a dynamika wzrostów ostatnio wyraźnie osłabła, to scenariusz głębszej korekty wydaje się prawdopodobny. Gdyby to on miał się zmaterializować, to celem dla niedźwiedzi będzie poziom 1820 pkt.
Handlowi na GPW towarzyszył obrót, który na szerokim rynku wyniósł 1,72 miliarda złotych. Z tego na blue chipy przypadło 1,48 miliarda złotych. Indeks WIG stracił 1,28 proc. Znacznie większą stratę zaliczył WIG 20. Silna przecena w Azji oraz słaby start na głównych parkietach Europy sprawiły, że notowania rozpoczęły się sporych rozmiarów luką spadkową. Przez pół godziny byki próbowały odrabiać straty, jednak pogorszenie nastrojów w Europie zmusiło ich obóz do kapitulacji. Osiągnięty w tym czasie poziom 1928,90 pkt. ostatecznie okazał się najwyższa wartością dnia. Od tego czasu indeks przyjął kierunek na południe i już do końca sesji osiągał coraz to niższe wartości. Nieco otuchy w serca kupujących wlał spokojny początek handlu na Wall Street. W efekcie, rzutem na taśmę popyt odrobił w ostatniej fazie handlu część strat odbijając się od minimum sesji na 1888,55 pkt. Zamknięcie nastąpiło w okolicach środka dziennego zakresu wahań na poziomie 1907,28 pkt. Oznacza to spadek wartości indeksu o 1,51%. WIG20 fut stracił 0,88%, a WIG20usd oddał z dorobku 2,54% na co wpływ miała poprawa sentymentu do dolara. W czerwieni zakończyły dzień druga i trzecia liga. mWIG 40 stracił 0,62%. sWIG 80 spadł o 0,80%. W gronie blue chipów 6 spółek mogło usatysfakcjonować posiadaczy akcji. Najwyższe stopy zwrotu osiągnęły Orange (5,78%), Cyfrowy Polsat (4,84%) i Alior (3,22%). Pozostałe 14 spółek przyniosło ich akcjonariuszom straty. Czerwonymi latarniami były CD Projekt, KGHM i PZU. Walory te potaniały odpowiednio o 5,96%, 5,33% i 2,17%.
WIG 20 fut otworzył się luką wzrostową. W początkowej fazie handlu indeks zyskuje 1,05%.
Spokojnie odbywa się handel na rynku złotego.
GBPPLN – Para wyszła ponad opór 5,14 pokonując szczyty z kwietnia 2020r. aktualnie handlowana jest po 5,22.  
EURPLN – para oscyluje wokół 4,50.
USDPLN – para powyżej wsparć na 3,64 i 3,59. Dolar powraca powyżej poziomu 3,73
CHFPLN – para jest utrzymuje się w strefie 4,08 - 4,18.
PLNJPY – opór usytuowany nieco powyżej 28 skutecznie powstrzymuje marsz na północ. Umocnienie jena jako bezpiecznej przystani może doprowadzić do testu poziomów z maja bieżącego roku na 26,20 i 25,20.

 


CMC Markets świadczy usługi na zasadzie wyłącznie realizacji zleceń (execution only). Prezentowany materiał (niezależnie od tego, czy zawiera jakiekolwiek opinie) ma charakter informacyjny i nie uwzględnia osobistych okoliczności ani celów. Żadna informacja w tym materiale nie jest, ani nie powinna być uważana, za poradę finansową, inwestycyjną lub inną poradę, na której należy polegać przy podejmowaniu decyzji. Żadna z opinii wyrażonych w materiale nie stanowi rekomendacji CMC Markets lub autora materiału, że jakakolwiek inwestycja, instrument, strategia transakcyjna lub inwestycyjna, jest odpowiednia dla konkretnej osoby. Materiał nie został przygotowany zgodnie z wymogami prawnymi zapewniającymi niezależność badań inwestycyjnych. CMC Markets nie podlega żadnym zakazom w zakresie rozpowszechniania tego materiału, jednak nie wykorzystuje zawartych w nim informacji przed jego publikacją.

Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z dużym ryzykiem szybkiej utraty środków pieniężnych z powodu dźwigni finansowej. 72% rachunków inwestorów detalicznych odnotowuje straty pieniężne w wyniku handlu kontraktami CFD u niniejszego dostawcy CFD. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz pozwolić sobie na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.