Krótki z punktu widzenia polskiego inwestora giełdowego tydzień zdążył niestety napsuć nam trochę krwi. Od wtorku najlepiej radzi sobie, a w zasadzie, to najmniej traci, tzw. trzecia linia, czyli indeks sWIG 80. W omawianym okresie stracił on 0,12%. Nieco gorzej spisywał się mWIG 40, który spadł o 0,59%. Jednak na tym byłby koniec, jeżeli chodzi o indeksy, które straciły mniej niż magiczny jeden procent. Szeroki rynek (WIG) i blue chipy (WIG 20) poddały się już podażowemu naporowi i poleciały o odpowiednio 1,02% oraz 1,4%. Najlepiej w tym tygodniu spisują się spółki ukraińskie. Subindeks WIG Ukraina wzrósł bowiem od wtorku o 1,38%. Wzrosty zanotowały jeszcze tylko trzy subindeksy, a dokładniej rzecz ujmując WIG Informatyka, WIG Spożywczy oraz WIG Telekomunikacja. Podskoczyły one kolejno o 0,96%, 0,91% i 0,8%. W ogonie peletonu znalazły się natomiast spółki energetyczne oraz banki. Ich subindeksy straciły odpowiednio 2,51% oraz 2,17%. Z kolei spośród spółek wchodzących w skład naszego flagowego indeksu tylko trzem udało się zyskać na wartości. Najmocniej podskoczyło Orange Polska, które zyskało „zawrotne” 1,14%. Kurs akcji odzieżowego LPP wzrósł od wtorku o 0,63% i to głównie za sprawą wczorajszego 2,01% wyskoku. Trzecią spółką jest Asseco Polska, które zyskało 0,31%. Na szarym końcu zestawienia uplasowała się Energa, która w przeciągu trzech dni sesyjnych straciła aż o 5,64%. Tym samym znalazła się już o włos, a w zasadzie o 1 grosz od historycznych minimów, które znajdują się na poziomie 8,49 złotego za jedną akcję. Kiepski tydzień notują także Eurocash, Alior Bank, PKO BP oraz Enea, które zgodnie przekroczyły barierę trzyprocentowej straty wartości, tracąc kolejno 3,8%, 3,74% oraz 3,14%.