Rozpoczynający się tydzień niesie ze sobą cały szereg danych makroekonomicznych dotyczących rozwoju polskiej gospodarki. Już dziś o 14:00 podane zostaną finalne dane na temat inflacji konsumenckiej za grudzień. Rynek spodziewa się, że wyniesie ona 2% r/r, podczas gdy w listopadzie było to 2,5%. Ze względu jednak na to, że są to dane finalne, nie powinny przynieść dużego zaskoczenia i tym samym wpłynąć znacząco na polskiego złotego. Ciekawiej zapowiada się wtorek, ponieważ podane zostaną dane szczegółowe na temat inflacji bazowej. Oczekuje się, że inflacja bez cen żywności i energii ma wzrosnąć r/r o 0,8%, w listopadzie było to 0,9%. Warto przy tej okazji wspomnieć, że miary inflacji w 2017 roku miały niską bazę z 2016 roku, kiedy w kraju panowała deflacja. Od stycznia 2018 miary r/r będą odnosiły się już do wartości dodatnich wzrostu cen, zatem dynamika powinna spaść. Tego też spodziewa się Rada Polityki Pieniężnej. 

 

Środa przyniesie informacje na temat zatrudnienia i wynagrodzenia za grudzień. Po lekkim spowolnieniu dynamiki wzrostu wynagrodzeń w listopadzie, w grudniu ponownie płace mają przyspieszyć. Oczekuje się wzrostu 7,2% r/r. Wskaźnik dobrobytu według BIEC poznamy natomiast w czwartek o 9:00.

 

Finał danych będzie w piątek, kiedy opublikowane zostaną informacje na temat produkcji przemysłowej, sprzedaży detalicznej i PPI. Produkcja przemysłowa ma spaść aż o 10,3% m/m i tym samym stanowczo zmniejszyć dynamikę wzrostu względem roku poprzedniego z 9,1% w listopadzie do 2,8% w grudniu. Nie lepiej wygląda sytuacja w branży budowlano-montażowej, gdzie oczekuje się wzrostu 10,1% r/r, podczas gdy w listopadzie było to 19,8%. 

 

Cieszyć natomiast powinny dane związane ze sprzedażą detaliczną, gdzie wzrost r/r ma wynieść 8,9%, a względem listopada wzrost ma wynieść aż 10,1%. Z pewnością takie dane wesprą notowania spółek w branży detalicznej, ponieważ wskazywać będą na potencjalne dobre wyniki za czwarty kwartał i cały 2017 rok. Natomiast ceny produkcji sprzedanej w przemyśle mają wzrosnąć 0,6% podczas gdy w listopadzie wzrost wynosił 1,8%. Tak jak w przypadku CPI, także PPI ma już wyższą bazę do zmian r/r, dlatego dynamika wzrostu powinna być mniejsza. 

 

Dolar amerykański kontynuuje swoją wyprzedaż, a rosnące euro dodatkowo wspiera polskiego złotego. Sytuacja ta doprowadziła do ogromnej przeceny USDPLN, który własnie dociera do wsparć zlokalizowanych w przedziale od 3,4000 do 3,3700. Względem innych walut polski złoty aktualnie utrzymuje swoją wartość bez większych wahań. 


GPW natomiast zaczyna tydzień od korekty, a WIG20 cały czas znajduje się poniżej kluczowego oporu na 2560 punktów. Świeca z zeszłego tygodnia sugeruje zawahanie kupujących, co jest zrozumiałe pod tak ważnym oporem. Istotne natomiast będzie to, jak na to zawahanie odpowiedzą inwestorzy w tym tygodniu, wybicie poziomu 2560 pkt. w górę będzie bardzo silnym sygnałem dla byków. Natomiast spadki wskażą na brak zainteresowania i powinny doprowadzić do głębszej wyprzedaży, nawet w kierunku 2300 punktów. 

 

USDPLN po wybiciu wsparcia na poziomie 3,4280 cena szybkim ruchem dotarła do 3,4000, co stanowi górne ograniczenie szerokiej strefy wsparcia, która kończy się na 3,3700. Najbliższy opór znajduje się na poprzednim dnie na 3,4280, natomiast kluczowy opór z punktu widzenia trendu znajduje się na 3,5140.

 

EURPLN jak dotąd strefa oporu w przedziale 4,1850 - 4,1900 zatrzymała korektę wzrostową. Natomiast kluczowym oporem jest 4,2300, którego przebicie może doprowadzić do odwrócenia tendencji spadkowej na wzrostową. Wsparcia znajdują się na 4,1600 oraz następnie na 4,1000. 

 

GBPPLN aktualnie spadki są ograniczone przez wsparcie na poziomie 4,6800. Wybicie tego poziomu powinno doprowadzić do spadków najpierw do 4,6460, a następnie do 4,5800. Najbliższe opory znajdują się na poziomach 4,7400 oraz 4,8400 i dopiero przebicie tej bariery pozwoli na rozwinięcie się większego impulsu wzrostowego, z celami na poziomach 4,9400 oraz 5,0600.

 

CHFPLN spadek poniżej 3,5500 spowodował powrót kursu do stref sprzed decyzji SNB o uwolnieniu kursu EURCHF. Kolejna bariera znajduje się na 3,4900. Opory zlokalizowane są na poprzednich dnach, czyli 3,5850 oraz 3,6200, natomiast kluczowy poziom dla zachowania trendu spadkowego jest umiejscowiony na 3,6800. Dopiero jego wybicie otworzy możliwość większych wzrostów.