Wczorajszy dzień był bardzo udany dla metali szlachetnych, a w szczególności dla złota i srebra. Oba rynki zanotowały we wtorek blisko jednoprocentowy wzrost. Jednak licząc od minimów z drugiej połowy lipca, to cena złota podskoczyła o blisko 5%, a srebra o nieco ponad 7%. Z punktu widzenia analizy technicznej zarówno złoto, jak i srebro znalazły się w bardzo interesujących miejscach. Złoto zbliżyło się na wyciągnięcie ręki do ekstremów, które rynek osiągnął na początku poprzedniego miesiąca. Okolice 1377 dolarów za uncję, bo o nich mowa, stanowią obecnie kluczową zaporę przed okrągłą wartością 1400 dolarów za jedną uncję kruszcu. Ewentualne wybicie ponad ową barierę powinno dodać kupującym skrzydeł i otworzyć im drogę w kierunku psychologicznej bariery, jaką jest 1500 dolarów za uncję. Z drugiej strony spadek poniżej poziomu 1350 dolarów może skutkować kontynuacją odwrotu strony popytowej i ściągnięciem rynku do okolic okrągłej wartości 1300 dolarów za jedną uncję kruszcu. Interesująco rozwija się także sytuacja na rynku srebra. Kontrakty na ten surowiec również zbliżyły się do tegorocznych ekstremów i stoją obecnie przed ogromną szansą ich wyśrubowania. Ewentualne przebicie się ponad poziom 21,2 dolara za uncję powinno dodać bykom sił i wyciągnąć linię frontu do okolic 22,5 dolara za uncję kruszcu. Ten poziom stanowi natomiast najważniejszą barierę przed zdobyciem psychologicznej wartości 25 dolarów za uncję srebra. Gdyby jednak okazało się, że podaż zacznie ściągać rynek w dół, wówczas bardzo ważnym wsparciem będzie psychologiczna wartość 20 dolarów za uncję.