Od dłuższego czasu na rynku walutowym nadzwyczaj dobrze spisuje się dolar australijski. Co kilka dni wspierany jest dobrymi doniesieniami, zarówno z banku centralnego jak i danymi makroekonomicznymi. Wczoraj silne odbicie po zaskakująco dobrych danych z Chin zostały wsparte dzisiejszymi bardzo dobrymi odczytami z rynku pracy. W marcu zmiana zatrudnienia wyniosła 25,7 tys. o blisko 20 tys. więcej niż w poprzednim miesiącu. Co ważniejsze wzrost ten był podparty zaskakująco wysokim odczytem zatrudnienia na pełny etat. Wzrost z poziomu -7,3 tys. do 48,3 tys. mówi sam za siebie, że tamtejszy rynek pracy podobnie jak amerykański jest w dobrej kondycji. Tym samym para AUDUSD drugi dzień z rzędu zaatakowała opór na okrągłym poziomie 0,72. Szczególnie dobrze AUD powinien sobie radzić w stosunku do NZD. Wczorajszy odczyt kwartalnej dynamiki inflacji w Nowej Zelandii wyniósł jedynie 0,1%, co jest wartością poniżej prognoz RBNZ zakładającego 0,2% wzrost. Roczna dynamika obniżyła się tym samym do 1,5%. Już wcześniej RBNZ zrewidował w znacząco swoje prognozy z 0,6% do wspomnianych 0,2%. Jak sygnalizowali wcześniej bankierzy centralni z RBNZ o możliwości obniżki stóp, tak słaby odczyt może wpłynąć na ten ruch jeszcze w bieżącym kwartale.

 

Na otwarciu w Londynie kontrakty na amerykańskie indeksy tracą średnio 0,15%.

 

Na rynku surowcowym miedź ulega silnej przecenia i podąża do wsparcia zbudowanego na minimach sprzed dwóch tygodni na poziomie 288 USD, negując wczorajsze wzrosty.

Wczorajsza sesja za oceanem przebiegała w mieszanych nastrojach. Sesja w USA zaczęła się wysokim otwarciem po czym do akcji wkroczyli sprzedający. Sentyment psują obawy przed zmianą polityki w zakresie służby zdrowia w USA, które pogrążyły sektor w blisko 3% spadkach. Po ponad 0,5% straciły także spółki surowcowe i rynku nieruchomości. W efekcie DJIA, S&P500 i Nasdaq zakończyły dzień lekkimi stratami odpowiednio -0,01%, -0,23% i -0,05%. Optymistycznym jest fakt udanej obrony przez S&P500 poziomu 2900 punktów. Najgorzej wypadł Indeks małych spółek. Russell 2000 odnotował spadek o blisko 1%. Obroty na NYSE powróciły do średnich poziomów i wyniosły 3,65 mld USD. 

 

Jak bardzo nerwowo reagują inwestorzy na parkietach akcyjnych, widać dobrze po przebiegu sesji w rejonie Azji i Pacyfiku. W zapomnienie odeszły dobre dane z Chin, a wystarczyło, że na NYSE zatrzymały się wzrosty. Poniżej 50 wypadł indeks PMI dla przemysłu Japonii, co spowodowało przecenę indeksu Nikkei225, który traci 0,84%. Na pozostałych giełdach: Hong Kong (-0,57%), Singapur (-0,23%), Szanghaj (-0,37%). Jedynie australijski S&P/ASX200 na symbolicznym plusie 0,05%. Indeks szerokiego rynku Asia Dow nurkuje o 0,43%. Spadają giełdy azjatyckich tygrysów. Czerwień przyświeca parkietom w Tajwanie, Korei, Indiach, Nowej Zelandii czy Malezji czy przełoży się to na warszawski parkiet?

 

Wczorajszy handel GPW zakończył się niewielkimi wzrostami WIG. Ruch ten był poparty wysokimi obrotami, które wyniosły 1 006 mln PLN. Wśród blue chipów najgorzej wypadł KGHM (-3,25%) po informacji o zarekomendowaniu przez zarząd przekazania całego zysku za 2018 r. na kapitał zapasowy. Początkowe wzrosty WIG20 i zapędy byków zostały zatrzymane na poziomie 2400 punktów i w drugiej części sesji sprowadzone na niższe poziomy rysując formację spadającej gwiazdy. Początek handlu przy Książęcej 4 zaczyna się przeceną. Wspomniane wcześniej przyczyny jak słaba postawa azjatyckich giełd, nieudany atak byków przy wysokich obrotach oraz słabe odczyty PMI z przemysłu Francji, Niemiec i całej strefy euro spychają WIG20 w stronę 2350 pkt.  Na tę chwilę indeks blue chipów traci 0,96%. Zyskują tylko walory trzech spółek: Play (1,25%), Orange (0,62%) i Pekao (0,84%). Pozostałe tracą a najsilniej KGHM (-2,83%) po porannej przecenie miedzi oraz PGNiG (-3,47%).   

 

Dzisiaj opublikowano dane z rodzimego przemysłu. Dynamika produkcji przemysłowej w relacji m/m wyniosła 9,8% co jest miłym zaskoczeniem w stosunku do poprzedniego odczytu, który wynosił -1,5%. Produkcja w relacji r/r wyniosła 5,6% przy oczekiwaniach 4,2% wobec poprzedniego 6,9%. Wzrostowi produkcji towarzyszył spadek dynamiki cen produkcji sprzedanej. Dane pozostały bez wpływu na wartość rodzimej waluty. Na rynku PLN obserwujemy na przestrzeni tygodni stabilizację, a kurs rodzimej waluty porusza się w niewielkim przedziale wahań. 

 

GBPPLN – kupujący osiągnęli tegoroczne maksimum na 5,0735, a wsparcie jest aktualnie na 5,00-5,03. Para wychodząc ponad dotychczasowy ważny opór na poziomie 4,9200 sprawia, że ten na chwilę obecną stał się technicznym wsparciem. Kolejną strefą oporu jest natomiast 5,0850-5,1100 z początku 2017 roku. 

 

USDPLN – para pozostaje w konsolidacji w górnym zakresie wahań pod oporem na  3,8586. Średnioterminowe wsparcie jest na poziomie 3,7100.

 

EURPLN – kurs pozostaje w konsolidacji pomiędzy 4,3400 a 4,2600. 

 

CHFPLN – kurs kształtuje się pomiędzy 3,7330 a 3,8400. 

 

PLNJPY – sufit na poziomie 29,70 został utrzymany. Wsparcie jest na 28,00.

 

Poprzedni artykuł>