Trochę wzrostowo, trochę spadkowo

Poprzedni miesiąc pokazał dwa zupełnie przeciwne oblicza rynków giełdowych. W przypadku najpopularniejszych światowych indeksów możemy dość łatwo dostrzec, że mniej więcej połowa z nich zyskała w maju na wartości, a druga połowa straciła. Możemy także zauważyć, że rozkład dynamiki wzrostów i spadków jest bardzo zbliżony. Najlepiej poprzedni miesiąc będą wspominać greccy inwestorzy giełdowi, których Athex Composite wyskoczył w przeciągu miesiąca aż o 9,65% w górę. Za greckim parkietem nie było długo, długo nic, aż w końcu pojawiły się na horyzoncie niemiecki SDAX oraz japoński Nikkei 225, które zyskały w maju odpowiednio 6,8% oraz 6,74%. Wspomniana trójka indeksów zamyka listę tych, którym udało się w poprzednim miesiącu przekroczyć psychologiczną barierę pięcioprocentowego wzrostu. Bardzo blisko, ale jednak poniżej tego poziomu, znalazły się filipiński PSE oraz indyjski Sensex 30, które podskoczyły kolejno o 4,93% i 4,84%. Poziom przyzwoitego trzyprocentowego wzrostu sforsowały jeszcze tylko cztery indeksy. Były nimi nowozelandzki NZX 50, niemiecki TecDAX, amerykański NASDAQ 100 oraz tajwański TAIEX. Wzrosły one o odpowiednio 3,65%, 3,4%, 3,25% oraz 3,09%. W przypadku spadkowiczów sytuacja wygląda nieco gorzej. Absolutnym i samotnym liderem w tej kategorii okazała się być brazylijska Bovespa, która straciła aż 9,5%. Turecki indeks XU 100 starał się dogonić Bovespę, ale ostatecznie osłabił się „jedynie” o 7,19%. Psychologiczną barierę pięcioprocentowego spadku przekroczyły jeszcze dwa indeksy, a były nimi chiński Shanghai B-Share i argentyński Merval, które straciły kolejno 6,57% i 6,4%.Tuż poniżej wspomnianej pięcioprocentowej bariery znalazł się nasz WIG 20, który stracił w maju 4,82%.