Podczas gdy amerykańskie indeksy notują nowe rekordowe maksima praktycznie co tydzień, europejskie indeksy pozostają skrępowane sytuacją polityczną w Europie. Dodatkowo nie wygląda, by miało się to zmienić w krótkim czy średnim okresie czasu, pomimo dowodów na polepszenie sytuacji gospodarczej na całym świecie.

Na końcu poprzedniego tygodnia mogliśmy zauważyć znaczące zwiększenie apetytu na ryzyko. 3 czynniki pomogły amerykańskim indeksom po raz kolejnym zakończyć tydzień na rekordowych maksimach. Początek został zainicjowany przez ogłoszenie przez Trumpa nowej “fenomenalnej” zmiany w podatkach w ciągu następnych dwóch, trzech tygodni.

Była to ciepło powitana wiadomość przez rynki. Od inauguracji 3 tygodnie temu, Trump nie powiedział nic na temat swoich planów stymulacji gospodarki, więc tego typu ogłoszenie podniosło oczekiwania inwestorów, dając im nadzieję, że Trump może rzeczywiście mieć plan. To czy ostatecznie jakiś zrealizuje to już zupełnie inna kwestia. Pozostaje czekać i zobaczyć, co się stanie.

W międzyczasie mogliśmy zaobserwować stonowanie polityki Trumpa. Po rozmowie z prezydentem Chin Xi, Trump powiedział, że jest za pozostawieniem takiego porozumienia między krajami, jakie funkcjonuje od wielu lat.

Taka zmiana narracji ze strony Trumpa mogłaby sugerować, że amerykańska administracja zaczyna mieć bardziej pragmatyczne podejście do polityki zagranicznej. Możliwe, że Trump zaczyna zdawać sobie sprawę, że nie jest w stanie wygrać z każdym każdej walki.

Weekendowe spotkanie z premierem Japonii także przebiegło bez zakłóceń. Prezydent Stanów Zjednoczonych podkreślił silne wsparcie dla Japonii w kontekście prób pociskowych w Korei Północnej.

Ostatnim czynnikiem wspierającym amerykańskie indeksy było ogłoszenie lepszych od spodziewanych danych handlowych z Chin. Zarówno eksport jak i import osiągnęły lepsze wyniki niż sądzono. Pomogło to wzrostowi ceny rudy żelaza do dwuletnich maksimów oraz wzrostowi ceny miedzi powyżej 200-dniowej dziennej średniej kroczącej po raz pierwszy od czterech lat.

Ten tydzień nie przyniesie żadnego rozluźnienia. Szefowa FEDu Janet Yellen spędzi pierwszą część tygodnia przed bankową komisją senacką, a także przed komisją Izby Reprezentantów do spraw usług. Niektórymi z tematów będą na pewno podwyżka stóp procentowych, a także plan administracji Trumpa względem reformy Dodda Franka. Janet Yellen będzie prawdopodobnie dokładnie przepytywana przez republikańskiego reprezentanta Jeba Hensarlinga, który nie jest jej fanem.

W rozpisce tego tygodnia mamy także ogłoszenie wielu różnych danych gospodarczych. Najnowsze dane dotyczące inflacji z Chin, Wielkiej Brytanii, Niemiec i Stanów Zjednoczonych będą miały największe znaczenie. Spodziewa się, że wskaźniki w każdym z tych krajów będą dużo wyższe niż miesiąc wcześniej ze względu na wzrost cen energii i towarów. Estymuje się, że będzie to wzrost do najwyższego poziomu od dwóch, trzech lat.

EURUSD - Poziom 1,0720 pozostaje poziomem oporu, a 50-dniowa dzienna średnia krocząca na 1,0600 dalej jest linią wsparcia. Spadek poniżej 1,0600 otwiera drogę do dalszych spadków w stronę 1,4600. Przebicie przez 1,0720 dawałby szansę na powrót do poziomu 1,0800.

GBPUSD - 50-dniowa dzienna średnia krocząca na 1,2410 pozostaje kluczowym wsparciem pomimo krótkiego spadku kursu w ostatnich dniach do 1,2350. Przebicie w zeszłym tygodniu przez 1,2580 stawia za następny cel poziom 1,2700.

EURGBP - dopóki kurs utrzymuje się poniżej 0,8570/80 istnieje duża szansa na spadki w stronę 0,8470. By mówić o powrocie w rejony 0,8650 potrzebne jest przebicie przez 0,8580.

USDJPY - po znalezieniu linii wsparcia na 111,60 dolar odbił się do góry. Poziom 114,30 pozostaje kluczową linią oporu. By ustabilizować sytuację dolar musi się przebić przez ten poziom, w przeciwnym wypadku prawdopodobne są spadki w stronę 111,00.

FTSE100 – spodziewany wzrost na otwarcie o 17 punktów do  7 275
DAX - spodziewany wzrost na otwarcie o 25 punktów do 11 692
CAC40 - spodziewany wzrost na otwarcie o 14 punktów do  4 842