Przez weekend sytuacja w Wielkiej Brytanii trochę się ustabilizowała. Obecnie głównym pytaniem jest to jak długo Theresa May będzie w stanie pozostać na swoim stanowisku. Na ten moment wydaje się, że w najbliższym czasie dalej będzie kierować krajem, ale bardzo prawdopodobne, że gdy nadarzy się okazja zostanie ona odsunięta od stanowiska i premierem zostanie inny członek Konserwatystów.

 

Funt negatywnie reagował na wydarzenia, jednak jak dotąd spadki były dosyć małe. Powodem takiego zachowania funta może być to, że wprawdzie nie ma w Wielkiej Brytanii obecnie samodzielnie rządzącej partii, ale oznacza to również, że twardy Brexit, za którym nawoływała May będzie znacznie trudniej przeforsować.

 

W obecnej sytuacji rynki skłaniają się za przyjęciem przez Wielką Brytanię modelu podobnego do tego, który stosuje Norwegia w relacjach z UE. Porozumienie EEA (Europejski Obszar Gospodarczy) daje dostęp do jednolitego rynku, a jednocześnie pozwala na ograniczoną kontrolę migracyjną.

 

Mimo trudności z jakimi borykał się funt, indeks FTSE100 radził sobie bardzo dobrze, zamykając się powyżej 7 500 punktów. Również FTSE250 zakończył dzień wyżej. Trzeba jednak zauważyć, że oba indeksy tydzień zakończyły niżej, ponieważ ogólnie wszystkie europejskie indeksy miały problem ze wzrostami.

 

Podczas gdy sytuacja polityczna w Wielkiej Brytanii jest coraz bardziej skomplikowana, we Francji wczorajsza pierwsza tura wyborów pokazała, że choć frekwencja nie była zbyt wysoka, to Francuzi wyraźnie chcą umożliwić Macronowi reformę kraju. Jego partia polityczna wyraźnie wygrała i prognozuje się, że w drugiej turze wyborów może zebrać nawet ponad 60% głosów.

 

Polityka będzie najprawdopodobniej w centrum uwagi także w tym tygodniu. Dodatkowo rynki będą śledziły spotkania kolejnych banków centralnych, między innymi FEDu, który ma podnieść stopy procentowe. Odbędą się również posiedzenia BOE i Banku Japonii, które mają pozostawić swoje stopy procentowe niezmienione.

 

W szczególności należy obserwować poczynania i komentarze BOE, ponieważ w tym tygodniu poznamy serię odczytów pokazujących stan gospodarki Wielkiej Brytanii. Do opinii publicznej będą podane dane dotyczące inflacji, płac, sprzedaży detalicznej oraz poziomu bezrobocia.

 

EURUSD - listopadowe maksima na 1,1300 pozostają w zasięgu, z kolejnym poziomem oporu na 1,1370. Istnieje ryzyko spadków do 1,1170, a nawet do 1,1020.

 

GBPUSD - zeszłotygodniowy spadek poniżej 1,2750 zwiększa prawdopodobieństwo ruchów w dół w stronę 200-dniowej średniej dziennej kroczącej na 1,2580. Potrzebne jest przebicie przez 1,2830 by ustabilizować sytuację i móc myśleć o powrocie powyżej 1,2920.

 

EURGBP - wzrost do najwyższego poziomu w tym roku na 0,8860 zwiększa szansę na ruchy w stronę 0,8920. Euro musi pozostać powyżej 0,8720, by zminimalizować ryzyko spadku w okolice 0,8650.

 

USDJPY - dolar odnalazł wsparcie na poziomie 109,10. Potrzebne jest zamknięcie powyżej 200-dniowej średniej dziennej kroczącej na 110,50, by można było mówić o dalszym wzroście w stronę 111,60.

 

FTSE100 – spodziewany spadek na otwarcie o 35 punktów do 7 492

 

DAX - spodziewany spadek na otwarcie o 48 punktów do 12 767

 

CAC40 - spodziewany spadek na otwarcie o 4 punkty do 5 295