Na rynku można zaobserwować wzrost ceny niemalże wszystkich surowców i towarów. Ruch ten w głównej mierze spowodowany jest spadkiem wartości dolara po gołębim komunikacie FOMC. USDPLN spadł poniżej psychologicznej bariery 4 zł, co otwiera drogę spadkom aż do strefy 3,92 - 3,94.

Polski złoty generalnie dość dobrze zachowuje się od dłuższego czasu. Wzrost wartości euro na rynku międzybankowym pozwoliło na poprawę wycen także polskiego złotego. Główny eksport z Polski kierowany jest właśnie do Strefy Euro, dzięki czemu wartość tego eksportu relatywnie wzrasta. Przełoży się to oczywiście na zyski spółek eksportowych, a tym samym na PKB Polski.

Ten ciąg przyczynowo-skutkowy prowadzi do zainteresowania polskim złotym oraz akcjami notowanymi na GPW. Kurs EURPLN doszedł już do poziomu 4,30, a CHFPLN przebił wsparcie na 4,03. Najsilniejszy jest funt, który testuje od dołu opór na poziomie 5,06. Nastawienie wciąż jest na umocnienie się PLN jednak należy mieć na uwadze, że w dniu dzisiejszym o 13:15 przemawiać będzie Mario Draghi.

Pojawiają się coraz częściej opinie, że EBC powinno zawęzić swój program luzowania ilościowego. Inflacja, która w Strefie Euro wynosi już 1,8% jest bliska celowi Europejskiego Banku Centralnego postawionego na poziomie 2%. W przypadku wciąż gołębich słów wartość euro może mocno stracić w obawie przed hiperinflacją. Zbyt późna reakcja banku centralnego może faktycznie doprowadzić do bardzo negatywnego obrotu sprawy.

O godz. 13:00 Bank Anglii przedstawi swoje aktualne stopy procentowe, a o 13:30 przemawiać będzie Mark Carney. Sytuacja w Wielkiej Brytanii wydaje się być dość dobra, wystąpienie szefa BoE da sposobność na zobaczenie oczami banku centralnego jak kształtują się perspektywy dla gospodarki. Również w przypadku Wielkiej Brytanii oczekuje się  racjonalizacji polityki pieniężnej.

To wszystko powoduje wyczekiwanie na rynku, także na GPW. Dziś zmienność jest znikoma jednak na pewno się zwiększy w trakcie w/w wystąpień. Indeks WIG20 znajduje się blisko oporu na poziomie 2 100 punktów, choć warto zauważyć, że wczorajsza próba ataku na nowe szczyty się nie powiodła. Po styczniowym silnym wzroście z pewnością inwestorzy wyczekują korekty.

Nie ma jednak potrzeby wyprzedzać sygnałów płynących z wykresu. Trend wzrostowy swój kluczowy poziom ma przy 1 985 punktach, czyli dnie ostatniej korekty. Wcześniej wsparcie zlokalizowane jest na strefie 2 035-2 045 pkt. Kolejne opory znajdują się na 2 150 punktów.

Wzrosty na złocie, srebrze oraz miedzi podtrzymują dobre wyceny KGHM, który dotarł już do prawie 129 zł. Tak jak w przypadku akcji KGHM, które znajdują się na oporze, tak i srebro dochodzi do oporu na 17,75 USD, a złoto testuje już teraz poziom poprzednich szczytów na 1 218 USD. Miedź cały czas ma problem z trwałym pokonaniem 273 USD, czyli poziomem poprzednich szczytów. Ryzyko korekty na akcjach KGHM jest więc spore, jednak w przypadku wybicia oporów na surowcach, ciężko będzie zatrzymać notowania KGHM.

Spółki paliwowe znów są w centrum uwagi, ponieważ ropa po raz kolejny próbuje przebić się przez kluczowe opory. Wybicie ponad 54,40 dla WTI oraz 57 40 dla Brent będzie wskazywało kierunek na dalsze miesiące. Wzrosty mogą napędzić marże spółek Lotos oraz PKN Orlen.