Długo oczekiwane posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego (EBC) wywołało wczoraj zmienność na rynkach. EBC obniżył stopę depozytową do -0,5% z -0,4%, a także przedstawił nową rundę luzowania ilościowego (QE). Pakiet stymulacyjny wyniesie 20 mld EUR miesięcznie i rozpocznie się w listopadzie.

 

Luzowanie polityki pieniężnej zostało połączone z obniżeniem prognozy wzrostu. Obniżono także perspektywy CPI. Bank centralny oczekuje teraz wzrostu regionu o 1,1% w 2019 r. i 1,2% w 2020 r. Poprzednia prognoza wynosiła odpowiednio 1,2% i 1,4%. Prognozy CPI na lata 2019, 2020 i 2021 wynoszą obecnie 1,2%, 1% i 1,5%. Poprzednie wytyczne wynosiły odpowiednio 1,3%, 1,4% i 1,6%. W świetle wczorajszej aktualizacji można powiedzieć, że EBC zbyt wcześnie przerwał poprzednią rundę QE. Mario Draghi, szef EBC, powiedział, że bodziec fiskalny jest potrzebny, aby wzmocnić region. Bankier uważa, że polityka pieniężna nie może zrobić nic więcej, a program skupu obligacji rządowych nie może trwać wiecznie. Wiele banków strefy euro jest niestabilnych i prawdopodobnie marże kredytowe zostaną jeszcze bardziej ograniczone w świetle programu QE.

 

Po ogłoszeniu euro notowało spadki, jednak walucie udało się znaleźć wsparcie i odreagować. Wydaje się, że znaczna część gołębiej aktualizacji była już w cenach. Główne indeksy zakończyły wczoraj na plusie, ale wzrosty są stosunkowo niewielkie, jeśli weźmiemy pod uwagę obniżkę stóp i program stymulacyjny.

 

Amerykańskie indeksy również notowały zmienność, ponieważ pojawiła się informacja, że prezydent Trump rozważa tymczasową umowę handlową z Chinami. Trwało to jednak krótko ponieważ Biały Dom wyjaśnił, że „absolutnie nie rozważa takiego posunięcia”. Stosunki handlowe między USA i Chinami przeszły odreagowanie we wczesnych godzinach czwartkowych, kiedy Stany Zjednoczone oświadczyły, że opóźnią rundę taryf na towary z Chin o dwa tygodnie.   

 

Wczoraj poznaliśmy odczyty CPI z USA. Wskaźnik spadł do 1,7% z 1,8%, ale bazowy odczyt wzrósł o 0,2% do 2,4%. Odczyt bazowy uważa się za lepsze odzwierciedlenie popytu, który na ten moment jest solidny. Prezydent Trump oczekuje, aby Fed obniżył stopy procentowe, jednak jeśli weźmie się pod uwagę bardzo niską stopę bezrobocia, przyzwoite zarobki i gwałtowny popyt, bank centralny może nie ulec presji ze strony prezydenta.

         

O 9:00 zostanie opublikowany hiszpański CPI, a ekonomiści spodziewają się, że pozostanie na poziomie 0,4%.

 

Sprzedaż detaliczna w USA w ujęciu miesięcznym ma wzrosnąć o 0,2%, co byłoby spadkiem z odczytu 0,7% opublikowanego w lipcu, a raport zostanie opublikowany o 14:30.

  

EURUSD – jeśli kurs utrzyma się powyżej 1,1000, notowania mogą skierować się na 1,1164. Jeżeli szerszy trend spadkowy będzie kontynuowany, kolejnym celem będzie 1,0900.

 

GBPUSD – świeca dzienna z ostatniej środy, może być młotkiem i jeżeli cena utrzyma się powyżej 1,2200 może poprowadzić notowania w kierunku 1,2400. Wsparcie znajduje się przy 1,1900, a szerszy ruch spadkowy może być kontynuowany.

 

EURGBP – wczorajszy ruch może być kluczowy dla odwrócenia ruchu, a przełamanie powyżej 0,9000, może poprowadzić kurs na 0,9148. Spadek poniżej 0,8872 powinien otworzyć drogę na 0,8800. 

 

USDJPY – kurs odbił w zeszłym tygodniu i jeśli utrzyma się powyżej 107,15, gdzie znajduje się 50-dniowa MA, notowania mogą skierować się na poziom 109,31. Jeśli szerszy trend spadkowy będzie kontynuowany, cena może dotrzeć do 106,00.

 

FTSE 100 - oczekiwany wzrost na otwarcie o 16 punktów do 7,360.

 

DAX - oczekiwany wzrost na otwarcie o 15 punktów do 12,425.

 

CAC 40 - oczekiwany wzrost na otwarcie o 3 punkty do 5,645.

 

Poprzedni artykuł >