Rozpoczęty tydzień nie będzie obfitował w odczyty makroekonomiczne, ale będzie bardzo ważnym z punktu widzenia banków centralnych. We wtorek poznamy protokół z posiedzenia banku Australii. W środę po odczycie inflacji z Kanady oraz raporcie Departamentu Energii o zmianie zapasów ropy, benzyny i destylatów, inwestorzy będą oczekiwać na publikacje minutek z posiedzenia Komitetu Otwartego Rynku. Następnego dnia począwszy od Japonii przez Europę i USA poszczególne gospodarki pochwalą się wstępnymi odczytami PMI za sierpień. Jednak uwaga skupiona będzie na protokole z posiedzenia EBC.

  
Najważniejszym wydarzeniem tygodnia, które może przynieść zwiększoną zmienność na rynkach będzie doroczne sympozjum bankierów centralnych odbywające się w Jackson Hole, w terminie 22-24 sierpnia. Tematem przewodnim będą wyzwania dla polityki monetarnej. Były szef Fed Ben Bernanke nadał temu miejscu szczególne znaczenie. Wszystkie jego wystąpienia w latach 2007-2009 miały kluczowe znaczenia w dobie kryzysu finansowego. Następne jego oświadczenia dotyczyły operacji Twist w 2011 r. czy zapowiedzią programów QE2 i QE3 w latach 2010-2012. Wystąpienia te dawały jasne wskazówki co do działania Rezerwy Federalnej. Obecnie coraz gorsze dane z globalnych gospodarek mogą być pretekstem do zapowiedzi przez Fed, działań stymulujących amerykańską gospodarkę. Uczestnicy rynku z dużą uwagą będą wsłuchiwać się w przemówienia szefów banków centralnych.


Kończąca tydzień sesja w Europie po dobrym otwarciu przebiegała dość płasko. W końcówce notowań europejskie indeksy odnotowały kolejną falę wzrostów po tym jak Der Spiegel doniósł, że niemiecki rząd gotów jest doprowadzić do powstania deficytu finansó w publicznych aby wesprzeć gospodarkę.


Po nerwowym początku tygodnia, piątkowa sesja w USA przebiegała pod dyktando byków. Wsparciem dla wzrostów były spekulacje, że europejscy przywódcy są skłonni do podjęcia ekspansji fiskalnej jeśli sytuacja na Starym Kontynencie nie ulegnie poprawie. W efekcie DJIA, S&P500 i Nasdaq zakończyły dzień solidnymi wzrostami odpowiednio 1,20%, 1,44% i 1,67%. Najlepiej poradził sobie indeks małych spółek. Russell2000 wzrósł o 2,19%. Patrząc z perspektywy tygodniowej indeksy znalazły się pod kreską. Obrót na Wall Steet wyniósł 3,670 mld USD. 


Piątek przyniósł odbicie na rynku długu. Rentowności amerykańskich dziesięciolatek, które na chwilą spadły poniżej 1,5%, odbiły do 1,560% co w dalszym ciągu może sugerować, że uczestnicy rynku spodziewają się szybkiej ścieżki cięcia stóp przez Fed. 


Dzisiaj na parkietach Azji obserwujemy solidne wzrosty. Nikkei wzrósł o 0,71%. Na pozostałych giełdach: Hongkong (2,35%), Szanghaj (1,99%). Singapur (0,65%). Indeks szerokiego rynku Asia Dow nad kreską 1,27%.

 
Pomimo poprawy nastrojów w Europie warszawskie byki zostały zepchnięte do defensywy. Notowaniom na GPW towarzyszył obrót 836 mln złotych. WIG 20 co prawda rozpoczął dzień wzrostami po dobrej sesji w Azji, ale to było wszystko na co było stać kupujących. Z upływem czasu było już tylko gorzej. Z technicznego punktu widzenia jest szansa na odbicie, bowiem spadki zakończyły się na wsparciu na 2055. Ostatecznie indeks blue chipów zakończył dzień na 2064,12 tracąc 0,69%. W gronie blue chipów  6 spółek zakończyło handel zyskiem, a 14 spadkiem. Najlepiej wypadły CD Projekt, Play i PKO BP ze stopami zwrotu odpowiednio 4.99%, 2.18% i 1.75%. Powodów do zadowolenia nie mieli posiadacze akcji Orange (-6,76%), KGHM (-5,52%) i PGE (-4,43%). Po udanej sesji w Azji i dotarciu do wsparcia WIG20fut otwiera się luką wzrostową. W pierwszych godzinach handlu indeks rośnie o 0,91%. Zyskują wszystkie spółki z indeksu. 


Na rynku PLN rysuje się słabość rodzimej waluty z wyjątkiem będącego pod presja funta, co dużej mierze jest efektem odpływu kapitału od ryzykownych aktywów. 


GBPPLN – Para spada  na kolejne niższe poziomy zatrzymując się w okolicach  4,65. Krótkoterminowy opór na 4,72 został pokonany i para dotarła do 4,77. Aktualnie porusza się pomiędzy tymi poziomami. 


EURPLN – para skutecznie obroniła się przed spadkami w okolicach 4,24-4,25. Do głosu doszli kupujący dźwigając chwilowo kurs powyżej 4,37.


USDPLN – siłę dolara widać również w stosunku do rodzimej waluty. Kurs osiągnął poziom nie widziany od ponad dwóch lat. Po realizacji formacji oRGR korektę zatrzymał poziom  3,85, a para zdobyła nowy szczyt na 3,94.


CHFPLN – kurs pokonał poziom czterech złotych osiągając 4,025 skąd nastąpiło cofnięcie poniżej 4,00


PLNJPY – siła jena jako bezpiecznej przystani widoczna była przy ataku na wsparcie na poziomie 28,00. Sprzedający bez trudu je pokonali schodząc poniżej wsparcia do 27,00.

 

Poprzedni artykuł >