Stówka na wyciągnięcie ręki

Jen japoński rośnie w siłę. Tylko w przeciągu zeszłego tygodnia japońska waluta zyskała na wartości ok. 3,6%. Najbardziej umocniła się w relacji z brytyjskim funtem, za którego na początku zeszłego tygodnia trzeba było jeszcze zapłacić ok.136,7 jenów, podczas gdy w piątek wieczorem już tylko 130 jenów, czyli ok. 4,5% mniej. Znacząco względem jena straciło także euro, które w przeciągu jednego tygodnia potaniało o ok. 2,75%. Jen nie oszczędził także dolara amerykańskiego oraz franka szwajcarskiego. Obie waluty straciły odpowiednio ok. 2% i 3%. Co ciekawe, obie pary walutowe zbliżyły się na wyciągnięcie ręki od bardzo ważnego poziomu wsparcia, jakie wyznacza psychologiczna wartość 100 jenów za każdą z dwóch walut. W minionym tygodniu dolarowi amerykańskiemu również udało się nieco zyskać na wartości w relacji do pozostałych głównych światowych walut. W przeciągu pięciu dni indeks dolara podskoczył o blisko 1,7%. Wspólna europejska waluta poradziła już sobie nieco gorzej, ale nadal z happy endem, gdyż zyskała ok. 0,6%. Na wartości zyskała także waluta Helwetów, która zakończyła poprzedni tydzień ok. 0,2% wyżej niż go rozpoczęła. Najgorzej ostatnie dni będzie wspominać funt szterling, który został przeceniony o ok. 2,5% względem pozostałych głównych światowych walut. Rodzima waluta zakończyła poprzedni tydzień na symbolicznym plusie, gdyż zyskała na wartości 0,03%. Złoty najlepiej wypadł w konfrontacji z funtem brytyjskim, który potaniał o ok. 1,8%. Natomiast najsłabiej poradził sobie z japońskim jenem, który podrożał o ok. 2,9%