Na rynku walutowym dobra passa polskiego złotego trwa, wczoraj po porannym marazmie ostatecznie nastąpiły dalsze fale umocnienia się PLN do wszystkich kluczowych walut. Dzisiejszego ranka na USDPLN naruszona została ważna strefa wsparcia na 4,14, podobnie na parze walutowej EURPLN poziom 4,44 został dość mocno przebity. Gdy ceny pozostaną poniżej tych poziomów należy oczekiwać dalszego umocnienia się PLN do poziomów odpowiednio 4,05 za dolara i 4,40 za euro.

Po godzinie 12 podane zostały stopy procentowe NBP, które pozostały bez zmian. Na rynku także nie było żadnego ruchu związanego z tą decyzją, zatem dobry okres dla rynków wschodzących powinien się utrzymać przynajmniej do czwartku, kiedy to Mario Driaghi ma wystąpienie związane z decyzjami Europejskiego Banku Centralnego. Nieoficjalnie mówi się, że prezes EBC ogłosi zakończenie programu luzowania ilościowego w Strefie Euro. Problem jednak jest w tym, że nie przyniósł on pożądanego efektu, zatem spodziewać się można również alternatywnych działań. Jutrzejsza konferencja może być zatem bardzo ciekawym wydarzeniem.

Gdyby jednak słowa prezesa EBC zawiodły inwestorów i spowodowały osłabienie euro oraz DAX30, wtedy prawdopodobnie GPW oraz polski złoty także straciłby na wartości. Póki co jednak wczorajsza sesja na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie pokazała siłę byków. Wolumen zdecydowanie wzrósł, potwierdzając wybicia mocnych oporów, dzięki temu można być optymistycznie nastawionym względem przyszłości notowań polskich akcji.

Wyjątkiem może być tu JSW, w którym związki zawodowe ponownie dają się we znaki. Ewidentnie brakuje związkowcom zrozumienia działania mechanizmów rynkowych i chcą renegocjacji porozumienia, które ograniczało świadczenia pracownicze na okres 3 lat. Fakt pojawienia się takich postulatów powoduje niepewność wśród inwestorów, którzy widzą widmo strajków. Należy być bardzo ostrożnym posiadając akcje JSW.

Pozostając w kopalnianym segmencie rynku, spółka KGHM kontynuuje podróż do 100 zł za akcję będąc już bardzo blisko celu. To trzeci dzień mocnego rajdu, w ciągu których dała już zarobić 10%.

Akcje PZU docierają pomału do ważnego oporu zlokalizowanego w strefie 31 - 31,50 zł. Ostatni miesiąc to bardzo stabilne wzrosty, które mogą być skorygowane do poziomu 28,50 zł i dopiero później dalej kontynuowany powinien być trend wzrostowy.

Ewidentnie polski rynek finansowy zyskuje na aktualnie panującym sentymencie "risk-on". W czwartek koniecznie jednak trzeba śledzić konferencję Mario Draghiego i reakcję rynku na jego słowa.