market relief

Pomimo, że dane te nie miały większego wpływu na notowania w dniu dzisiejszym, ponieważ są odczytem potwierdzającym poprzednie informacje o zatrudnieniu i wynagrodzeniach, to i tak warto podkreślić, że są to bardzo dobre odczyty. Niski stopień bezrobocia przekłada się na wyższy standard życia w Polsce, na większą konsumpcję, a tym samym produkcję i rozwój gospodarczy. 

 

Stopa ta spadła pomimo napływu imigrantów ze wschodu, co dodatkowo powinno cieszyć. Ostateczne jednak dalszy spadek bezrobocia zwiększy inflację, ponieważ pierwszym czynnikiem inflacyjnym jest wzrost płac idący za walką o wykwalifikowanych pracowników. Aktualnie jednak czynnik ten jest ograniczony, co widać było w ostatnich odczytach inflacji produkcji, która była niższa od oczekiwań i wyniosła w czerwcu 1,8%. 

 

Na GPW dobrze radzi sobie w sumie tylko sektor górniczy z JSW oraz KGHM na czele. Miedziowy gigant rośnie zwłaszcza dzięki drożejącej miedzi, która dziś wybiła się ponad ważny opór na 274 USD i dąży do szczytów na 281 USD, po ich wybiciu można oczekiwać dotarcia nawet do strefy oporu na 295 - 300 USD. Tanieje jednak złoto, które odbiło od oporu na 1258 USD i aktualnie dąży do wsparcia na 1247 USD, srebro oczywiście podąża w tym samym kierunku mając wsparcia w przedziale 16,20 - 16,10 USD. 

 

Spadki na metalach szlachetnych prawdopodobnie spowodowane są umocnieniem się dolara, który lekko koryguje ostatnie spadki przed jutrzejszym posiedzeniem FEDu. Rynek raczej nie spodziewa się żadnych zmian, jednak być może padną konkretniejsze deklaracje odnośnie terminów oraz wielkości ograniczania bilansu FEDu, o którym tak dużo się ostatnio mówi. W aktualnej sytuacji gospodarczej, gdzie inflacja jest ograniczona, a kolejne dane nie wskazują na przyspieszenie ożywienia, a raczej jego stagnację w USA, rynek wycenia realnie tylko jedną podwyżkę stóp procentowych w USA w tym roku, która z prawdopodobieństwem 43,1% (według kontraktów FRA) ma nastąpić w grudniu. 

 

Wzrost dolara najbardziej widoczny jest względem jena, który dziś mocno traci na rynku. Waluty surowcowe trzymają swoje wartości na wysokich poziomach dzięki ropie i miedzi, które dziś rosną, jednak na początku sesji europejskiej pojawiła się presja na realizację zysków z ostatnich trendów. Na szczególną uwagę zasługuje USDCAD, który praktycznie nieprzerwanie spada już od 2 miesięcy pokonując ponad 1200 pipsów. 

 

Polski złoty dziś jest stabilny i trzyma się w okolicach wczorajszego zamknięcia. Względem dolara musi pokonać opór na 3,6700 by móc rozwinąć wzrosty w kierunku 3,7000 i ewentualnie dalej do 3,8000. Spadek poniżej poprzednich den na 3,6100, powinien przynieść przyspieszenie trendu spadkowego i atak na poziom 3,5500.

 

EURPLN utrzymał się ponad 4,2400 i powinien dążyć do 4,2800 oraz wyżej do 4,3200. Spadek poniżej 4,2400 oznaczać będzie powrót do konsolidacji z najbliższym wsparciem na poziomie 4,2000. 

 

CHFPLN po silnych wzrostach w zeszły piątek, stoi aktualnie na podobnym poziomie od początku tygodnia. Najbliższy opór znajduje się na 3,9000, natomiast wsparcie na 3,8400, wybicie dołem skieruje notowania do 3,8000. 

 

GBPPLN musi pokonać 4,7700 by móc wrócić do wzrostów, poziom ten jest kluczowy z punktu widzenia trendu. Najbliższe wsparcie znajduje się na 4,7200 i jego wybicie przyniesie ponowny test miniów na 4,6800.