Wczoraj o północy minął ostateczny termin składania przez rządy krajów strefy euro projektów budżetów. Być może już dzisiaj poznamy szczegóły i zawarte w nich przychody i wydatki zaplanowane na 2019 rok. Zapewne oczy inwestorów ze szczególną uwagą będą się przyglądać zaplanowanej przez rząd Włoch wysokości deficytu budżetowego i na ile on jest realny. Wszyscy pamiętamy jak silny był w ostatnich dniach wzrost rentowności włoskich dziesięciolatek i odpływ kapitału z mediolańskiej giełdy. 

 

Napięta sytuacja dyplomatyczna na linii Stany Zjednoczone, Arabia Saudyjska może wpłynąć na kurs czarnego złota. Z drugiej strony w raporcie EIA wykazano wzrost nowych odwiertów o 25. Na chwile obecną cena ropy pozostaje stabilna w wąskim zakresie zmian pomiędzy 70,82 a 72,10 USD.

 

Przed północą poznaliśmy dane o inflacji z Nowej Zelandii, która wypadła znacznie lepiej zarówno od poprzedniego odczytu jak i od oczekiwań. W nocy został opublikowany protokół z posiedzenia  Banku Australii, jednak nie wniósł on żadnych nowych istotnych treści w stosunku do poprzedniego. Poznaliśmy również inflację CPI z Chin zgodną z prognozą.

 

Przed nami jeszcze publikacja stopy bezrobocia i ilość wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w Wielkiej Brytanii, z Niemiec indeks Instytutu ZEW, a ze Stanów Zjednoczonych produkcja przemysłowa.

 

Z rodzimego rynku publikowane będą dzisiaj odczyty o zmianie przeciętnego zatrudnienia, indeks kosztów pracy oraz inflacji bez cen żywności i energii, dane te jednak nie powinny mieć wpływu na kurs PLN     

 

Od kilku dni bacznie przyglądamy się cenom złota.  Złoto po pokonaniu długo bronionego oporu na 1213 USD za uncję i po piątkowej korekcie przetestowało strefę 1212 - 1213 USD, która stała się wsparciem dla kupujących. Wczoraj cena kruszcu utworzyła nowe lokalne maksimum na 1233,18 USD za uncje i tym samym scenariusz zakładający dalsze wzrosty jest bardzo prawdopodobny.

 

Na światowych giełdach akcji od kilku dni panuje stabilizacja po silnych spadkach. Inwestorzy zza oceanu zapewne czekają z decyzjami na kolejne publikacje wyników kwartalnych, a w Europie na publikację projektów budżetów. Dzisiaj na giełdach Azji i Pacyfiku również niewiele się działo. Nikkei225 zyskał 1,25%, ale był to tylko jedyny wzrost na głównych parkietach kontynentu. 

 

Na warszawskim parkiecie również zagościła niepewność co do dalszego kierunku. Kontrakty grudniowe na Indeks WIG20 otwarły się na poziomie wczorajszego zamknięcia. Wartość indeksu WIG20 od czterech dni pozostaje pomiędzy oporem na 2218 a  wsparciem na 2150 punktów. Można odnieść wrażenie, że rodzimi inwestorzy wyczekują co wydarzy się na światowych giełdach, a niepewności jest sporo. Możliwe, że i nie bez znaczenia są zbliżające się wybory samorządowe. 

 

Po początkowych godzinach handlu nieznacznie tracą banki: Alior (-0,44%) i Santander (-0,14%), mBank (-0,53%), kilka spółek w okolicach zera, a najlepiej radzi sobie podobnie jak wczoraj sektor energetyczny. Wśród liderów są: Tauron (0,54%), Energa (1,50%) i PGE (2,49%). Kontrakt grudniowy na WIG20 (-0,45%). Na rynku kasowym wszystkie indeksy z GPW zyskują: WIG ( 0,56%), WIG20 (0,89%, mWIG40 (0,32%) i sWIG80 (0,29%).

 

GBPPLN – Po dotarciu do oporu na 4,9500, wczoraj kurs odnotował lekkie odbicie. Wsparcie na 4,8500.  Aktualnie handlowany po 4,8850.

 

USDPLN – Cena zareagowała na oporze 3,7770 i zatrzymała się na wsparciu na 3,700.

 

EURPLN – Pozostaje w konsolidacji 4,2650-4,3200, a po teście jej górnego ograniczenia koryguje się w stronę wsparcia. 

 

CHFPLN – Pozostaje stabilny w konsolidacji pomiędzy 3,7400 a 3,8000.

 

Poprzedni artykuł>