Widać było wczoraj osłabienie efektu Trumpa w Europie, w wyniku tego rynki europejskie prawdopodobnie otworzą dzień lekkimi wzrostami. Jednocześnie trwa ciągła spekulacja dotycząca tego, czy kraje OPEC wdrożą limity produkcyjne czy nie. Powoduje to ciągłe wahania ceny ropy.

Przez ostatnie 6 miesięcy niemiecki DAX i EuroStoxx50 próbowały przebić się przez odpowiednio poziomy 10 800 i 3 100. W tym tygodniu widzieliśmy kolejną nieudaną próbę, która podniosła pytanie, czy nie zwiastuje to początku spadków i testu minimów.

Dolar osiągnął poziom najwyższy od 14 lat, a poszczególne amerykańskie rynki akcji są blisko, albo już osiągnęły swoje rekordowe maksima. Patrząc na to, co się dzieje, niewątpliwe jest, że przyjdzie moment, w którym rynki zaczną zastanawiać się nad logiką tych wzrostów.

Wygląda na to, że tydzień po wygranej Trumpa inwestorzy dalej nie mogą się zdecydować, czy plany nowego prezydenta dotyczące wzrostu wydatków i cięcia podatków pobudzą inflację tak bardzo, jak na ten moment się zakłada.

Wczoraj mieliśmy ciekawe wydarzenia na rynku obligacji: z początku można było zauważyć wyprzedaż, która później została wyrównana stratami po gwałtownym i niespodziewanym spadku amerykańskiego indeksu PPI.

W każdym razie, rynki amerykańskie trochę się wczoraj cofnęły, z Dow Jones zamykającym niżej, pierwszy raz od 8 dni, podczas gdy dolar pozostał blisko nowego maksimum z ostatnich 14 lat.

Nawet jeśli wczorajszy PPI był niezadowalający to amerykański CPI dalej pozostaje blisko najwyższego poziomu od ponad dwóch lat, ze spodziewanym wzrostem na poziomie 1,6%, między innymi w wyniku oczekiwania, że FED podniesie stopy procentowe w grudniu.

Pomimo całej niepewności wokół przyszłości Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej, gospodarka UK kontynuuje spokojny wzrost bez większych problemów. Płace wzrastają na poziomie 2,4%, bezrobocie jest na najniższym poziomie w ciągu 11 lat, a inflacja według RPI jest na poziomie 2%. Najnowsze dane BRC dotyczące sprzedaży detalicznej, które poznaliśmy wcześniej tego miesiąca pokazały wzrost z 0,4% we wrześniu do 1,7% w październiku, co oznacza, że konsumenci zaczynają kupować więcej.

Wprawdzie dzisiejsze wyniki dotyczące sprzedaży detalicznej  w październiku (0.5%) nie są na takim poziomie, jak byśmy oczekiwali, ale porównując je z wcześniejszymi miesiącami - sierpniem (0%) i wrześniem (-0,1%), można uznać październikowy wynik za całkiem dobry.

Bank centralny Europy próbuje podbić inflację, i pomimo, że CPI jest na najwyższym poziomie od dwóch lat, i tak inflacja jest bardzo niska (0,4%). Dzisiejszy ostateczny wynik dla października ma potwierdzić tą liczbę, która dalej pozostaje daleko od planu banku centralnego, który ustalił cel inflacyjny na poziomie 2%.

EURUSD - euro spadł poniżej 1,0700, otwierając możliwość na ruchy w stronę poprzednich minimów na 1,0460. Aby potwierdzić przebicie przez linię trendu utworzoną od rekordowych minimów na 0,8200, musimy zobaczyć stały spadek poniżej 1,0600. Potrzebny jest powrót ponad 1,0830 i 1,0950 dla stabilizacji sytuacji.

GBPUSD - funt kontynuuje odnajdywanie oporu przed spadkami na 1.2380 co pozostawia możliwość na powrót na poziom 1,2670. Dalej istnieje możliwość wzrostu do 1,2880. Tylko spadek poniżej 1,2330 otwiera możliwość ruchu do ostatnich minimów w okolicach 1,2100.

EURGBP - spadki poniżej 0,8780 aż do 0,8565 otwierają szansę na dalsze spadki w okolice 0,8380 w krótkim czasie. By to mogło się wydarzyć, euro musi pozostać poniżej poziomu 0,8780.

USDJPY - widzieliśmy ruchy dolara w stronę 110,00, spadając bardzo blisko celu, dokładnie na 109,75. Jest to poziom oporu wynikający ze zniesienia Fibonacciego 38,2% mierzonego od szczytu 125,85 do dołka na 99,55. Przebicie przez 110,00 mogłoby prowadzić do dalszych wzrostów w stronę 112,70.

FTSE100 – spodziewany wzrost na otwarcie o 21 punktów do 6 770
DAX - spodziewany wzrost na otwarcie o 2 punkty do 10 665
CAC40 - spodziewany wynik bez zmian na 4 501