Wyłączając indeks FTSE100, był to dość pozytywny miesiąc dla europejskich i amerykańskich akcji. Zbliżamy się do końca trzeciego kwartału, a amerykańskie indeksy dalej utrzymują zwyczaj przekraczania granic i osiągania nowych historycznych szczytów.

 

Odczyty gospodarcze publikowane w ostatnich tygodniach i miesiącach wspierały euro i funta, i choć dolar stawał pod presją, to we wrześniu udało mu się odbić. Działo się to głównie za sprawą inwestorów, którzy starali się skupiać na możliwości pierwszych na szerszą skalę ruchów banków centralnych dążących do zacieśnienia polityki pieniężnej, a także szansie na przeprowadzenie reformy podatkowej w USA.

 

Wzrosty funta zaszkodziły trochę wskaźnikom gospodarczym Wielkiej Brytanii. Funt ma właśnie odnotować najlepszy miesięczny wynik w stosunku do dolara od referendum w sprawie Brexitu. Zakończy także trzeci kwartał z rzędu wzrostami i jednocześnie największymi wzrostami w kwartale od lat 2013/2014.

 

Koniec miesiąca obfituje w odczyty gospodarcze. Dziś poznamy ostateczny poziom PKB Wielkiej Brytanii za drugi kwartał. Prognozuje się potwierdzenie odczytu na poziomie 0,3%, rok do roku na poziomie 1,7%. Inwestycje biznesowe mają pozostać na niezmienionym poziomie 0%. Patrząc na ogólną kondycję gospodarki, indeks usług w stosunku trzymiesięcznym ma wzrosnąć o 0,7%, co może być dobrym prognostykiem przed odczytami dotyczącymi trzeciego kwartału, które będą publikowane w przyszłym miesiącu.

 

Te dane są mniej istotne od tych ostatnio publikowanych. Pomimo pojawiających się obaw, że Brytyjczycy żyją na kredytach, najnowsze dane dotyczące sprzedaży detalicznej wskazują, że choć brytyjski konsument nie jest skłonny do kupowania dużych drogich produktów, to ogólna aktywność w internetowej sprzedaży detalicznej, artykułach spożywczych i ubraniach jest na dobrym poziomie.

 

Dzisiejsze dane dotyczące poziomu kredytowania społeczeństwa prawdopodobnie nie rozwieje panujących obaw. Prognozuje się wzrost sumy ogółu kredytów z 1,2 miliarda funtów w lipcu do 1,4 miliarda funtów w sierpniu. Ilość zgód na kredyty pod hipotekę ma zmaleć z 68,7 tysięcy do 67,3 tysięcy. Potwierdza to lekki zastój w gałęzi gospodarki zajmującej się budową domów, jednak może to być jedynie sezonowy efekt.

 

Spodziewana jest również zmiana uwagi, jaka przyznawana jest inflacji, ze względu na dowody na powstanie presji inflacyjnej w ostatnich danych pochodzących z Unii Europejskiej jak i Stanów Zjednoczonych.

 

W ostatnich tygodniach obserwowaliśmy lekkie zmiany w inflacji cenowej w wewnętrznych danych publikowanych przez Unię Europejską i Stany Zjednoczone. Ostatni wzrost cen ropy naftowej był dodatkowym bodźcem wpływającym na wielkość tych zmian.

 

Najnowszy odczyt inflacji za wrzesień ma wskazać na wzrost inflacji z 1,5% do 1,6%, choć podstawowe ceny mają pozostać bez zmian.

 

Na początku tygodnia Janet Yellen wyraziła swoje zaskoczenie w związku z niskim poziomem inflacji. Dzisiejszy odczyt nie wskaże szefowej FEDu żadnych dobrych zmian w kwestii osiągnięcia celu inflacyjnego na poziomie 2%. Prognozuje się utrzymanie inflacji na poziomie 1,4% dla sierpnia, natomiast osobiste wydatki mają spaść z 0,3% do 0,1%.

 

Dane publikowane w kolejnych tygodniach mają pokazać wpływ huraganów Harvey i Irma na amerykańską gospodarkę. Utrudni to znacząco wskazanie trendu panującego obecnie w amerykańskiej gospodarce oraz to czy wpływ huraganów na gospodarkę będzie tymczasowy i jak długo będzie panował.

 

EURUSD - euro odnalazło wsparcie na 1,1715, co opóźnia szansę na spadek w stronę 1,1600. Potrzebne jest przebicie powyżej 1,1830, by dać szansę na powrót w okolice 1,1920.

 

GBPUSD - funt odnalazł wsparcie na 1,3340 i musi przebić się przez 1,3470, by móc mówić o powrocie w okolice 1,3660 . Wzrost powyżej 1,3660 otwiera drogę do przetestowania poziomu 1,3755 i dalszych wzrostów w kierunku 1,4000.

 

EURGBP - 200-dniowa SMA na 0,8700 dalej jest najbliższym celem, jednak zaskoczeniem byłby ruch poniżej. Odbicia do góry zatrzymają się najprawdopodobniej poniżej 0,8820. Ważny poziom oporu znajduje się na maksimach z zeszłego tygodnia na 0,8900.

 

USDJPY - dolar dwa razy próbował przebić się przez poziom 113,20 bez skutku. Spowodowało to spadek, który zatrzymał się na poziomie 112,20. Przebicie poniżej tego poziomu, oznacza powrót w okolice 111,30. Spadek poniżej 111,30 oznacza dalsze ruchy w dół w stronę 110,20.

 

FTSE100 – spodziewany wzrost na otwarcie o 6 punktów do 7 328

 

DAX - spodziewany wzrost na otwarcie o 18 punktów do 12 722

 

CAC40 - spodziewane otwarcie bez zmian na 5 293