12 miesięcy temu głównym zmartwieniem rynków była chińska gospodarka, która przechodziła czas dużej niestabilności, zarówno na rynku walut jak i akcji.

Na początku 2017 roku problemy chińskiej gospodarki zeszły na bok, a głównymi wydarzeniami stały się: rozpoczęcie procedury Brexitu oraz inaguracja prezydentury Donalda Trumpa w najbliższy piątek.

Słaby funt jest głównym powodem tego, że FTSE 100 wybił tak wysoko powyżej swoich poprzednich historycznych maksimów i każdego dnia zamykał się na jeszcze wyższym poziomie niż dnia poprzedniego. Ten trend wydaje się utrzymywać z wyższym otwarciem brytyjskiego indeksu, w związku ze spadkiem funta poniżej 1,2000 po raz pierwszy od fali spadków w październiku ubiegłego roku.

Wydaje się, że główną przyczyną spadków funta są spekulacje dotyczące jutrzejszej przemowy Theresy May. Spodziewa się, że może ona przedstawić stanowisko i cele rządu w kwestii ustaleń warunków Brexitu przed rozpoczęciem procedury w marcu. Jednak cała procedura może się opóźnić w wyniku wydania decyzji przez Sąd Najwyższy w Wielkiej Brytanii, która ma ogłosić swój wyrok w najbliższych dniach.

Theresa May wielokrotnie podkreślała o kluczowej dla niej możliwości większej kontroli migracji, co może oznaczać, że ogłoszona będzie chęć wyjścia przez Wielką Brytanię z jednolitego rynku, co jest negatywnie postrzegane przez inwestorów.

To, co się dzieje na rynku staje w sprzeczności z tym, co mówi prezydent BOE Mark Carney. Stwierdził on ostatnio, że Brexit nie jest głównym zagrożeniem dla Wielkiej Brytanii. Zasugerował, że jest nim niestabilność finansowa Europy. Prawdopodobnie pan Carney rozwinie dalej swoją myśl dzisiejszego wieczoru.

Zdaje się, że pogląd ten jest podzielany przez szefa negocjacji ze strony UE Michela Barniera, który miał stwierdzić, że niespokojny przebieg wyjścia Wielkiej Brytanii z UE może bardzo negatywnie wpłynąć na Europę i jej bardzo kruchy system finansowy.

Zaraz po przemówieniu Theresa May udaje się do Davos w Szwajcarii na coroczny zjazd Światowego Forum Ekonomicznego. Jest jedynym z szefów G7, który to zrobi. Jednak wyjazd tam pozwoli jej spotkać się z chińskim liderem Xi Jinpingiem.

Nowy prezydent Stanów Zjednoczonych nie pojawi się na zjeździe ze względu na przygotowania do inaguracji jego prezydentury w tym tygodniu. Członkowie rynku przyzwyczajają się do zachowań prezydenta, który lubi ogłaszać wiele rzeczy w formie zmasowanych wiadomości na Twitterze. Takie, a nie inne zachowanie prezydenta elekta jest powodem ciągłych problemów Dow Jones, który nie umie przebić się przez poziom 20 000.

 

EURUSD - w zeszłym tygodniu euro nie mogło przebić się przez 1,0700. Dopóki tak jest, euro pozostaje podatne na spadki w stronę linii wsparcia wyznaczonej przez tegoroczne minima na poziomie 1,0520. Dopóki kurs pozostanie poniżej 1,0700 ryzyko ponownego spadku w stronę 1,0340 jest możliwe.

GBPUSD - pomimo zamknięcia w zeszłym tygodniu powyżej poziomu 1,2080, który jest kluczową linią wsparcia, funt spadł poniżej 1,2000 na otwarciu rynków w Azji. Zamknięcie poniżej 1,2000 mogłoby oznaczać początek dalszych spadków. Ruch poniżej 1,2000 mógłby oznaczać dalsze spadki w stronę 1,1800.

EURGBP - euro kontynuuje wzrosty przebijając się przez 0,8800 i rosnąć dalej w stronę 0,8920, co zwiększa możliwość ruchów w stronę listopadowych maksimów w okolicach 0,9000. Jedynie spadek poniżej 0,8760 negowałby dalsze wzrosty.

USDJPY - kurs dalej wygląda słabo po odbiciu z 113,75. Dopóki pozostaje poniżej 115,60 istnieje realna szansa na spadki w stronę 111,00. By mówić o powrocie w okolice 117,00 potrzebne jest przebicie przez 116,20. By można było mówić o spadkach w stronę 111,00 dolar musi spaść najpierw poniżej 114,80. Duży opór znajduje się na potencjalnym podwójnym szczycie na 118,65.