Giełda w Polsce w środę wygenerowała dość widoczne sygnały sprzedaży, niestety rynek zdecydował się je realizować i aktualnie WIG20 walczy ze wsparciem na poziomie 2480/70 punktów. Jeżeli ten poziom zostanie pokonany, to kolejna bariera znajduje się na 2420 - 2400 punktów.

 

Miejsce pojawienia się podaży jest nieprzypadkowe. WIG odbił tuż przed historycznym szczytem, a WIG20 znalazł się na poziomie górnego ograniczenia kanału cenowego, który blokował wzrosty między 2013 a 2015 rokiem. 

 

Najwięcej dziś traci sektor energetyczny. Być może inwestorzy uciekają ze tego sektora podejrzewając, że inwestycje jakie stoją przed spółkami energetycznymi przerastają na ten moment możliwości spółek i będą przez to ciążyły na wynikach jeszcze przez długie lata. Ponadto ograniczą wypłacane dywidendy. Pomimo dobrych wyników spada nawet Enea.

 

Dobrze radzi sobie Lotos, a PKN Orlen jest w okolicach zera. Ropa WTI zatrzymała się na poziomie 49 USD, natomiast w obawie przed kolejnymi ograniczeniami w dostawach związanych z huraganem Irma, powiększa się spread między ropą Brent a WTI. Dziś Brent atakuje już 55 USD. Zatem różnica wynosi już 6 dolarów, a jeszcze pół roku temu nie do pomyślenia był spread na poziomie 2 dolarów. 

 

Z pewnością brak podaży ropy oraz benzyny zwiększy jeszcze bardziej ceny na stacjach benzynowych. W ostatnim tygodniu można było obserwować już ponad 10% wzrost. Z pewnością po okresie huraganów istnieje szansa na ustabilizowanie sytuacji. Naturalna podaż z krajów OPEC wedle komentarzy przedstawicieli tych krajów w 2018 roku przestanie być ograniczana. Co prawdopodobnie spowoduje spadek cen z powrotem do okolic 40 dolarów. 

 

Na rynku walutowym polski złoty ma mieszaną sesję, choć zyskuje przede wszystkim względem dolara, co z powodowane jest raczej słabością USD, aniżeli umocnieniem polskiego złotego. 

 

USDPLN przebił silne wsparcie na 3,5300 i kolejny poziom wsparcia na 3,3800. Najbliższy opór znajduje się na 3,6100, kolejny opór znajduje się na poziomie 3,6600 i jest to kluczowy punkt dla zachowania trendu spadkowego.

 

EURPLN odbił trochę mocniej od 4,2400, ze względu na panujący wciąż trend wzrostowy, bazowy scenariusz zakłada wzrosty w kierunku 4,3200, dopiero wybicie wsparcia na 4,2300 pozwoli na zanegowanie trendu i powrót spadków w długim terminie. 

 

CHFPLN  stoi w wąskiej konsolidacji w tym tygodniu, ze wsparciem na 3,7050, a oporem na 3,7350. Ważny opór znajduje się na 3,8000, w przypadku jego wybicia następną barierą jest poziom 3,8550. Najsilniejszym wsparciem jest strefa 3,7000 - 3,6800, która na początku sierpnia zatrzymała silne spadki. Po wybiciu dolnego ograniczenia będzie można oczekiwać spadków do 3,4900. 

 

GBPPLN pomimo silnego trendu spadkowego jaki panuje na tym instrumencie, cena daje sygnały do jego wyhamowania. Najbliższy opór znajduje się na 4,6800, natomiast dopiero wybicie w górę oporu na 4,7400 doprowadziłoby do odwrócenia trendu spadkowego. Najbliższe wsparcie zlokalizowane jest na 4,5500