Przegrana w pierwszej turze wyborów samorządowych ruchu Pięciu Gwiazd we Włoszech oraz coraz bardziej prawdopodobna ogromna przewaga nowej partii Macrona we francuskim parlamencie powinny wspierać wzrosty na rynkach w dniu wczorajszym. I choć obligacje zareagowały bardzo pozytywnie, to indeksy akcji spadły gwałtownie ze względu na realizację zysków w wyniku awersji do ryzyka.

Spadek akcji spółek technologicznych w ostatnich dniach był głównym powodem słabości indeksów akcyjnych. Spadki zainicjował Goldman Sachs po swoim pytaniu “czy akcje spółek FANG nie są źle wyceniane?”. Pytanie wydaje się być uzasadnione, ponieważ te giganty technologiczne były głównymi motorami wzrostów indeksów Nasdaq oraz S&P500 w tym roku.

Pięć spółek: Facebook, Amazon, Apple, Microsoft oraz Google są odpowiedzialne za 600 miliardów dolarów wartości tych indeksów. Pytanie Goldman Sachs spowodowało również spadek cen akcji spółek Netflix i Nvidia, po ich dynamicznym wzroście zysków w ostatnich dwóch latach.

Funt również miał zły dzień. Ciąży na nim panująca polityczna niestabilność w kraju i spekulacje dotyczące tego, jak będzie ostatecznie wyglądał brytyjski rząd nie tylko próbujący rządzić bez samodzielnej większości, ale dodatkowo z premierem, który znacznie osłabił swoją pozycję na własne życzenie.

Jeżeli Theresa May pozostanie na stanowisku oznacza to, że wśród Konserwatystów nie ma nikogo, kto by chciał zająć tą pozycję w obecnym czasie, gdy szansę na tzw. “twardy Brexit” spadły do zera. A rozpisanie kolejnych wyborów mogłoby oznaczać porażkę Konserwatystów.

Podczas gdy Konserwatyści borykają się ze swoimi problemami, wśród Laburzystów nie ma zgody w kwestii warunków wyjścia Wielkiej Brytanii z UE. Pokazuje to jak niestabilne i niejednolite są dwie największe partie w Zjednoczonym Królestwie.

Oddalając się od polityki, w tym tygodniu opublikowanych zostanie wiele danych gospodarczych, które pokażą nam w jakim stanie jest obecnie brytyjska gospodarka w czasie, gdy inflacja zaczyna znacząco wpływać na wydatki konsumenckie.

Na początku roku inflacja była na poziomie 1,8%. W kwietniu osiągnęła już poziom 2,7% i przewiduje się, że była na tym samym poziomie w maju. Ceny podstawowych dóbr wzrosły od początku roku z 1,6% do 2,4% w kwietniu, chociaż prognozowany jest lekki spadek w maju do 2,3%.

Nadzieją może być spadek ceny ropy naftowej, który może sugerować zmianę trendu. Ceny producenckie od kilku miesięcy pokazują objawy rozpoczęcia trendu spadkowego, również inflacja, zarówno US jak i UE, zachowuje się podobnie. Byłaby to dobra wiadomość dla konsumentów, szczególnie w obecnej sytuacji, gdy płace rosną w znacznie wolniejszym tempie.

 

EURUSD - wciąż nieudane próby wzrostów w okolice listopadowych maksimów na 1,1300 powodują, że euro zaczyna wyglądać słabo, zwłaszcza, że cena testowała wsparcie na 1,1170. Jeżeli euro spadnie poniżej 1,1150, możliwe są dalsze ruchy w dół w stronę 1,1020.

GBPUSD - zeszłotygodniowy spadek poniżej 1,2750 zwiększa prawdopodobieństwo ruchów w dół w stronę 200-dniowej średniej dziennej kroczącej na 1,2580 z potencjałem do dalszych spadków w stronę 1,2380. Potrzebne jest przebicie przez 1,2830 by ustabilizować sytuację i móc myśleć o powrocie powyżej 1,2920.

EURGBP - euro na razie nie potrafi się przebić przez poziom oporu na 0,8860, ale dalej jest możliwe są ruchy w stronę 0,8920. Euro musi pozostać powyżej 0,8720, by zminimalizować ryzyko spadku w okolice 0,8650.

USDJPY - obecnie dolar ma problem z zamknięciem powyżej 200-dniowej średniej dziennej kroczącej na 110,60 i dopóki taka sytuacja się utrzymuje, istnieje ryzyko spadków w stronę 109,10. Potrzebne jest zamknięcie powyżej 110,60, by można było mówić o dalszym wzroście w stronę 111,60.

FTSE100 – spodziewany wzrost na otwarcie o 36 punktów do 7 548

DAX - spodziewany wzrost na otwarcie o 26 punktów do 12 716

CAC40 - spodziewany wzrost na otwarcie o 6 punktów do 5 246