Europejskie indeksy wczorajszego dnia odrobiły trochę ze strat, które poniosły w wyniku poniedziałkowych realizacji zysków po wygranej Macrona. Amerykańskie indeksy zanotowały nowe historyczne maksima, po czym spadły pod koniec dnia.

Wygląda na to, że rynki odetchnęły z ulgą, że w Europie nie ma aktualnie wiszącej groźby przejęcia rządów przez politycznych populistów. Jednak istnieje na rynkach niepewność, czy od miejsca, w którym są aktualnie rynki można wspiąć się wyżej, czy wpierw odbędzie się krótka korekta. Tak czy inaczej inwestorzy wydają się nie być zmartwieni ryzykiem gwałtownych realizacji zysków ze względu na bardzo niskie poziomy indeksów zmienności, które są na wieloletnich minimach.

Poprawa danych gospodarczych, lepsze od spodziewanych sprawozdania finansowe spółek oraz bardzo duża szansa na podwyżkę stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych w przyszłym miesiącu uśpiły inwestorów, którzy uważają, że ryzyko dużych spadków jest minimalne.

Ta pewność inwestorów spowodowała spadek na indeksie VIX do poziomów ostatnio widzianych w 1993 roku, a zmienność indeksu Euro Stoxx jest blisko rekordowych minimów widzianych w marcu tego roku.

Podczas gdy niska zmienność nie jest negatywnym zjawiskiem, bo wprowadza pewniejsze środowisko do inwestowania, to fakt, że inwestorzy podchodzą tak pewnie i lekko do całej sprawy powinien być znakiem ostrzegawczym. Dodatkowo rynki mają tendencję do odwracania długoterminowych trendów, a my aktualnie znajdujemy się w jednym z takich punktów historycznych. Oznacza to, że obecny spokój na rynkach może nie potrwać długo.

Spekulacje na temat tego, co może spowodować nagłą zmianę na rynkach nie jest obecnie zbyt proste, ze względu na spadki na indeksie VIX w ostatnich dniach. Punktem zapalnym może być Korea Północna i jej ciągłe próby rakietowe. Mogą nimi być również ceny towarów, które ostatnio gwałtownie spadały, w szczególności cena miedzi, ropy naftowej oraz rudy żelaza. Powodem mogą być również Chiny, gdzie ostatnio widać słabsze dane gospodarcze.

Część z danych makroekonomicznych ostatnio publikowanych przez drugą największą gospodarkę świata sugerują, że po dobrej końcówce 2016 roku, wewnętrzny popyt w 2017 roku spadł.

To przełożyło się na spowolnienie wzrostu inflacji w kwietniu. Wzrost cen fabrycznych był na poziomie 6,4% w kwietniu, niżej od oczekiwań na poziomie 6,8% i dużo niżej od marcowego wyniku 7,5%. Bazowa inflacja lekko wzrosła do 1,2% w wyniku wzrostu kosztów opieki zdrowotnej, natomiast ceny jedzenia gwałtownie spadły. Wygląda na to, że gwałtowne wzrosty notowane w cenach fabrycznych zwalniają tempo, a spadek cen towarów dodatkowo hamuje tempo wzrostów.

EURUSD - po spadku poniżej 1,1000 euro wciąż wygląda słabo i istnieje duża szansa na powrót w stronę 200-dniowej dziennej średniej kroczącej na 1,0820, zwłaszcza po wczorajszym przebiciu w dół poziomu 1,0900. Spadek poniżej 1,0800 oznaczałby dalsze ruchy w dół w stronę 1,0640.

GBPUSD - obecnie funt ma problem ze zbliżeniem się do poziomu 1,3000, ale brak spadków utrzymuje prawdopodobieństwo przebicia się przez ten poziom. Poziomem wsparcia jest 1,2820. Najbliższym celem jest 1,3000 a następnie 1,3300. Ruch poniżej 1,2750 oznaczałby spadek w okolice 1,2600.

EURGBP - euro utrzymuje się na razie powyżej poziomu wsparcia na 0,8400. Spadek poniżej oznaczałby dalsze ruchy w dół w stronę 0,8300. Potrzebne jest przebicie przez 0,8470, by mówić o dalszych wzrostach w stronę 0,8520.

USDJPY - po przebiciu przez poziom 113,00 kolejnym celem są marcowe maksima na 115,00. Dopóki cena nie przebije się przez ten poziom, istnieje ryzyko spadków w stronę poziomu 113,00, który powinien funkcjonować jako poziom wsparcia.

FTSE100 – spodziewane otwarcie bez zmian na 7 342

DAX - spodziewany spadek na otwarcie o 23 punkty do 12 726

CAC40 - spodziewany spadek na otwarcie o 11 punktów 5 387