W związku z oczekiwaniem na wiele ważnych wydarzeń, które będą miały miejsce pod koniec tygodnia, a także z powodu osiągniętych w poprzednim tygodniu rekordów cenowych, inwestorzy decydują się na realizację zysków, co wydaje się wzmacniać bezpieczne aktywa takie jak złoto, które osiągnęło sześciotygodniowe maksimum, lekko poniżej 1 300 dolarów.

 

Zarówno europejskie jak i amerykańskie indeksy po raz drugi z rzędu zakończyły dzień niżej. Wynika to z bardzo ostrożnego podejścia inwestorów przed nadchodzącymi wyborami w Wielkiej Brytanii, spotkaniem EBC i zeznaniami Jamesa Comeya.

 

Również dolar znajduje się pod presją ze względu na zmniejszający się entuzjazm wobec handlu reflacyjnego. To w konsekwencji zaczyna ciążyć na bankach, ponieważ zmniejsza się różnica między rentownością dwu i dziesięcioletnich obligacji. Różnica ta zmalała już do poziomu sprzed wyboru Trumpa na urząd prezydenta. Powodem tych zmian jest wycena przez rynek znacznie mniej agresywnej polityki podnoszenia stóp procentowych przez FED.

 

Ostatnim powodem niepewności jest sytuacja na Bliskim Wschodzie. Arabia Saudyjska i jej sprzymierzeńcy zerwali stosunki dyplomatyczne z Katarem, natomiast Stany Zjednoczone mają w Katarze główne centrum wojskowe. Izolacja Kataru mogłaby być bardzo problematyczna dla USA. Sytuacja na Bliskim Wschodzie mocno odbija się na cenie ropy naftowej, która gwałtownie się zmienia.

 

W Wielkiej Brytanii sondaże przedwyborcze dalej pokazują całkowicie różne prognozy wyników wyborów. Jednak ogólnie panujący trend pokazuje, że przewaga Konserwatystów znacząco się zmniejszyła. Wprawdzie jak dotąd wybory nie wpływały zbyt znacząco na funta ale ostateczny wynik może istotnie zmienić jego wartość. Istnieje obawa powstania tzw. “zawieszonego parlamentu”, czyli sytuacji, w której żadna ze stron nie będzie miała samodzielnej większości. Działałoby to dodatkowo na niekorzyść Konserwatystów, ponieważ zarówno premier Szkocji jak i przewodniczący Liberalnych Demokratów zapowiedzieli, że nie zgodzą się na koalicję z partią May.

 

EURUSD - listopadowe maksima na 1,1300 pozostają w zasięgu, z kolejnym poziomem oporu na 1,1370. Istnieje ryzyko spadków do 1,1170, a nawet do 1,1020.

GBPUSD - funt kontynuuje ruchy pomiędzy poziomem wsparcia na 1,2750, a ostatnimi maksimami na 1,3040. Wzrost powyżej 1,3050 stawiałby za kolejny cel 1,3320. Ruch poniżej 1,2750 oznaczałby spadek w okolice 1,2600.

EURGBP - euro ciągle odnajduje wsparcie na 0,8680. Dopóki tak jest, istnieje szansa na wzrosty w stronę 0,8800. Spadek poniżej 0,8680 oznaczałby dalsze ruchy w dół w okolice 200-dniowej średniej dziennej kroczącej na 0,8600.

USDJPY - Spadek poniżej 110,20 i 200-dniowej średniej dziennej kroczącej otworzył drogę do dalszych spadków w okolice kwietniowych minimów na 108,00. Potrzebne jest przebicie powyżej 110,30, by ustabilizować sytuację i móc myśleć o powrocie w okolice 111,60.

FTSE100 – spodziewane otwarcie bez zmian na 7 525

DAX - spodziewany spadek na otwarcie o 2 punkty do 12 688

CAC40 - spodziewany wzrost na otwarcie o 4 punkty do 5 273