Indeksy w Wielkiej Brytanii zachowywały się wczoraj całkowicie odmiennie. FTSE100 spadał i osiągnął poziom niższy niż na początku roku. Za to FTSE250 odbił się mocno do góry po wtorkowych spadkach.

Wprawdzie część spadku może być przypisywana wzrostowi wartości funta, to nie może to być jedyny czynnik ciążący na indeksie FTSE100. Indeks FTSE250 radził sobie wczorajszego dnia znakomicie i osiągnął wzrost na poziomie 7,5% rok do roku, podczas gdy kurs funta do dolara wzrósł o 4%. Trzeba nadmienić, że połowa tego wzrostu jest wynikiem dobrych notowań tylko w tym miesiącu.

Funt spadł wczoraj pod koniec dnia po silnych wzrostach we wtorek. Inwestorzy zastanawiają się czy obecny wzrost funta jest związany ze zmianami w krótkoterminowych pozycjach, czy jest zmianą sentymentu w związku z długim procesem Brexitu i przedterminowymi wyborami 8 czerwca, które mają umocnić pozycję May.

Dolar odbił się wczorajszego dnia po kilku dniach spadków, w wyniku ponownej wyceny prognoz dotyczących liczby podwyżek stóp procentowych. Odbicie dolara było również wsparte komentarzem Steve’a Mnuchina, który stwierdził, że prezydent Trump nie chciał obniżać wartości dolara, gdy powiedział, że dolar jest zbyt silny.

Niezależnie od tych słów inwestorzy zaczynają zdawać sobie sprawę, że ambitne reflacyjne plany i oczekiwania, które mieli, nie znajdą odzwierciedlenia w rzeczywistości. Obecnie wszyscy oczekują ogłoszenia przez administrację Stanów Zjednoczonych sensownego planu reformy podatkowej bądź zwiększenia wydatków infrastrukturalnych w następnych kilku miesiącach.
Cena ropy naftowej spadła wczorajszego dnia, co w konsekwencji przełożyło się na spadek indeksów amerykańskich. Przyczyną niższej ceny czarnego złota był raport dotyczący zapasów ropy Stanów Zjednoczonych. Po raz kolejny raport zaskakuje zwiększeniem wielkości tych zapasów, pokazując, że krajom należącym do OPEC ciężko będzie wpłynąć w istotny sposób na światowe zapasy ropy naftowej.

Ciągły wzrost produkcji i zapasów amerykańskich spółek oraz bardzo wolne tempo spadku wielkości światowych zapasów mogą przełożyć się na różnice zdań między krajami OPEC w kwestii utrzymania mniejszej produkcji.

EURUSD - euro nie potrafi przebić się przez 1,0750. Przebicie przez ten poziom otwierałoby drogę do dalszych wzrostów w stronę 1,0850 i marcowych maksimów. Trend wzrostowy zostanie zanegowany dopiero po wybiciu poziomu 1,0600 w dół.

GBPUSD - kurs wczorajszego dnia wzrastał, jednak stracił na dynamice po osiągnięciu poziomu 1,2900. Dopóki kurs utrzymuje się powyżej 200-dniowej dziennej średniej kroczącej, a także poziomu ograniczenia konsolidacji na 1,2600 istnieje duża szansa na dalsze wzrosty w stronę 1,3000 i dalej w kierunku 1,3320.

EURGBP - kluczowe wsparcie znajduje się na poziomie 0,8300. Dopóki euro utrzymuje się powyżej tego poziomu, istnieje duża szansa na wzrost do poziomu 0,8450. Spadek poniżej 0,8300 oznaczałby dalsze spadki w stronę 0,8000. Potrzebne jest przebicie przez 0,8450 by ustabilizować sytuację.

USDJPY - dolar utrzymuje się na razie powyżej poziomu 108,00 i 200-dniowej dziennej średniej kroczącej, ale potrzebne jest przebicie przez 110,20 by ustabilizować sytuację. Poziom oporu znajduje się na 109,40. Spadek poniżej 108,00 powinien zwiększyć dynamikę ruchu w kierunku 105,00,

FTSE100 – spodziewany spadek na otwarcie o 2 punkty do 7 112
DAX - spodziewany spadek na otwarcie o 28 punktów do 11 988
CAC40 - spodziewany spadek na otwarcie o 13 punkty do 4 990