Sinusoidalne parkiety

Bardzo nerwowo ostatnimi czasy zachowują się światowe indeksy. Przez pewien czas zasuwają na złamanie karku w kierunku północnym, a następnie kolejnych kilka sesji lecą na łeb, na szyję w kierunku południowym. Dobrym przykładem takiego nerwowego indeksu jest choćby japoński Nikkei 225, który od dwóch miesięcy porusza się w przedziale wysokości 2000 pkt. Z punktu widzenia analizy technicznej zachowanie to wskazuje na konsolidację, po której rynek powinien ponownie mocno uderzyć. O tym, w którą stronę, dowiemy się w momencie wybijania istotnych poziomów. Jeżeli mielibyśmy ruszyć w kierunku kilkuletnich ekstremów kluczowym oporem jest wartość 18000 pkt. Natomiast z perspektywy bicia nowych dołków bardzo ważne jest wsparcie 16000 pkt. Z interesującym układem technicznym mamy także do czynienia na rynku brytyjskim, a dokładniej rzecz ujmując na kontraktach na FTSE 100. W tym przypadku walka toczy się w wąskim przedziale 6050 - 6200 pkt. Spadek poniżej pierwszego poziomu otworzyłby rynkowi drogę w kierunku psychologicznej wartości 6000 pkt., gdzie to z kolei powinna stoczyć się walka o średnioterminowy trend. W przypadku wygranej podaży, kontrakty mogą spaść do okolic przynajmniej 5800 pkt. Natomiast w momencie, w którym popyt stanąłby na wysokości zadania i wybił się ponad poziom 6200 pkt., wówczas otworem stanęłaby przed nim droga w rejony 6400 pkt. Trzecim indeksem, który także znalazł się w ciekawym technicznie miejscu, jest francuski CAC 40. Od lutego bieżącego roku porusza się w przedziale 4200 - 4600 pkt. W tym przypadku wybicie ponad opór, jaki stanowi 4600 pkt. powinno dodać bykom animuszu i wyciągnąć rynek w okolice psychologicznej wartości 5000 pkt. Z kolei zejście poniżej 4200 pkt., może skutkować pogłębieniem wyprzedaży do psychologicznej wartości 4000 pkt.