Wygląda na to, że rynki są gotowe, by rozpocząć tydzień trochę wyżej. Waluty pozostają w centrum uwagi, ze względu na ostatnie wydarzenia. Niemiecki minister finansów, Wolfgang Schaeuble skrytykował EBC za ich gołębią politykę pieniężną, która powoduje, że euro jest dla Niemiec za słabe, co w konsekwencji daje Niemcom dodatni bilans handlowy. Czas tej krytyki jest nieprzypadkowy. Jest to związane z ostatnimi komentarzami Petera Navarro, doradcy Trumpa, który stwierdził, że taka polityka EBC jest na rękę Niemcom, którzy wykorzystują ją dla swoich własnych celów.


Na początku roku indeks dolara zanotował najwyższy wynik od 14 lat. Od tego czasu obserwujemy ciągły spadek, pomimo bardzo dobrych danych gospodarczych oraz spekulacji dotyczących kilku podwyżek stóp procentowych w tym roku.


Dodatkowo można zaobserwować zwiększającą się presję inflacyjną na całym świecie. Ceny producenckie zwiększyły się do kilkuletnich maksimów, a mimo to wzrost dolara, który obserwowaliśmy przez ostatnie miesiące, przerodził się w spadki. Ostatnio odnotowano największy miesięczny spadek od marca zeszłego roku.


Jednym z powodów osłabienia dolara jest zmniejszający się optymizm względem działań nowego prezydenta. Coraz mniej osób spodziewa się, że spełni on swoje obietnice wyborcze w kwestii stymulacji gospodarki. Drugim powodem jest to, że nowa administracja może aktywnie poszukiwać sposobów na osłabienie dolara. Takie spekulacje są wynikiem ciągłych wypowiedzi, które wskazują na zbyt silnego dolara i możliwe negatywne konsekwencje dla amerykańskiej gospodarki. Ostatnie słowa krytyki pod adresem Chin, Japonii i Niemiec z zarzutami o celowe osłabianie ich walut podniosły obawy o możliwą wojnę walutową.


Raporty dotyczące zatrudnienia z zeszłego tygodnia pokazują, że siła dolara nie jest jeszcze problemem. Wynik ADP to 246 tysięcy, pozarolniczy payrolls był na poziomie 227 tysięcy. Są to najlepsze wyniki od lata. W konsekwencji indeksy akcji wróciły do swoich ostatnich maksimów, Dow Jones zamknął dzień powyżej 20 000, pierwszy raz od tygodnia. Trzeba jednak zaznaczyć, że inną z przyczyn takich wzrostów był gwałtowny ruch w górę akcji banków, po kolejnej decyzji zmniejszającej regulacje finansowe.


Dolar zamknął tydzień niżej po raz czwarty z rzędu. Stało się tak dlatego, że według rynku wypowiedzi FEDu w zeszłym tygodniu oznaczają, że będzie on ostrożny w zacieśnianiu polityki pieniężnej w marcu.


FED konsekwentnie oświadcza, że chce zobaczyć zacieśniający się rynek pracy, a piątkowy wynik sugeruje coś odwrotnego. Odnotowano wzrost bezrobocia do 4,8% i wzrost ludzi pracujących i aktywnie poszukujących pracy z 62,7% do 62,9%. Te wzrosty sugerują, że rynek pracy ma dużo więcej pracowników gotowych do zatrudnienia przez firmy, niż by się to wcześniej wydawało.


Dodatkowo, wzrost średniego godzinowego wynagrodzenia spadł z 2,8% do 2,5%, co sugeruje, że wprawdzie wzrasta inflacja, ale nie powoduje ona presji na płacach.


Funt po swoich ostatnich dobrych wynikach, także zaczął spadać. Spadek jest wynikiem gołębiego kwartalnego raportu inflacyjnego opublikowanego przez BOE.


Decyzja o akceptacji wprowadzenia artykułu 50 w życie przeszła bardzo szybko przez pierwsze i drugie czytanie. Jednak teraz proces ten może się spowolnić, ponieważ odbędzie się trzecie czytanie i będzie to ostatnia szansa by wprowadzić jakieś zmiany, zanim decyzja zostanie zaakceptowana i skierowana w środę do Izby Lordów.


Jakiekolwiek próby opóźnienia tej decyzji mogą zwiększyć niepewność wokół tego procesu, który premier Theresa May chce mieć gotowy do marca, by móc rozpocząć negocjacje z Unią Europejską.


EURUSD - w zeszłym tygodniu euro utrzymał się minimalnie poniżej 1,0800. Tymczasowe wsparcie znajduje się na 1,0720. Dopóki kurs znajduje się powyżej 50-dniowej dziennej średniej kroczącej na 1,0580, istnieje szansa na ruch przez 1,0850 w stronę 1,1000.


GBPUSD - funt spadł z 1,2710 w zeszłym tygodniu, co zakończyło zwyżkowy trend. Poziom 1,2410, wraz z 50-dniową dzienną średnią kroczącą stanowią kluczowe wsparcie, które musi się utrzymać, jeżeli chcemy mówić o wzrostach w stronę 1,2800. Ruch poniżej 1,2400 oznaczałby spadki w stronę 1,2250.


EURGBP - przebicie przez 0,8650 zwiększa szansę wzrostów w stronę 0,8700. Poziom 0,8570/80 pozostaje linią wsparcia. Ruch przez 0,8470 oznaczałby dalsze spadki w stronę 0,8300.


USDJPY - poziom 112,10 pozostaje najważniejszym wsparciem dla dolara. Kluczowy opór pozostaje na poziomie 114,30. Potrzebny jest wzrost powyżej 114,30, by zmniejszyć ryzyko spadków w stronę 111,50.


FTSE100 – spodziewane otwarcie bez zmian na  7 188

DAX - spodziewany wzrost na otwarcie o 9 punktó w do 11 660

CAC40 - spodziewany wzrost na otwarcie o 3 punkty do  4 828