Europejskie rynki zakończyły 5 tydzień z rzędu na wzrostach. W dużej mierze stało się to dzięki odbiciu dolara amerykańskiego, który doprowadził euro do najniższego poziomu w ciągu trzech miesięcy. FTSE100 również zakończył tydzień wzrostowo kończąc na dwumiesięcznym maksimum.

 

Niedawne rozluźnienie w handlu i napięciach geopolitycznych pomogło, jednak wraz z upływem terminu 1 maja na decyzję w sprawie sankcji UE, a także obawą związaną z irańskim porozumieniem nuklearnym, dalszy wzrost rynków akcji może okazać się trudniejszy do utrzymania.

 

Z drugiej strony rynki w USA osiągały dość zróżnicowane wyniki, kończąc tydzień mniej więcej na niezmienionym poziomie, ponieważ nerwowość związana z wycenami sektora technologicznego po części spowodowała realizację zysków. Siła niektórych publikacji z USA jest nieco sprzeczna z intuicją, powodując niepokój w postaci pytań dotyczących trwałości przyszłego wzrostu zysków w kontekście potencjalnie wyższych stóp procentowych, a także wyższych kosztów.

 

Ta troska o rosnące koszty jest ważna biorąc pod uwagę ostatnie wzrosty cen surowców oraz indeksu Reuters CRB, który powrócił na poziom sprzed października 2015 r., podczas gdy  ceny ropy stały się jedną z sił napędowych tego ruchu.

 

Wzrosty cen ropy, mimo dobrych wiadomości, potencjalnie mogą powodować poważne problemy w najbliższym czasie, szczególnie w zakresie wydatków osobistych. W piątkowych odczytach widzieliśmy, że dane PKB za I kwartał w USA, które były lepsze od oczekiwań, wyniosły 2,3%, jednak konsumpcja prywatna spadła z 4% w ostatnim kwartale 2017 r. do 1 1% w pierwszym kwartale 2018. Dzisiejsze kwietniowe wydatki osobiste mogą wskazywać na poprawę w tym zakresie.

 

Podczas gdy pozytywne informacje w postaci wskaźnika kosztów zatrudnienia, który wykazał wzrost o 2,7%, pokazały, że płace zaczynają rosnąć, wzrost cen ropy i innych surowców może potencjalnie stanowić poważny hamulec globalnej gospodarki. Od czerwca 2017 ceny ropy Brent wzrosły o ponad 60%, podczas gdy ceny w USA wzrosły o ponad 50%.

 

Powinno to budzić obawy decydentów na całym świecie, a w szczególności prezydenta Trumpa, który obecnie wydaje się być zdecydowany na porzucenie irańskiego porozumienia nuklearnego. Po wzroście cen aluminium w związku z ostatnimi zagrożeniami i sankcjami taryfowymi, prezydent może być zmuszony zadać sobie pytanie, jakie konsekwencje dla konsumentów i przedsiębiorstw może nieść dalszy wzrost cen ropy.

 

Funt zaliczył kolejny trudny tydzień z powodu rozczarowujących danych gospodarczych. Gwałtowne spadki obserwowaliśmy już drugi tydzień z rzędu, po tym jak PKB Wielkiej Brytanii za I kwartał osiągnęło wynik 0,1%, znacznie poniżej oczekiwań 0,3%. Był to gwałtowny spadek z 0,4% w IV kwartale 2017.

 

Dane z sektora usług były słabe, jednak to sektor budownictwa ponosił największe straty. Gdy się nad tym zastanowić, nie powinno to być zbyt wielkim zaskoczeniem, biorąc pod uwagę upadek drugiej największej brytyjskiej firmy budowlanej w Wielkiej Brytanii. Upadek Carillionu wpłynął na cały sektor i miał wpływ również na obniżenie o 0,21% ogólnego PKB za I kwartał.

Ta ostatnia słabość danych z Wielkiej Brytanii zmusiła do ponownej oceny prawdopodobieństwa wzrostu stóp procentowych w krótkim, a także w średnim okresie, szkodząc tym samym funtowi.

Wraz z końcem miesiąca głównym tematem w tym tygodniu będą nadal: zarobki, fuzje i przejęcia, utrzymujące się napięcia handlowe, a także ostatnie posiedzenie Fed i raport o zatrudnieniu w USA w kwietniu.

 

Na froncie korporacyjnym gorącym tematem przez weekend jest wiadomość, że Sainsbury, drugi co do wielkości brytyjski sprzedawca żywności w Wielkiej Brytanii, prowadzi rozmowy z Wal-Martem w sprawie połączenia z Asda. Udana transakcja sprawiłaby, że połączona firma wyprzedzi Tesco jako numer jeden w brytyjskim sektorze spożywczym.

Jeśli miałoby dojść do zawarcia umowy, wydaje się prawdopodobne, że może dojść do zwolnień z racji duplikowania kadry zarządzającej. Chociaż jest to problem, to należy wspomnieć, że zarówno Aldi, jak i Lidl, są w trakcie dużego programu rozbudowy, z planami otwarcia nawet 80 nowych sklepów do 2022 r., tworząc tysiące nowych miejsc pracy.

 

EURUSD – zeszłotygodniowe spadki poniżej 1,2150 i marcowych dołków otwierają drogę na 1,1800 ze wsparciem przy 200-dniowej MA na poziomie 1,2000. Ruch powyżej 1,2170 może zanegować spadki przywracając ruch w kierunku 1,2300.

GBPUSD – znajdujemy się na kursie do przetestowania tegorocznych dołków przy 1,3710 z możliwością przełamania i ruchu w kierunku 200-dniowej MA na poziomie 1,3520. By cena mogła się ustabilizować i skierować na 1,4020, potrzebny jest ruch powrotny powyżej 1,3920.

EURGBP – kurs znalazł wsparcie przy 0,8680 w minionym tygodniu, przed mocnym wybiciem 0,8780 w kierunku 100-dniowej MA przy 0,8810. Przełamanie tego obszaru może skierować cenę na 200-dniową MA przy 0,8880.

USDJPY – cena przełamała 109,20 w zeszłym tygodniu i ma otwartą drogę na 200-dniową MA przy 110,20. Aby mogło się to stać, musimy utrzymać się powyżej 108,80. Ruch poniżej 108,70 otwiera drogę na spadki w kierunku 108,20.

FTSE100 - oczekiwany wzrost na otwarcie o 15 punktów, przy 7 517.

DAX - oczekiwany wzrost na otwarcie o 35 punktów, przy 12 615.

CAC40 - oczekiwany wzrost na otwarcie o 6 punktów, przy 5 489.