W zeszłym tygodniu obserwowaliśmy rozbieżność między notowaniami europejskich i amerykańskich indeksów. W Europie głównie zyskiwał niemiecki DAX, pomimo wysokiego poziomu euro, które utrzymywało się na swoich prawie trzyletnich maksimach względem dolara. Drożejące złoto pokazuje, że inwestorzy boją się wystąpienia bessy na rynkach, jednak obawa ta jeszcze nie jest na tyle silna, by spadki faktycznie nastąpiły.

 

Występuje również obawa o zyski przedsiębiorstw, które były znacznie powyżej oczekiwań w ciągu ostatnich kilku kwartałów. Jeżeli pojawią się przesłanki na podwyżki wynagrodzeń, których oczekuje się do końca roku, a te będą miały zdecydowany wpływ na wycenę spółek.

 

W tle cały czas widnieje ryzyko pojawienia się eskalacji problemu z Koreą Północną, pomimo spokojnego weekendu w tej kwestii. Dziś USA ponownie będzie starać się naciskać na ONZ, by wprowadzono dodatkowe sankcje. Może to wywołać kolejną zaczepną odpowiedź ze strony Korei Północnej, jednak na ten moment rynki zdają się o tym nie myśleć, co widać po wzrostach na rynku azjatyckim.

 

Zainteresowanie inwestorów będzie również skupione na wycenie potencjalnych szkód jakie mógł wywołać huragan Irma, który dewastuje Florydę z prędkością ponad 200 km/h i falami wysokimi na 4,5 metra. W kolejnych tygodniach i miesiącach po tym jak huragan ustąpi, wciąż będą rosły koszty związane z naprawą dokonanych zniszczeń, a prawdopodobnie sięgną one dziesiątków miliardów dolarów.

 

Firmy ubezpieczeniowe poniosą ogromne straty w wyniku wypłaty świadczeń, przez co traciły już pod koniec zeszłego tygodnia Dodatkowe spadki mogą się pojawić, gdy rachunek jaki pozostawi za sobą huragan będzie znacznie większy od początkowych szacunków.

 

Wpływ tego wydarzenia na gospodarkę USA w kontekście wzrostu gospodarczego jest trudny do oszacowania, zarówno krótkoterminowo jak i długoterminowo. Wydaje się, że konsumpcja zostanie dotknięta jedynie w krótkim terminie, natomiast w kolejnych miesiącach powinno przenieść się to na wzrost produkcji związanej z odbudową zniszczonych terenów. Nie powinno mieć to jednak znaczącego wpływu na całokształt PKB.

 

Ze względu na te czynniki, dolar amerykański pozostanie pod presją w nadchodzących dniach i tygodniach, zwłaszcza, że stopy procentowe w USA zostaną podniesione prawdopodobnie dopiero w 2018 roku, ponieważ problem limitu zadłużenia został przesunięty na koniec roku, co odracza potencjalne dyskusje polityczne na później.

 

Na dolarze może również ciążyć zmiana na głównych stanowiskach FOMC, które nastąpią w najbliższych miesiącach. Aż 5 osób zostanie zastąpionych, co powoduje duży problem z szacunkami względem dalszych głosowań.

 

W rezultacie istnieje ryzyko dalszych spadków dolara, nawet poniżej 200-tygodniowej średniej kroczącej, co ostatnio było widziane w kwietniu 2014 roku. Rentowności 10-letnich obligacji amerykańskich spadły poniżej 2,1%, co może oznaczać spadek dalej, do poziomu 2%, co było ostatnio widziane w listopadzie zeszłego roku.

 

Będzie to również ważny tydzień dla funta, ponieważ podane zostaną odczyty inflacji oraz wzrost płac. Zwłaszcza inflacja wzbudza emocje, ponieważ dalszy jej wzrost może być bardzo negatywnie postrzegany przez konsumentów. Dodatkowo istnieje ryzyko, że płace znalazły się już na swoim lokalnym szczycie.

 

Natomiast jeżeli płace by wciąż rosły, to byłoby to argumentem podniesionym przez członka Banku Anglii, Michaela Saundersa, aby odwrócić ostatnią obniżkę stóp procentowych poczynioną w zeszłym roku.

 

EURUSD euro wzrosło ponad poprzedni szczyt na 1,2070 i osiągnęło poziom 1,2090, wygląda na to, że dąży do poziomu 1,2170. Poziom ten jest 50% zniesieniem mierzonym od szczytu na 1,3995 do dołka na 1,0340. Pokonanie tego poziomu otworzy drogę do 1,2500. Wsparcie znajduje się na 1,1980, a następnie na 1,1910.

 

GBPUSD – wybił ponad 1,3140 i zmierza w kierunku sierpniowych szczytów na 1,3268 oraz ważniejszego oporu na 1,3320. Wsparcie zlokalizowane jest teraz na 1,2980 oraz poniżej na 1,2850.

 

EURGBP – dopóki cena znajduje się poniżej 0,9220/30 można oczekiwać dalszych spadków do 0,9040, gdzie znajduje się 50-dniowa SMA.

 

USDJPY – po przebiciu wsparcia na poziomie 108,10/20, aktualnie celem dla spadków jest poziom 106,80. Dopiero wzrost ponad 108,50 pozwoli na ustabilizowanie sytuacji i powrót możliwości wzrostów do 111,00.

 

FTSE100 oczekuje się otwarcia o 28 punkty wyżej na 7 405

 

DAX oczekuje się otwarcia o 68 punkty wyżej na 12 372

 

CAC40 oczekuje się otwarcia o 26 punkty wyżej na 5 139