To było kilka ciekawych tygodni dla rynków. Wybór Trumpa na prezydenta spowodował bardzo duże wzrosty na rynkach ze względu na potencjalnie wyższe wydatki fiskalne. Jednak entuzjazm i cały sentyment rynku, który rozpoczął się krótko po wyborach i trwa aż do teraz zaczyna spowalniać. Inwestorzy zaczęli zdawać sobie sprawę z nadmiernego entuzjazmu jaki nimi kieruje. Mimo to, rynek utrzymał trend przez Święto Dziękczynienia i późniejsze dni.


Jednak jest już po świętach i realizm zaczyna wkraczać z powrotem na rynki, a inwestorzy zaczęli zdawać sobie sprawę, że dalej jest bardzo dużo długo- i krótkoterminowych ryzyk i wiele znaczących wydarzeń, które mogą w istotny sposób oddziaływać na rynki.


Wyniki sprzedaży w Czarny Piątek i późniejszy weekend były mieszane. Wzrosła sprzedaż internetowa, co wpisuje się w kontynuację trendu konsumentów coraz chętniej kupujących online. Za to mniej  pieniędzy zostało wydanych w przeliczeniu na jednego kupującego. Całość tych wydarzeń spowodowała błyskawiczne korekty w amerykańskiej sprzedaży detalicznej.


Ropa naftowa dalej odnotowuje swoje ciągłe wzrosty i spadki, w zależności od tego, jakie informacje przechodzą do wiadomości publicznej. Z początku cena spadła po komentarzu Arabii Saudyjskiej, która stwierdziła, że cena ropy sama się wyrówna do odpowiedniego poziomu w 2017 roku, nawet bez żadnego porozumienia. Oznaczałoby to, że nie ma żadnej gotowej umowy na stole. Jednak później ropa odrobiła straty i zakończyła dzień wzrostem 1,8% po ogłoszeniu przez Irak gotowości do porozumienia, a także wiadomości, że Rosja i Iran także uczestniczyły w rozmowach. Spotkanie OPEC w środę powinno rozwiać wiele wątpliwości, jednak do tego czasu, jakiekolwiek oznaki przybliżania się lub oddalania od porozumienia będą miały duży wpływ zarówno na cenę ropy, jak również na handel energią.


Włoskie referendum jest coraz bliżej. Żadna ze stron nie ma przewagi w sondażach, a decyzja w wyniku której premier złoży rezygnację oznacza wprowadzenie państwa w sytuację dużej niestabilności. Widać odzwierciedlenie obaw inwestorów w spadku rynku akcji 1,8%


Mimo, że uważa się to za błahostkę, trzeba zwrócić uwagę na przeliczenie głosów w stanie Wisconsin na wniosek partii zielonych. Planują oni zrobić to samo w Pensylwanii i Michigan. Takie ruchy mogą spowodować odnowienie buntów społecznych i innych większych problemów, co powinno przypomnieć inwestorom, że wybory w Stanach Zjednoczonych mogą jeszcze nie być zakończone, a pewność co do wybranej osoby będzie dopiero wtedy gdy ta obejmie urząd.


To, że inwestorzy zdali sobie sprawę, że wybory w Stanach nie są jeszcze zakończone spowodowało błyskawiczną korektę na rynkach - ceny większości akcji spadły, a defensywne rynki jak jen, złoto czy defensywne sektory rynku akcji odnotowały wzrosty.

Jednym z powodów, dla którego jen miał takie problemy ostatnimi czasy, było przekonanie, że BOJ będzie kontynuował pełną stymulację monetarną. Staje to w coraz większym kontraście do decyzji FED, który zamierza podwyższyć stopy procentowe, i regularnie to robić w kolejnym roku. Dzisiaj będzie ogłoszonych wiele danych ekonomicznych, które mogą pokazać, pod jak wielką presją jest BOJ by utrzymać swoją politykę monetarną.