Trzeba przyznać, że początek roku jest dla indeksów akcji po obu stronach Atlantyku dosyć schizofreniczny, ze względu na to, że inwestorom ciężko jest przebić się przez politykę, która nadawała ton zmianom na rynkach przez ostatnie tygodnie.

W zeszłym tygodniu FTSE100 zanotował pierwszy tygodniowy spadek w ciągu 7-miu tygodni. Były to również najgorsze wyniki od początku listopada. Natomiast amerykańskie indeksy mimo, że zakończyły piątek wyżej, to w ogólnym rozrachunku był to drugi tydzień spadków z rzędu.

Przemowa inauguracyjna Trumpa została oceniona jako introspektywna i protekcjonalna, jednak pomimo tego, reakcja rynku była całkiem pozytywna. Ciężko stwierdzić, czy tak zostanie w długim okresie. Rynki muszą dopiero zobaczyć jakiego rodzaju prezydentem Donald Trump chce być. Piątkowa przemowa mogła być skierowana do bardziej domowego odbiorcy, natomiast skomplikowane kwestie gospodarcze i ekonomiczne wymagają delikatnego podejścia do sprawy.

Weekendowe ogłoszenia o renegocjacji Północnoamerykańskiej Strefy Wolnego Handlu (NAFTA) oraz partnerstwa transpacyficznego (TPP) są prawdopodobnie jednymi z pierwszych wielu ogłoszeń o zmianie polityki. Więcej z nich można spodziewać się na piątkowej przemowie Trumpa.

Jedno czego można się spodziewać to to, że Donald Trump zamierza robić wszystko po swojemu. Powiedział, że zamierza zostawić widoczny ślad swojej działalności na gospodarce Stanów Zjednoczonych. A rynki powinny zwrócić na to szczególną uwagę, bo już po kilku dniach wiemy, że Donald Trump zamierza działać jako prezydent w ten sam sposób w jaki działał będąc kandydatem.

Dolar miał ostatnio cięższy okres spadając cztery tygodnie z rzędu, prawdopodobnie pokazując wzrastającą niepewność wokół wpływu Trumpa na gospodarkę Stanów Zjednoczonych. Spadek ten odbywa się pomimo spekulacji o większym zakresie wzrostu stóp procentowych.

Patrząc na dane w tym tygodniu, w piątek ogłoszone będą pierwsze szacunkowe dane PKB za czwarty kwartał. W tym samym dniu Trump ma wygłaszać przemowę o Obamacare.

Po silnym ostatnim tygodniu, będzie to ważny tydzień dla funta. Paradoksalnie po tym, jak May ogłosiła chęć wyjścia z jednolitego rynku przez Wielką Brytanię, funt skoczył do góry. Taki skok może być powodem rozwiania wątpliwości i klarownego kursu Wielkiej Brytanii. Jutro możemy spodziewać się większej niestabilności kursu w związku z ogłoszeniem przez Sąd Najwyższy wyroku w sprawie wdrożenia Artykułu 50. Wyrok ten stracił na znaczeniu po tym, jak parlament odbył debatę i zagłosował o rozpoczęciu rozmów o Brexicie pod koniec marca.

W ciągu tygodnia ogłoszone będą pierwsze szacunkowe dane PKB za czwarty kwartał dla Wielkiej Brytanii.

EURUSD - euro dalej utrzymuje linię wsparcia na 1,0550, poziomie minimów z tego roku. Tak długo jak to się utrzymuje, istnieje szansa na wzrosty w stronę 1,0800 po przebiciu się przez 1,0720. Ruch poniżej 1,0540 zwiększałby szansę na spadek do 1,0450.

GBPUSD - funt nie spadł poniżej 1,2000 w zeszłym tygodniu, co wygląda na poziom wsparcia w krótkim okresie. Funt ma wsparcie na 1,2250. Przebicie przez 1,2440 otwiera szansę na ruchy w stronę grudniowych maksimów na 1,2800.

EURGBP - euro osiągnęło minimum na 0,8609, po czym odbił się do góry, jednak dalej wygląda niestabilnie. Możliwy jest spadek w stronę 0,8480. Potrzebne jest przebicie przez 0,8750, by móc mówić o powrocie do ostatnich maksimów. Spadek poniżej 0,8580 mógłby być początkiem dalszych spadków.

USDJPY - zeszłotygodniowy gwałtowny wzrost odbił się od oporu na 115,80 i spadł poniżej 115,00. Ruch poniżej 114,30 oznaczałby duże prawdopodobieństwo spadków w stronę 112,55, podczas gdy wzrost powyżej 116,00 stawiałby za cel poziom 117,00.

FTSE100 – spodziewany spadek na otwarcie o 28 punktów do 7 170

DAX - spodziewany spadek na otwarcie o 42 punkty do 11 588

CAC40 - spodziewany spadek na otwarcie o 15 punktów do 4 835