Odkąd rynek akcji był w początkowym szoku wywołanym niespodziewaną wygraną Trumpa, ruchy na rynkach były raczej pozytywne niż negatywne. Warto zauważyć duże zróżnicowanie w zachowaniu spółek z różnych sektorów. Akcje spółek podstawowych potrzeb, jak banki czy opieka zdrowotna radzą sobie dobrze, a akcje spółek technologicznych mają problemy.


Efekt zawirowań był taki, że Dow Jones zanotował najlepszy tygodniowy wzrost od 2011 roku, tworząc nowe historyczne maksimum. Wprawdzie rynki nie były aż tak entuzjastyczne, jednak wygląda na to, że inwestorzy dają Trumpowi kredyt zaufania, mając nadzieję na zmiany w systemie podatkowym i duże pobudzenie infrastruktury.


Nie wiadomo czy ten optymizm będzie w stanie się utrzymać aż do mianowania Trumpa na prezydenta. Rynek obligacji wygląda jednak tak, jakby już wyceniał możliwą presję inflacyjną. 10 letnie obligacje zanotowały największy tygodniowy spadek od początku 2015 roku.


Wczesne wskazania sugerują, że FED ma zamiar podnieść stopy procentowe w grudniu. Sugeruje to komentarz obecnej sytuacji przez wiceprezydenta FED Stanleya Fishera, który stwierdził, że dodatkowy bodziec fiskalny mógłby doprowadzić do zmiany dynamiki dla gospodarki Stanów Zjednoczonych.


Oczekiwany wzrost inflacji nie został ograniczony tylko do Stanów Zjednoczonych. Jest to trend pokazujący się na rynkach obligacji od około miesiąca. Brytyjskie obligacje powoli wracają na swój poziom sprzed Brexitu - 1,4%, a niemieckie osiągnęły poziom ostatnio widziany w marcu - 0,3%.


Wzrost kosztów pożyczki przyczynił się do wzrostu innych europejskich obligacji nakładając większą presję na kraje z czułym deficytem jak Portugalia czy Włochy, niwecząc całą pracę Europejskiego Banku Centralnego, który starał się o jak najniższą cenę obligacji.


Funt miał swój spokojniejszy i luźniejszy okres gdy zwyczajowy “chłopiec do bicia” na rynku FX zanotował swój największy tygodniowy wzrost w odniesieniu do euro, w wyniku koncentracji uwagi na niepewności w układzie politycznym w Europie, a także na słabym systemie finansowym.


Wskazane wcześniej trudności mogą tłumaczyć spadki na euro w ostatnim tygodniu. Inwestorzy zaczynają się obawiać, że podobne wyniki jak w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych będzie można zobaczyć w innych krajach Europy. Najbliższe ważne punkty na politycznej mapie to referendum 4 grudnia we Włoszech i austriackie wybory prezydenckie.


Rozpoczynając ten tydzień, rynki europejskie zaczną wyżej, ze względu na sesję azjatycką. Japoński GDP osiągnął wyniki lepsze niż się spodziewano. Najnowsze dane dotyczące chińskiej gospodarki odnotowały pogorszenie w porównaniu do wzrostów z zeszłego miesiąca.


Mimo, że będziemy musieli poczekać kilka tygodni by przekonać się o efektach tych informacji, to na podstawie danych ze sprzedaży konsumenckich w październiku można wątpić we  wzrost sektora produkcji, wręcz przeciwnie, wygląda na to, że chińscy konsumenci zmniejszają swoje wydatki. Wzrost o 10% w stosunku do zeszłego roku, jest wynikiem słabszym od wrześniowego 10,7%, a także od wyniku z początku roku. Wzrost ten odpowiada za to słabym wynikom widzianym wcześniej w tym roku, a także wynikom z 2015 roku i sugeruje pozostanie wewnętrznego popytu na niskim poziomie. Przemysłowa produkcja nie zmieniła się i pozostała na poziomie 6,1%.


EURUSD - spadki w zeszłym tygodniu mogą spowodować ruchy w okolice minimów z marca, a także zagrozić linii wsparcia na poziomie 1.0720. Potrzebny jest powrót ponad 1.0950 dla stabilizacji sytuacji.


GBPUSD - funt zanotował maksimum na poziomie 1.2670 w zeszłym tygodniu z realną szansą na dalsze ruchy w okolice 1.2880. Spadek poniżej 1.2330 otwiera możliwość ruchu do ostatnich minimów w okolicach 1.2100.


EURGBP - spadki poniżej 0.8780 w zeszłym tygodniu otwiera szansę na dalsze spadki w okolice 0.8380 w krótkim czasie. To sugeruje, że euro może mieć problemy z powrotem ponad poziom 0.8780 w niedalekiej przyszłości..


USDJPY - ruch w stronę 200 dniowego MA na poziomie 106.65 może w dalszej konsekwencji spowodować wzrost w okolice lipcowych maksimów na 107.50. Jednak może mieć z tym problemy, co sugeruje możliwość zmiany trendu i najpierw spadku w okolice 105.30.


FTSE100 – spodziewany wzrost na otwarcie o 55 punktów do 6,785

DAX - spodziewany wzrost na otwarcie o 87 punktów do 10,555

CAC40 - spodziewany wzrost na otwarcie o 31 punktów do 4,520