Rynki obligacji i akcji wyrysowują szczyty, a chiński handel rozczarowuje

Co prawda największa uwaga inwestorów skupiała się wczoraj na rentownościach brytyjskich obligacji, które zresztą rosły najmocniej od sierpnia, rentowności obligacji innych krajów również szły w górę. Podczas gdy amerykańskie papiery skarbowe osiągnęły najwyższe poziomy od czerwca, niemieckie dotarły do swoich wrześniowych szczytów.

Amerykański dolar kontynuuje umocnienie na fali wzrostu oczekiwań co do podwyżki stóp procentowych. Indeks dolara dotarł do najwyższego poziomu od 7 miesięcy. Opublikowane wczoraj minutki nie zmieniły nic w tym sentymencie. Sytuację poprawiły informacje o produkcji ropy naftowej przez OPEC oraz zapasach tego surowca w USA.

Amerykańskie rynki akcji zanotowały wczoraj raczej neutralną sesję, odrabiając nieco poprzednie ruchy. Podobną, nic nie wnoszącą sesję obserwowaliśmy w Europie.

Azjatyccy inwestorzy mieli w nocy sporo pracy, jako że musieli przeanalizować bardzo ważne dane z chińskiej gospodarki. Wg danych Chiny wyeksportowały we wrześniu o 10% mniej towarów niż rok wcześniej. Import spadł zaś o 1,9% r/r, choć spodziewano się że wzrośnie o niewiele mniej niż 1%.

Wydawać by się mogło, że rosnące oczekiwania inflacyjne oraz nadchodzący sezon wyników poprawią nastroję na europejskich giełdach. Tak się jednak nie dzieje, a sentyment wciąż pozostaje słaby. Taką sytuację zafundowali nam Brytyjczycy jeszcze w czerwcu, kiedy postanowili zagłosować za Brexitem.

Sprawozdanie z posiedzenia FED nie zaskoczyło nas aż tak bardzo – już wcześniej wiedzieliśmy, że decyzja o pozostawieniu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie nie była jednomyślna, a wczorajsze minutki jedynie to potwierdziły. Wydźwięk sprawozdania był jednak pozytywny, członkowie FED dobrze oceniają obecną koniunkturę, choć martwią się o słaby poziom inwestycji.

Funt miał wczoraj nieco lepszy dzień, kończąc sesję w najlepszym stylu od niemal miesiąca, choć w ciągu dnia i tak spadł do 168-letniego minimum, jeśli chodzi o jego ważony handlem zagranicznym indeks.

Podczas gdy rosnące oczekiwania inflacyjne wywołują spadek cen obligacji Wielkiej Brytanii, nie można tego samego powiedzieć o cenach tych papierów w innych krajach, choć ich ceny również spadają. Cena amerykańskich dziesięciolatków przebiła właśnie swoją 200-dniową średnią w dół, a cena niemieckich papierów za niedługo najprawdopodobniej zrobi to samo.

Czy to możliwe, że obserwujemy zmianę trendu na rynku obligacji, będącą znakiem że polityka monetarna banków centralnych przestaje działać? Jeśli tak, to ceny obligacji zapewne dalej będą spadać i być może pociągną za sobą indeksy akcji.

EURUSD – kurs przebił sierpniowe dołki w okolicach 1,1040 i porusza się w kierunku 1,0950, a nawet niżej, do poziomu 1,0800. Najważniejszy opór pozostaje w okolicach 1,1300.

GBPUSD – funt znalazł w ostatnich dniach wsparcie na poziomie 1,2100 i musi je utrzymać, aby udało się przetestować okolice 1,2500. Przebicie tego wsparcia otwiera ruch do poziomu dołków wyrysowanych przez flash crash przed kilkoma dniami.

EURGBP – para obecnie konsoliduje się pomiędzy 0,9080 i 0,8960, po zeszłotygodniowym ruchu na 0,9300. Powrót w okolice 0,8960 może doprowadzić do dalszych spadków, nawet w okolice 0,8780.

USDJPY – wczorajsze przebicie wrześniowych maksimów zatrzymało się na 104,48, a następnie ruch się odwrócił. Udało się jednak utrzymać powyżej 103,80, dzięki czemu możemy oczekiwać ruchu nawet na 105,80 w krótkim terminie.