Rynki lekceważą zwycięstwo Trumpa, a Dow ustanawia rekordowe maksimum

Po silnych wzrostach wywołanych dyskontowaniem zwycięstwa Hillary Clinton rynki dynamicznie tracił po informacjach, że to Donald Trump wygrał wybory. Później jednak, po przemówieniu prezydenta-elekta giełdy znowu zaczęły rosnąć, pokazując, w jak dziwnych czasach żyjemy. Dow nawet zamknął się na najwyższym poziomie w historii, co, biorąc pod uwagę fakt, że jeszcze wczoraj mówiliśmy o możliwości 800-punktowego spadku, jest naprawdę niezwykłe.

Taka zmiana sentymentu najprawdopodobniej doprowadzi do pozytywnego otwarcia dzisiaj w Europie, po tym jak dzisiejszej nocy rynki w Azji zanotowały wzrostową sesję.

Ważne pytanie pozostaje jednak niewyjaśnione – jakim prezydentem będzie Donald Trump? Takim, jakiego spodziewamy się po jego kampanii, czy może jednak znacznie bardziej spokojnym i stonowanym, niż mogłoby się to wydawać.

Z plusów, niesnaski Demokratów z Republikanami wreszcie przestaną blokować niektóre rozwiązania, jako że obecnie to ci drudzy mają kontrolę nad Senatem i Kongresem oraz urzędem Prezydenta. To może być powodem wzrostu rentowności amerykańskich obligacji oraz waluty tego kraju, szczególnie że Trump zapowiadał wcześniej, że ma zamiar obciąć podatki by zachęcić amerykańskie korporacje do tego, by transferowały swoje zyski do USA.

Jest to swojego rodzaju kolejna odsłona Homeland Investment Act, którego pierwsza wersja w 2004 roku doprowadziła do silnego wzrostu kursu dolara.

Niestety Trump wciąż pozostaje ogromną niewiadomą, co oznacza, że jego działania będą w ogromnej mierze nieoczekiwane. Równie niebezpieczne mogą się okazać jego gafy, które, gdy był jedynie biznesmanem nie miały większego znaczenia, jednak teraz, kiedy stał się Prezydentem, mogą wywierać ogromny wpływ na politykę.

Tym, czego nauczyły nas wydarzenia w tym roku jest to, że status quo nie jest już akceptowalny przez społeczeństwa, a wraz z Brexitem i Trumpem możemy oczekiwać dalszych, dużych przemian.

Ten bunt przeciwko tzw. establishmentowi może wzmocnić ruchy społeczne w niektórych krajach Europy, które we Włoszech, Francji, Holandii i Niemczech zyskują obecnie siłę. Odpowiedzią polityków na te zjawiska może być poszukiwanie większej integracji w Europie, co zaś będzie błędem, bo właśnie przeciwko temu mieszkańcy Europy się buntują.

Co równie niepokojące, wczorajsze wydarzenia mogą być po prostu kolejnym etapem w zmianach, jakie obecnie zachodzą. To zaś może sugerować, że taka sytuacja będzie się utrzymywać w następnych miesiącach i latach, a to zaś stawia przyszłość Unii Europejskiej w ciemnych barwach.

EURUSD – pomimo wzrostu do 1,1300 euro zaczęło się osłabiać i przebiło poziom 1,0950, otwierając drogę do wsparcia na 1,0850 i potencjalnej linii trendu w okolicach 1,0720.

GBPUSD – wsparcie na 1,2330 wciąż podtrzymuje kurs, a przebicie tygodniowych szczytów wydaje się prawdopodobnym scenariuszem. Przebicie wspomnianego wsparcia otworzy drogę w kierunku minimów na 1,2100

EURGBP – pomimo szybkiego wzrostu do 0,9026 euro dynamicznie spadało docierając do poziomu 0,8850, zmierzając nawet w kierunku 0,8780. Powrót powyżej 0,8960 jest obecnie konieczny, by myśleć o wzrostach powyżej 0,9050.

USDJPY – po spadku do 101,20 dolar dynamicznie odbił w kierunku 200-okresowej średniej kroczącej na wysokości około 106,66. Aby dotarł do tego poziomu musi się przez dłuższą chwilę utrzymać powyżej ważnego poziomu na wysokości 104,70.

 

Share: