To naprawdę interesujące zjawisko, gdy długo oczekiwane potwierdzenie nałożenia 25% cła dla stali i 10% dla aluminium powoduje, że giełdy zamykają się wyżej. Jednak tak właśnie stało się zeszłej nocy, kiedy prezydent USA podpisał ostatecznie rozporządzenie, potwierdzając to, co wraz z odejściem Gary'ego Cohna było nieuniknione.

Nie brakuje zastrzeżeń do sytuacji, zwłaszcza w kontekście wyłączenia z tych obostrzeń Meksyku i Kanady, co może wesprzeć zamiary USA w kwestii NAFTA. Ponadto nowe cła wejdą w życie dopiero za 15 dni, co pozwoli na dalsze zwolnienia dla krajów, które mają bliskie stosunki bezpieczeństwa z USA. Sugerowałoby to możliwość dalszego “rozwadniania” obostrzeń, co może wyjaśniać, dlaczego rynki reagują w dość spokojny sposób. Zamiast szokować i siać grozę, Trump wydaje się stawiać na nieco dłuższą rozgrywkę, w nadziei że dojdziemy do punktu, który uniemożliwia rozwiązania ostateczne.

Rynki azjatyckie znalazły dziś wsparcie po ogłoszeniu, że prezydent Trump oraz Kim Dzong Un mają się spotkać, aby porozmawiać o sytuacji między USA i Koreą Północną oraz jej broni nuklearnej. Chociaż łatwo tutaj popaść w cynizm, nie można oprzeć się wrażeniu, że te rozmowy mogą skończyć się podobnie jak wszelkie poprzednie próby porozumienia się. Również w Azji chiński CPI niespodziewanie podskoczył do 2,9% w lutym z 1,5%, choć odczyt może być niemiarodajny z powodu trwającego obecnie okresu chińskiego Nowego Roku. Z kolei Bank Japonii pozostawił politykę monetarną na niezmienionym poziomie.

EBC również zdecydował się wczoraj na utrzymanie polityki pieniężnej na niezmienionym poziomie. Usunięcie paragrafu, który zobowiązywał do zwiększenia miesięcznych zakupów obligacji w razie potrzeby, spowodowało początkowo silny wzrost euro, lecz reakcja inwestorów była znacznie bardziej jastrzębia niż faktyczna wymowa tej decyzji.

Przede wszystkim perspektywa na wzrost QE w tym roku była znikoma, a usunięcie wspomnianego paragrafu było jedynie odzwierciedleniem takiego stanu rzeczy. Ponadto wytyczne dotyczące stóp pozostały bez zmian.

W związku z tym, że EBC nieznacznie obniżył prognozę inflacji na rok 2019 w wyniku niedawnego osłabienia danych CPI, implikuje to utrzymanie stałych stóp procentowych przez najbliższe miesiące (jeśli nie dłużej), w tym czasie stopy w USA prawdopodobnie będą nadal podnoszone.

Oczekiwania dotyczące stóp w USA prawdopodobnie zostaną przez rynek poddane analizie później wraz z nadejściem w dniu dzisiejszym najnowszego raportu o zatrudnieniu w USA za luty oraz danymi dotyczącymi wynagrodzeń. Odczyty zaskoczyły rynki w zeszłym miesiącu, kiedy to płace styczniowe gwałtownie wzrosły o 2,9%, co było w dużej mierze efektem tego, że w 18 stanach w USA osiągały minimalne wartości.

Ostatni raport ADP wykazał odczyt na poziomie 235 tys., po odczycie 244 tys. w styczniu. W ostatnich miesiącach nie było dużej korelacji pomiędzy tymi dwoma raportami, ale mimo to wciąż utrzymują one średnią wartość zbliżoną do 200 tys. Styczniowe dane o payrollsach pokazały odczyt na poziomie 200 tys. nowych miejsc pracy i podobna liczba jest oczekiwana za luty (prognozy 205 tys.).

Ostatecznie jednak to nie liczba nowych miejsc pracy będzie głównym źródłem zmienności na rynku, lecz średnie godzinowe dane o zarobkach. Inwestorzy będą oczekiwać, czy styczniowy skok do 2,9% utrzyma się w lutym, przy prognozach na poziomie 2,8%. Prawdopodobnie wystarczyłoby to, aby utrzymać oczekiwany 4% wzrost na 2018 r. po skoku z 2,5% w grudniu. Gwałtowny spadek do 2,5% sugerowałby, że wzrost płac może być jednorazowy i byłby zaskoczeniem, biorąc pod uwagę ostatnie raporty ISM i Beżowej Księgi, które sugerują, że presja płacowa rośnie.

Odporność funta zostanie dzisiaj przetestowana wraz z publikacją najnowszych danych dotyczących produkcji przemysłowej za styczeń. Po rozczarowującym zakończeniu 2017 roku i słabym wejściu w nowy rok, ostatni odczyt PMI pokazuje wzrost aktywności, przy czym najnowsza produkcja fabryczna powinna osiągnąć wzrost o 2,8% rok do roku, z 1,4% w grudniu, podczas gdy produkcja przemysłowa ma wzrosnąć o 1,5% miesiąc do miesiąca i o 1,8% rok do roku. Najnowsze szacunki PKB dla gospodarki Wielkiej Brytanii wskazują na  możliwe nieznaczne spowolnienie z 0,5% do 0,4%.

EURUSD – kurs podejmował próby przebicia się wyżej, ale po dotarciu do 1,2446 nastąpiło cofnięcie z możliwością dotarcia w okolice 1,2250 w krótkim czasie i wsparciem przy 1,2160 w dłuższym terminie.

GBPUSD – aktualnie opór znajduje się przy 1,3920. Kluczową barierą jest obszar przy 1,3980. Wsparcie znajduje się przy tygodniowych minimach w okolicy 1,3710 i poniżej przy 1,3660.

EURGBP – kurs walczy z przełamaniem 0,8950 już drugi dzień z rzędu. Poziom ten pozostaje kluczowym oporem, który (dopóki nie zobaczymy przełamania) może zawracać cenę w okolice 0,8870 i kolejnym wsparciem przy 0,8810.

USDJPY – wsparcie znajduje się cały czas przy 105,20. Ruch na 106,30 może pociągnąć cenę wyżej, w okolice 107,20. Ruch poniżej 105,00 sugeruje możliwość obrania kierunku na 100,00. Dla ustabilizowania ceny potrzebny jest ruch w okolice 108,30.

FTSE100 – oczekiwane otwarcie na poziomie 7 203.

DAX - oczekiwany spadek na otwarcie o 10 punktów do poziomu 12 346.

CAC40 - oczekiwany spadek na otwarcie o 4 punkty do poziomu 5 250.