Za nami kolejny, pełen niepewności, aczkolwiek pozytywny dzień dla rynków akcji, z obawami dotyczącymi wojny handlowej i niepewnymi perspektywami włoskiej polityki w tle. Taka atmosfera będzie nam towarzyszyć do końca tygodnia, dopóki sytuacja nie zostanie ustabilizowana, przede wszystkim na froncie handlowym i w kontekście informacji, jakie napłynęły do nas w nocy o odejściu ze stanowiska głównego doradcy ekonomicznego prezydenta Trumpa - Gary’ego Cohna.

 

Pojawiają się obawy, że po odejściu Cohna, polityka handlowa Białego Domu, zwłaszcza w zakresie ceł, może stać się jeszcze bardziej nieprzewidywalna, tym bardziej, że Cohn był człowiekiem, który niezupełnie podzielał zdanie prezydenta Trumpa w tym temacie, aczkolwiek był jedynym źródłem wpływu na jego decyzje. Pierwsze skutki tej sytuacji możemy zaobserwować już po sesji azjatyckiej, gdzie rynki zanotowały wyraźne spadki. Podobny scenariusz może nas czekać na otwarciu rynków europejskich.

 

Pomimo niejednoznacznej sytuacji po wyborach we Włoszech, FTSEMib zareagował pozytywnie zamykając się znacznie powyżej zeszłotygodniowego zamknięcia.

 

Pozostała część Europy, po drugim wyższym zamknięciu z rzędu, nie wykazuje jednak nadmiernego optymizmu, pomimo dobrych perspektyw geopolitycznych, po deklaracji Korei Północnej i Korei Południowej, że kraje te są gotowe do rozpoczęcia w kwietniu rozmów na temat zakończenia konfliktu nuklearnego.

 

Reakcja rynku na te informacje nie była długotrwała, ze względu na fakt, że sytuacja ta od dłuższego już czasu stanowi tło dla pozostałych wydarzeń i została przez inwestorów zdyskontowana.

 

Głównym problemem, na którym koncentruje się rynek, jest w tej chwili kwestia wprowadzenia nowych ceł (zwłaszcza w kontekście odejścia Cohna) oraz poszukiwanie nowych środków zaradczych. Wpływa to istotnie na notowania dolara amerykańskiego, który po raz kolejny rozczarował inwestorów w dniu wczorajszym. Pomimo optymizmu związanego z poprawą gospodarki oraz prawdopodobieństwem podniesienia przez FED stóp procentowych, wojna handlowa wciąż napędza kierunek amerykańskiej waluty.

 

Dzisiejszy raport o zatrudnieniu ADP za luty będzie stanowił rozgrzewkę, przed piątkową publikacją payrollsów. Oczekiwania ekonomistów kształtują się na poziomie 194K (w styczniu odczyt wyniósł 234K). Dane oscylujące w okolicach wartości 200K pokazują, że na amerykańskim rynku pracy wciąż obserwujemy pewien zastój. Oczekuje się, że kwartalne jednostkowe koszty pracy będą wykazywały rosnącą tendencję, a wzrost wyniesie 2,1%, co stanowi niewielką poprawę w stosunku do poprzednich 2%.   

 

Przed nami również decyzja Banku Kanady dotycząca stóp procentowych, które w prognozach ekonomistów pozostają na niezmienionym poziomie 1,25% po wcześniejszych podwyżkach w styczniu. Jednym z głównych punktów, na których koncentruje się bank, jest słaby miesięczny wskaźnik PKB, którego odczyt w zeszłym tygodniu wyniósł 0,1%. Rozczarowujące były również dane na temat wydatków konsumentów, podczas gdy inflacja spowolniła. Wraz z niepewnością związaną z polityką ceł oraz NAFTA, wszystkie te czynniki mogą obecnie wstrzymać bank centralny w jakichkolwiek decyzjach dotyczących podwyżek.

 

EURUSD – kurs przełamał opór i znalazł się wczoraj powyżej 1,2370, kierując się na 1,2420, gdzie możemy oczekiwać wyhamowania. Ruch powyżej 1,2430 daje perspektywy na kolejne szczyty w okolicy 1,2500. Poziom 1,2360 powinien stanowić na ten moment istotne wsparcie, a jego przebicie otworzy drogę na kolejny dołek przy 1,2250.

 

GBPUSD – kurs kontynuuje ruch w kierunku 1,3980, gdzie znajduje się kolejny kluczowy opór i przeszkoda przed osiągnięciem poziomu 1,4200. Jeśli notowania spadną, wówczas poziom 1,3820 będzie stanowił pierwsze wsparcie, natomiast przy 1,3710 znajduje się minimum z ostatniego tygodnia.

 

EURGBP – w ostatnich trzech dniach kurs trzykrotnie podejmował próbę ataku poziomu 0,8950. Stanowi on obecnie kluczowy opór, który (jeśli wytrzyma) może ściągnąć cenę z powrotem w okolice 0,8870 z możliwym przełamaniem i kolejnym wsparciem przy 0,8810.

 

USDJPY – kurs wyhamował przy 105,20 wracając w okolice 106,30 z perspektywą na 107,20. Ruch poniżej 105,00 może skierować notowania w okolice 100,00. Musimy zobaczyć ruch powyżej 108,30 by cena mogła się ustabilizować.

 

FTSE100 - spodziewany spadek na otwarcie o 50 punktów do poziomu 7 096. 

 

DAX - spodziewany spadek na otwarcie o 103 punkty do poziomu 12 010.

 

CAC40 - spodziewany spadek na otwarcie o 47 punktów do poziomu 5 123.